Russell: To nie jest wina mojego stylu jazdy
Zespół Mercedesa wciąż poszukuje przyczyny słabszego tempa Brytyjczyka na tle Antonellego.
19.07.2608:06
456wyświetlenia
Embed from Getty Images
George Russel doszedł do wniosku, że przyczyną utraty czasu względem zespołowego kolegi z mercedesa jest jego styl jazdy - jednak zarówno on, jak i zespół wykluczyli już tę hipotezę.
W czwartek w Spa Russell opisał konieczność naśladowania stylu jazdy Kimiego Antonellego, zamiast podążania za własną intuicją, w następujący sposób:
Jednak po kwalifikacjach do Grand Prix Belgii na Spa, w których stracił 0,508 s do zdobywcy pole position, Russell stwierdził, że różnicy w prędkości maksymalnej między dwoma fabrycznymi Mercedesami nie da się w pełni wyjaśnić samym stylem jazdy.
Jednym z bardziej subtelnych, nieoczekiwanych skutków przepisów technicznych na 2026 rok jest wzajemne oddziaływanie dynamiki podwozia i stylu jazdy z charakterystyką energetyczną nowych jednostek napędowych. Ze względu na stosunkowo niewielką pojemność akumulatorów kierowcy, którzy wytracają zbyt dużo prędkości w zakrętach, a następnie wykorzystują dodatkową energię elektryczną, aby ją odzyskać, odczuwają konsekwencje później na okrążeniu, gdy poziom naładowania baterii spada.
Na torach określanych jako "ubogie elektrycznie", takich jak Silverstone i Spa, gdzie proporcja zakrętów do prostych - oraz charakter samych zaketów - daje mniej okazji do odzyskiwania energii podczas hamowania i odpuszczania gazu, takie problemy mają tendencję do narastania w trakcie okrążenia.
Robocza teoria Mercedesa dotycząca różnicy między Russellem a Antonellim zakładała, że styl jazdy Russella - który zwykle hamuje później i bardziej agresywnie, przez co potencjalnie utrzymuje mniejszą prędkość w zakrętach - powodował szybsze wyczerpywanie energii elektrycznej. Stąd jego wypowiedzi w Austrii, a następnie ponowanie w Spa, o konieczności stosowania nieintuicyjnych technik jazdy, aby wydobyć maksimum z samochodu.
Teraz zarówno on, jak i zespół szukają odpowiedzi gdzie indziej.
Analiza dostępnych danych pokazuje, że główny obszar, w którym Russell traci czas do Antonellego - przynajmniej przy porównaniu ich najszybszych okrążeń w Q3 - znajduje się na ostatniej "prostej" między Blanchimont a szykaną. Jak sam powiedział, był tam wolniejszy niż na poprzednim okrążeniu.
Inżynier wyścigowy Russella, Marcus Dudley, poinformował go podczas kwalifikacji, że najwięcej czasu w zakrętach traci w zakręcie nr 14 - Campus - a dane potwierdzają niewielką stratę w tym miejscu podczas Q3. W rzeczywistości był to jednak dopiero początek różnicy, która rosła w sposób niemal liniowy - od jednej do pięciu dziesiątych sekundy - między Stavelot a szykaną.
Wykresy prędkości w tym sektorze przebiegają niemal równolegle, ale samochód Antonellego przez cały czas jest szybszy o kilka kilometrów na godzinę.
Szef zespołu Toto Wolff zasugerował, że jednym z możliwych wyjaśnień może być różnica w eksploatacji jednistek napędowych - silnik Antonellego jest "świeższy".
Często zdarza się, że kierowcy przekonują samych sibie, iż problem tkwi w samochodzi, podczas gdy w rzeczywistości znajduje sie w ich głowie. Zespoły do pewnego momentu podtrzymują takie przekonanie, nawet wymieniając podwozie, ale z czasem pole do szukania wymówek szybko się kończy.
