Fabryka Red Bull F1 ewakuowana po alarmie pożarowym
"Incydent ten nie ma absolutnie żadnego wpływu na przygotowania do GP Niemiec"
16.07.0819:53
2421wyświetlenia

Znajdująca się w Milton Keynes w Wielkiej Brytanii fabryka zespołu Red Bull Racing została dzisiaj ewakuowana po tym, jak testowany nowy element elektryczny poszedł z dymem w okolicy przerwy na lunch, włączając alarm pożarowy.
Pracownicy zespołu, wliczając w to przebywającego akurat w fabryce Red Bull Racing kierowcę F1 - Marka Webbera, zostali ewakuowani, po czym do budynku wkroczyli strażacy w aparaturze tlenowej i używając suchego proszku gaśniczego opanowali sytuację.
Rzecznik prasowy zespołu wyjaśnił:
Podczas przeprowadzania pewnych testów rozwojowych nastawionych na przyszłe sezony awarii uległ elektryczny komponent, wydzielając z siebie mnóstwo dymu. Wykryły go czujniki dymu i włączył się alarm pożarowy. Zgodnie z ćwiczeniami przeprowadzanymi regularnie w fabryce, Budynek 1 został ewakuowany. Incydent ten nie ma absolutnie żadnego wpływu na nasze przygotowania do GP Niemiec, które odbędzie się w ten weekend.
Aktualizacja: zespół potwierdził następnego dnia, że awarii uległa wysokonapięciowa bateria/akumulator przeznaczona do sytemu KERS.
Źródło: GPUpdate.net
KOMENTARZE