Ferrari wyklucza powrót Schumachera w tym roku
Stefano Domenicali: "Mogę absolutnie wykluczyć powrót Michaela w obecnym sezonie"
24.08.0912:13
2133wyświetlenia

Ferrari wykluczyło jakiekolwiek szanse na powrót Michaela Schumachera do Ferrari w tym roku w roli kierowcy wyścigowego, pomimo spekulacji z ostatniego weekendu, jakoby siedmiokrotny mistrz świata mógłby jeszcze zasiąść za sterami bolidu w wyścigu.
Schumacher był preferowanym wyborem teamu z Maranello na zastąpienie kontuzjowanego Massy w GP Europy, ale z powodu niewyleczonego urazu szyi odwołano jego zaskakujący powrót do F1. Choć lekarze przyznają, że Niemiec być może byłby w stanie odzyskać sprawność do stopnia pozwalającego na udział w wyścigu w tym roku, to jednak Ferrari wyjawiło, że wyklucza taką możliwość.
Stefano Domenicali spytany o spekulacje mówiące o tym, że Schumacher kontynuuje treningi fizyczne, by przygotować się na powrót, odpowiedział:
Jestem zadowolony, że trenuje, ale co mogę absolutnie wykluczyć, to powrót Michaela w roli kierowcy wyścigowego w obecnym sezonie. W ostatni weekend w Walencji, do kokpitu drugiego bolidu Ferrari zasiadł kierowca testowy Luca Badoer, dla którego był to trudny okres. Włoch musi się zdecydowanie poprawić w następnym wyścigu w Belgii na torze Spa, jeśli chce mieć jakiekolwiek szanse na utrzymanie miejsca na Grand Prix Włoch.
Domenicali powiedział, że nie może przewidywać, o ile lepiej poradziłby sobie Schumacher w Walencji.
Byłoby to trudne również dla Michaela, ponieważ jest to trudny tor i nowy. Oczywiście jego podejście jest zawsze agresywne. Czy poradziłby sobie? Tak sądzę, ponieważ nie chciałby tego, gdyby nie był o tym przekonany. Jak dobrze by się spisał? Byłbym nieuczciwy, gdybym próbował to odgadnąć. Niemniej jednak na pewno poradziłby sobie.
Ferrari podejmie decyzję w sprawie kierowcy bolidu z nr 3 na wyścigi po Grand Prix Belgii, kiedy będzie wiadomo więcej o dacie powrotu Felipe Massy do kokpitu. Kilku kierowców jest łączonych z włoskim zespołem w roli tymczasowego zastępcy Brazylijczyka - w tym Anthony Davidson, Sebastien Bourdais, Nelson Piquet Jr i Nico Hulkenberg, czy nawet Giancarlo Fisichella, choć Włoch jest obecnie kierowcą Force India.
Źródło: Autosport.com
KOMENTARZE