Luca Badoer: 10 faktów

Włoch będzie najstarszym kierowcą w tegorocznej stawce - ma 38 lat
11.08.0917:00
Mateusz Furgał
5158wyświetlenia

Po dwunastu, a według niektórych źródeł nawet trzynastu latach pracy dla Ferrari w roli kierowcy testowego i po prawie dekadzie od swojego ostatniego startu, Luca Badoer jest prawdopodobnie tak samo zaskoczony, jak wielu obserwatorów, że dostaje szansę na kolejne starty jako tymczasowy partner Kimiego Raikkonena.

Obrażenia odniesione przez Felipe Massę i brak możliwości startu w jego zastępstwie Michaela Schumachera otworzyły szansę dla Włocha na kolejny start w grand prix w jego karierze i trzeba dodać, że za kierownicą zdecydowanie najlepszego bolidu, jaki miał do dyspozycji w wyścigach F1, a zatem będzie on miał szansę na pierwszy zarobek punktowy w karierze.

Oto dziesięć faktów o tym kierowcy:

  1. Powrót Badoera oznacza, że w stawce będą obecni dwaj kierowcy, którzy startowali w sezonie 1993. Drugim jest Rubens Barrichello.

  2. Awans Badoera do Formuły 1 nastąpił w 1993 roku po zdobyciu tytułu mistrza Formuły 3000 rok wcześniej, gdzie odniósł cztery zwycięstwa.

  3. Badoer będzie najstarszym kierowcą w stawce - odbierając ten przywilej Barrichello. Włoch ma w tej chwili 38 lat.

  4. Start dla zespołu Ferrari oznacza, że Badoer nadal będzie startował tylko we włoskich zespołach. Wcześniej jeździł dla Scuderii Italia, Minardi i Forti Corse.

  5. Badoer jest najdłużej pracującym kierowcą testowym Ferrari w F1, zaczął dla nich pracować w 1998 roku (niektóre źródła podają jednak rok 1997 przyp. red.).

  6. Pomimo startów w 49 grand prix, Badoer nie zdobył nigdy punktu. Jego najlepsza pozycja to siódme miejsce w Grand Prix San Marino 1993.

  7. Badoer jest kierowcą z największą liczbą startów w GP bez zdobytego punktu.

  8. Jego najlepsza pozycja startowa to dwunaste miejsce, które wywalczył dla Minardi w Grand Prix Węgier 1995. W wyścigu był ósmy.

  9. Badoer rozpłakał się podczas Grand Prix Europy 1999 po tym, jak 12 okrążeń przed metą musiał wycofać się z wyścigu z powodu awarii skrzyni biegów w drodze po czwartą pozycję.

  10. Blisko dziesięcioletnia przerwa pomiędzy Grand Prix Japonii 1999 i jego powrotem nie jest aż tak duża, jak 10 lat i 3 miesiące, jakie dzieliło Grand Prix Holandii 1982 i Grand Prix Japonii 1992, w których startował Jan Lammers.