Jeśli jednak dostosowanie stylu jazdy nie przyniosło oczekiwanego efektu, warto sprawdzić inne możliwości.
George Russel doszedł do wniosku, że przyczyną utraty czasu względem zespołowego kolegi z mercedesa jest jego styl jazdy - jednak zarówno on, jak i zespół wykluczyli już tę hipotezę.
W czwartek w Spa Russell opisał konieczność naśladowania stylu jazdy Kimiego Antonellego, zamiast podążania za własną intuicją, w następujący sposób:
To tak, jakby ktoś poprosił cię o narysowanie Mony Lisy, mając Mona Lisę tuż obok. Myślisz, że od razu byłbyś w stanie to zrobić?
Jednak po kwalifikacjach do Grand Prix Belgii na Spa, w których stracił 0,508 s do zdobywcy pole position, Russell stwierdził, że różnicy w prędkości maksymalnej między dwoma fabrycznymi Mercedesami nie da się w pełni wyjaśnić samym stylem jazdy.
Wczoraj traciłem osiem dziesiątych na prostych, dziś tracę cztery dziesiąte- powiedział Russell.
To krok we właściwym kierunku, ale widzieliśmy to już na Silverstone - myśleliśmy, że znaleźliśmy problem, sądziliśmy, że chodzi po prostu o hamule. To nie były hamulce..
Potem uznaliśmy, że chodzi o mój styl jazdy, o pracę przepustnicą, i sam przekonałem siebie, że problem leży we mnie, w moim stylu jazdy. Teraz jesteśmy już bardzo pewni, że nie chodzi o styl jazdy i że mamy do czynienia z poważnym problemem, nad którego rozwiązaniem zespół intensywnie pracuje.
Ale za każdym okrążeniem, kiedy widzę, że tracę od dwóch do sześciu dziesiątych na prostych, jest to naprawdę frustrujące
Jednym z bardziej subtelnych, nieoczekiwanych skutków przepisów technicznych na 2026 rok jest wzajemne oddziaływanie dynamiki podwozia i stylu jazdy z charakterystyką energetyczną nowych jednostek napędowych. Ze względu na stosunkowo niewielką pojemność akumulatorów kierowcy, którzy wytracają zbyt dużo prędkości w zakrętach, a następnie wykorzystują dodatkową energię elektryczną, aby ją odzyskać, odczuwają konsekwencje później na okrążeniu, gdy poziom naładowania baterii spada.
Na torach określanych jako "ubogie elektrycznie", takich jak Silverstone i Spa, gdzie proporcja zakrętów do prostych - oraz charakter samych zaketów - daje mniej okazji do odzyskiwania energii podczas hamowania i odpuszczania gazu, takie problemy mają tendencję do narastania w trakcie okrążenia.
Robocza teoria Mercedesa dotycząca różnicy między Russellem a Antonellim zakładała, że styl jazdy Russella - który zwykle hamuje później i bardziej agresywnie, przez co potencjalnie utrzymuje mniejszą prędkość w zakrętach - powodował szybsze wyczerpywanie energii elektrycznej. Stąd jego wypowiedzi w Austrii, a następnie ponowanie w Spa, o konieczności stosowania nieintuicyjnych technik jazdy, aby wydobyć maksimum z samochodu.
Teraz zarówno on, jak i zespół szukają odpowiedzi gdzie indziej.
Szczerze mówiąc, byłem bardzo zadowolony ze swojego okrążenia. Myślę, że minimum to byłaby walka o pierwszy rząd- powiedział Russell.
Ale przez ostatnie 36 godzin cała moja uwaga skupiała się na prędkości na prostych. Nie koncentrowaliśmy się na ustawieniach, oponach ani niczym innym, ponieważ wszyscy próbujemy zrozumieć co się dzieje..
Nawet na ostatnim okrążeniu z jakiegoś powodu straciłem do samego siebie kolejną jedną i pół dziesiątej, tylko na prostej. Patrzysz na kierownicę i widzisz, jak tracisz prędkość, mimo że jedziesz z pełnym gazem na prostej. Czujesz się bezradny.
