Praca w US F1 przebiega zgodnie z planem
Peter Windsor poinformował ponadto, że odrzucili oferty dwóch tzw. 'pay-driverów'
07.08.0916:15
2384wyświetlenia

Dyrektor sportowy US F1 - Peter Windsor powiedział, że praca w fabryce amerykańskiej ekipy w Charlotte przebiega zgodnie z planem, i że wszystko powinno być gotowe przed startem sezonu 2010, jako że nie mają żadnych opóźnień.
Jesteśmy w pierwotnym budynku ekipy Joe Gibbs Racing i kiedy się tam wprowadziliśmy, nadal był to typowy budek ekipy NASCAR- powiedział Windsor gazecie Sports Illustrated.
Zlikwidowaliśmy sporo ścianek działowych i instalujemy teraz maszynerię.
Mamy ekipę inżynierów i projektantów pracujących nad samochodem i na szczęście jesteśmy w czasach, kiedy mogą oni wykonywać swoją pracę w dwóch czy trzech biurach, posługując się wysoko zaawansowaną technologią CFD - na tym polega dzisiaj projektowanie i inżynieria w Formule 1.
Szczerze mówiąc nie straciliśmy nic czasu. Rozpoczniemy produkcję części do samochodu w najbliższych kilku miesiącach. Nie musimy mieć gotowego samochodu przed początkiem stycznia. W rzeczywistości mamy dość luźny harmonogram i będziemy gotowi na czas. Generalnie rzecz biorąc projekt samochodu jest już gotowy, jednak nigdy nie mówisz, że jest całkowicie kompletny.
Windsor ujawnił ponadto, że odrzucili lukratywne umowy od tzw. pay-driverów.
Dwaj kierowcy zaoferowali nam 3/4 naszego budżetu wyścigowego, z których żaden nie ścigał się jeszcze w F1, ale obaj mają zwycięstwa na swoim koncie w GP2. Obaj mają ogromne wsparcie od sponsorów ze swoich krajów. Ken (Anderson) i ja musimy być jednak twardzi, spojrzeć sobie prosto w oczy i powiedzieć, że nie przyjmiemy tych pieniędzy. Nie zatrudnimy tych chłopaków, ponieważ musimy pozostać wierni naszym przekonaniom.
Priorytetem dla US F1 pozostają więc nadal amerykańscy kierowcy, jednak w przyszłym roku, kiedy zespół zadebiutuje w Formule 1, jeden z kokpitów może zostać powierzony doświadczonemu weteranowi z Europy, który umożliwi im szybszy rozwój. Kandydatem do tej roli jest były kierowca testowy McLarena, Williamsa i Hondy - Alex Wurz. Natomiast jeśli chodzi o Amerykanów to Windsor przyznał, że Danica Patrick nie byłaby dobrym wyborem dla nich, gdyż jest zbyt dużą gwiazdą dla nowego zespołu.
Wielu ludzi pyta się nas, 'Jesteście zainteresowani Danicą?', a moja odpowiedzieć pod pewnymi względami jest taka, że jest teraz dla nas zbyt dużą gwiazdą. Prawdopodobnie przejdzie do NASCAR i prawdopodobnie będzie tam odnosić sukcesu i zbije fortunę. Formuła 1 byłaby dla niej dużym poświęceniem w tej fazie jej kariery i oczekiwania byłyby zbyt wysokie. Nie będziemy walczyć o mistrzostwo w pierwszym roku. Niezawodność będzie dla nas bardzo ważna i sprawienie, aby samochód dobrze się prowadził, a także zgranej całej ekipy- dodał Windsor.
Źródło: Autosport.com, F1-Live.com
KOMENTARZE