Isack Hadjar pozostanie kierowcą Red Bulla w sezonie 2027

Francuz wynikami w pierwszej połowie mistrzostw zagwarantował sobie nowy kontrakt.
23.09.2609:28
Karol Kos
18wyświetlenia
Embed from Getty Images

Red Bull Racing oficjalnie potwierdziło zatrzymanie Isacka Hadjara w składzie kierowców na sezon 2027.

Dla Francuza przyszłoroczna kampania będzie drugim sezonem w głównej ekipie Red Bulla i trzecią w Formule 1. Pierwszym miejscem startów Hadjara było siostrzane Racing Bulls, w którym zabłsynął regularnymi awansami do Q3, wygraną w pojedynku z Liamem Lawsonem oraz podium w Grand Prix Holandii 2025.

21-latek po awansie dobrze odnalazł się w roli partnera Maksa Verstappena, któremu w ostatnich latach kierowcy po drugiej stronie garażu nie byli w stanie rzucić wyzwania. Po jedenastu startach Hadjar zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji z dorobkiem 71 punktów i jednym miejscem na podium z wyścigu w Monte Carlo.

Bardzo cieszymy się, że będziemy kontynuować naszą wspólną drogę z Isackiem. Od momentu dołączenia do nas na początku roku spisuje się znakomicie zarówno na torze, jak i poza nim, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że to dopiero jego drugi sezon w Formule 1. Przedłużenie kontraktu było więc łatwą decyzją - powiedział Laurent Mekies, szef Red Bulla.

Od samego początku Isack całkowicie zaangażował się w życie zespołu. Spędzał w fabryce każdą możliwą chwilę ze swoimi inżynierami, pracując nad rozwojem samochodu. Zawsze chciał się uczyć i robić postępy. Już od pierwszego weekendu w Melbourne było widać, że podszedł do tego kroku z niezwykłym spokojem i zasłużył na miejsce w tym samochodzie.

Pozostawienie obecnego składu zapewnia Red Bullowi stabilizację w czasie przygotowań do sezonu 2027. Zespół nie będzie musiał ponownie wdrażać nowego partnera Verstappena i może skoncentrować się na rozwoju kolejnego samochodu.

Ogłoszenie kontraktu zbiega się z powrotem Hadjara do rywalizacji. Francuz wystartuje w Grand Prix Azerbejdżanu po trzech opuszczonych rundach. Kontuzja nadgarstka wykluczyła go z wyścigów w Zandvoort, na Monzy i w Madrycie. W tym czasie jego miejsce zajmował Liam Lawson, który po weekendzie w Hiszpanii wraca do Racing Bulls.