Źródło: Autosport.com

KOMENTARZE

22
marrcus
12.08.2009 11:03
bo przecież tam wygra Kubica 'Błyskawicas' - każdy polak to wie
Kamikadze2000
12.08.2009 10:51
No ciekawe, jak sobie poradzi. Mam nadzieje i będę trzymał kciuki za zdobycz punktową. Wiele osób oburza się na jego start, ale prawdą jest, że Schumi wcale nie byłby lepszym wyborem z kontuzją szyi. Z punktami u Niemca na pewno byłoby trudno, o ile dojechałby do mety. @fodern - a skąd to wiesz!? Nie wiadomo, jakie warunki będą tam panować. A może odpadnie 3/4 stawki?? Nie wiadomo! W normalnych warunkach na pewno będzie ciężko, ale nie wiemy przecież, co tam się wydarzy. Chyba, że jesteś jasnowidzem?
fordern
12.08.2009 10:27
SzczepanPL - nie wygra :P
TheFryt
12.08.2009 07:51
Dzięki bardzo za fakty o Badoerze :) Życzę mu jak najlepiej, niech w końcu zapunktuje :D
SzczepanPL
11.08.2009 10:35
jak badoer wygra na monzy to chcialbym byc wtedy w mediolanie i zobaczyc jak wyglada swieto narodowe :D
<Dr.DreS>
11.08.2009 10:03
Noo ciekawe te fakty. Kibicuję mu, żeby przestał być kierowcą z największą liczbą startów bez punktu w swoim 50. wyścigu. Czyli w Walencji ;)
rafaello85
11.08.2009 09:03
Dodałbym jeszcze jedną rzecz - Badoer to pierwszy od 15 lat Włoch, który wystartuje w SF.
YAHoO
11.08.2009 07:37
Krótko mówiąc to te 10 faktów nie napawa optymizmem :D
ICEman
11.08.2009 07:29
tam piękne te bolidy z 99 jakoś wybitnie nie były choć tez je wole niż te obecne, ale dźwięki silników V10 to jest to.
sowa_kubica_fan
11.08.2009 06:13
Ja w sumie napiszę tak. Wiele talentów się marnuje. Dlaczego? Świat jest tak utworzony, że większość przegrywa i to zdecydowanie. Badoer mógł być takim talentem, ale odpowiedzi na to pytanie już raczej nie poznamy. A może jednak? Jeśli pojedzie wystarczająco szybko już w Walencji, to kto wie, czy ktoś dziesięć albo piętnaście lat temu nie zrobił ogromnego błędu? Niestety wszystko w tym sporcie, tak jak prawie w każdym, zalęzy od pieniędzy.
mkente
11.08.2009 05:39
Piękne były bolidy w 1999, ech to nie to samo co dzisiaj... A cała ta sytuacja przypomina mi Sutila z poprzedniego GP Monaco, też jechał po najlepszy wynik w karierze, no ale trafiło w niego to nomen omen Ferrari
adamo342
11.08.2009 04:42
może będzie równo jeździł jak de la rosa w 2006 który także jeździł w fatalnych samochodach w czasie swojej kariery a wtedy mclaren był w kryzysie
mateusz
11.08.2009 04:17
@Duscen Trzeba też zauważyć, że wg obecnego systemu punktacji miałby kilka punktów na koncie
Simi
11.08.2009 04:13
Ducsen ma rację, ale sam Badoer też do orłów nie należy. No faktycznie szkoda go było w tym 1999. Miał szansę na punkty...
IceMan2991
11.08.2009 04:09
Szkoda mi go troche. Widac ze chcial a jak kucnal pozniej. No coz. trzymam w takim razie za niego kciuki w Walencji
Ducsen
11.08.2009 04:07
@Sobczak - co smiesznego w tym, ze cala kariere jezdzil w zlomach nad zlomami? Gdyby swego czasu Liuzzi nie dostal +25 sek. to Sutilowi brakowaloby do niego 4 GP...
SoBcZaK
11.08.2009 04:00
"Badoer jest kierowcą z największą liczbą startów w GP bez zdobytego punktu." - Mistrz nad mistrzami XD
Maraz
11.08.2009 03:43
Dzięki za sugestię - dopisałem.
ewreteyrytu
11.08.2009 03:28
Do punktu 5 warto dodać "Ferrari w F1", bo najdłużej zatrudnionym testerem Ferrari jest chyba Dario Benuzzi.
sowa_kubica_fan
11.08.2009 03:25
Ale by były jaja, jeśli by wygrał w którymś z wyścigów ;P xD
Mariusz
11.08.2009 03:09
GP Europy '99 to by łpiękny, pełen emocji wyścig. Dziś już takich nie ma w F1.
Winner
11.08.2009 03:08
Teraz moze juz być wyżej niz na 4-pozycji