Kolejny tragiczny wypadek na torze wyścigowym

Kolejny raz sport motorowy przypomina nam w tym roku, że potrafi być bardzo niebezpieczny
11.08.0914:05
Konrad Házi
5455wyświetlenia

Podczas czwartej rundy kartingowych mistrzostw Niemiec na torze w Liedolsheim doszło do tragicznego w skutkach wypadku, w którym zginął 19-letni Holender - Thomas Knopper. W swojej dotychczasowej karierze zwyciężył on w Junior Rotax Max Euro Challenge 2004, w sezonie 2007 został mistrzem Europy w kategorii KZ2 oraz startował w północnoeuropejskim pucharze Formuł Renault, gdzie zajął 9 miejsce.

Całe zdarzenie miało miejsce podczas sprintu DSKM (klasa KZ2), gdy w pierwszym zakręcie doszło do kolizji między Knopperem i Paolo De Conto. Obaj kierowcy wypadli z toru, po czym Knopper przekoziołkował kilkukrotnie. Skutek był tragiczny - doznał on złamania kręgosłupa na odcinku szyjnym i poniósł śmierć na miejscu. Tymczasem na gokarta Holendra, który powrócił na tor, wpadli dwaj inni kierowcy - Dominik Schmidt i Niki Ejem, którzy wraz z De Conto zostali odwiezieni później do szpitala ze złamaniami rąk i nóg.

Po tym zdarzeniu zawody zostały natychmiast przerwane. Przed wypadkiem odbyły się jedynie przedfinały juniorów oraz kategorii DCKM. W zawodach w Liedolsheim startowało dziewięcioro Polaków. W kategorii DKM: Maja Moeller, Jakub Śmiechowski, Hubert Cebulski, Patryk Kulik, Mateusz Rzucidło, Patryk Kempiński, w kategorii DJKM: Jakub Dalewski oraz Mateusz Maszkowski, a w kategorii DSKM Daniel Fuchs. Po zakończeniu wyścigów grupowych Fuchs był czwarty, Śmiechowski piąty, a Dalewski siódmy.

Źródło: Autoklub.pl

KOMENTARZE

14
pawcio_4444
12.08.2009 08:47
moim zdaniem oni powinni mieć coś podobnego do systemu HANS który jest w F1, to by poprawiło chociaż trochę bezpieczeństwo zawodników...
Rubiq
11.08.2009 10:09
Karting jest cholernie niebezpieczny - wózki są leciutkie, mają nisko położony środek ciężkości i zasuwają w zakrętach z ogromnymi prędkościami. Działa wieeeeelka siła odśrodkowa i drobny impuls wystarczy, żeby kart się uniósł i zaczął koziołkować. A zawodnika nie chronią żadne pałąki bezpieczeństwa, jest tylko kask.
maroo
11.08.2009 08:39
Zawsze zastanawiałem się jak to jest z kartami - co się dzieje gdy kart z zawodnikiem w kolizji zostanie podbity do góry. A nietrudno o to przy najechaniu kołem na koło, lub wypadnięciu z toru. Taka konstrukcja to "parę" kilo jest więc i ogromne siły na szyje działąja gdy zdarzy się koziołkowanie. Mam nadzieję że nie zdarza się poza tym przypadkiem. Wiadomość bardzo przykra - jak zawsze w sprawach śmierci, szczególnie młodych ludzi z pasją. Ale to motorsport, to ryzyko, zawsze. Szkoda, przykro, smutne. Oby już takie coś się nie zdarzało, choć kiedyś pewnie znów przeczytamy o jakiejś tragedii.
Robin Hood
11.08.2009 07:08
W glowie sie to nie miesci...Kolejny mlody czlowiek.Nie mam takiej wiedzy jak niektorzy tutaj szanowni internauci na temat F1 i kartingu,ale bylem przekonany,ze to jest dosyc bezpieczny sport-karting.Wielka szkoda.Kto wie...Moze za jakis czas bysmy widzieli tego chlopaka w F1.A jesli nawet nie to i tak zal.Nawet nie zaczal tak naprawde zyc-19 lat.
Owsianny
11.08.2009 04:30
Tak się składa, że akurat byłem na Torze w Poznaniu w ten dzień co stał się ten wypadek, dokładnie 5 zakrętów dalej, służby ratownicze szybko dotarły na miejsce, ale pozniej trawało to jakieś dobre 30minut zanim helikopter odleciał. Szkoda naprawde szkoda kolejnego młodego i uzdolnionego chłopaka, niewiem co się dzieje przez te ostatnie 2 tygodnie w motorsporcie...
Ducsen
11.08.2009 03:40
Pech, a nie zadna czarna seria. Nie ma czegos takiego.
Simi
11.08.2009 02:16
Coś się dzieje naprawdę strasznego. Ten Knopper mógł zajść gdzieś wyżej. Przecież dopiero zaczynał. Ale pech chciał, by nie doszedł wyżej :-( A właściwie Bóg...
Kamikadze2000
11.08.2009 01:45
Po śmiertelnym wypadku na Brands Hatch i w Bułgarii (w rajdach zginął pilot), na prawdę coś dzieje się nie tak. Ciężki wypadek Massy, a później ten śmierć na torze w Poznaniu. Mam nadzieje, że było to ostatnie zdarzenie z udziałem śmierci. Jeśli chodzi o brytyjski tor, tam na prawdę działy się nieprawdopodobne rzeczy. Pamiętam, że w zeszłym roku w Supersportach zginął młody Craig Jones, który jechał w tym czasie w czołówce. Mam nadzieje, że więcej do takich rzeczy nie będzie dochodzić, gdyż wizerunek tego obiektu może w końcu być porównywany do Zolder czy starego Nurburgringu. Spoczywaj w pokoju[*]....:(
hakunamatata
11.08.2009 01:25
w Poznaniu polski motocyklista Jakub Derecki ... http://www.scigacz.pl/Jakub,Derecki,smierc,zawodnika,WMMP,10232.html
buran
11.08.2009 01:19
Z tego co mi wiadomo to już 4 śmierć w ostatnim czasie, bo w Meksykańskim odpowiedniku NASCAR, zginał jeden kierowca, Henty Surtees w F2 i jakiś Polak na skutek obrażeń doznanych w wypadku na torze w Poznaniu. To jakaś czarna seria.
pawcio_4444
11.08.2009 01:03
przez tyle lat były tylko wypadki, z których kierowca wychodził cało a teraz rzeczywiście jakieś fatum... źle się dzieje tylko dlaczego ? pytanie bez odpowiedzi...
rafaello85
11.08.2009 12:42
Czarna seria w sportach motorowych. W ciągu miesiąca czasu 2 zawodników zginęło, a 1 został ranny.
PoleP1
11.08.2009 12:30
Szkoda mlodego chłopaka :( [*]
Mati93
11.08.2009 12:09
Ludzie, co się dzieje, jakieś fatum czy coś... Jestem z szokowany.