Nie wiemy, co się dzieje. Szczerze mówiąc, nie sądze, żeby chodziło o jednostkę napędową.
Ale coś spowalnia nas na prostych i, jak już mówiłem, zespół naprawdę intensywnie pracuje nad rozwiązaniem tego problemu
Analiza dostępnych danych pokazuje, że główny obszar, w którym Russell traci czas do Antonellego - przynajmniej przy porównaniu ich najszybszych okrążeń w Q3 - znajduje się na ostatniej "prostej" między Blanchimont a szykaną. Jak sam powiedział, był tam wolniejszy niż na poprzednim okrążeniu.
Inżynier wyścigowy Russella, Marcus Dudley, poinformował go podczas kwalifikacji, że najwięcej czasu w zakrętach traci w zakręcie nr 14 - Campus - a dane potwierdzają niewielką stratę w tym miejscu podczas Q3. W rzeczywistości był to jednak dopiero początek różnicy, która rosła w sposób niemal liniowy - od jednej do pięciu dziesiątych sekundy - między Stavelot a szykaną.
Wykresy prędkości w tym sektorze przebiegają niemal równolegle, ale samochód Antonellego przez cały czas jest szybszy o kilka kilometrów na godzinę.
Szef zespołu Toto Wolff zasugerował, że jednym z możliwych wyjaśnień może być różnica w eksploatacji jednistek napędowych - silnik Antonellego jest "świeższy".
George wyraźnie cierpi z powodu braku prędkości na prostych, którego nie potrafimy wyjaśnić. To kilka dziesiątych sekundy- powiedział Wolff.
Dosłownie nie pozostawialiśmy kamienia na kamieniu. Czy chodzi o jednostkę napędową? Kimi ma supełnie nową jednostkę napędową i być może to robi różnicę..
Przekonamy się na kolejnych torach, ponieważ będą one mniej wymagające pod względem zarządzania energią. To nie powinno robić dużej różnicy
Często zdarza się, że kierowcy przekonują samych sibie, iż problem tkwi w samochodzi, podczas gdy w rzeczywistości znajduje sie w ich głowie. Zespoły do pewnego momentu podtrzymują takie przekonanie, nawet wymieniając podwozie, ale z czasem pole do szukania wymówek szybko się kończy.
Jeśli jednak dostosowanie stylu jazdy nie przyniosło oczekiwanego efektu, warto sprawdzić inne możliwości.
Myśleliśmy, że problem leży w stylu jazdy i technice, ale ostatecznie doszliśmy do wniosku, że tak nie jest- powiedział Russell.
Zmieniliśmy wszystko. W Q3 traciłem cztery dziesiąte na prostych - i to frustrujące, bo podczas każdego okrążenia w ten weekend widziałem stratę od dwóch do czterech dziesiątych. Wczoraj w FP2 było to siedem dziesiątych..
Zespoł bardzo ciężko pracuje, aby zrozumieć, co to jest. Pierwsze oznaki zauważyliśmy już w Austrii. Widzieliśmy symptomy, ale zawsze wydawało nam się, że istnieje jakieś wyjaśnienie.
W kwalifikacjach do sprintu na Silverstone zobaczyliśmy stratę trzech i pół dziesiątej. Myśleliśmy, że znaleźliśmy problem.
Cały czas przechodzimy przez ten sam proces: wydaje nam się, ze to właśnie to. Zmieniamy to. Okazuje się, że to nie to.
Może chodzi o styl jazdy. Sam uważałem, że chodzi o styl jazdy.
Naprawdę przyjechałem na ten weekend przekonany, tak jak mówiłem w czwartek, że chodzi o styl jazdy.
Zmieniłem styl jazdy. To nie styl jazdy. Jak już mówiłem, zespół bardzo ciężko pracuje, żeby zrozumieć, co to jest