Giermaziak odniósł pierwsze zwycięstwo w ADAC GT

Zawody zostały rozegrane na holenderskim torze Assen
19.07.1013:26
Marek Roczniak
2474wyświetlenia

Kuba Giermaziak po najlepszym jak dotychczas występie w Porsche Supercup na torze Silverstone, gdzie zajął piąte miejsce, w ostatni weekend wziął udział w rundzie ADAC GT Masters na holenderskim torze Assen, gdzie pokazał się z jeszcze lepszej strony.

Kierowca Team ABT Sportsline zwyciężył w kwalifikacjach i w pierwszym wyścigu prowadził pewnie do momentu przekazania kierownicy Audi R8 LMS w ręce swojego zmiennika Jensa Klingmanna, który niestety w wyniku kolizji nie ze swojej winy musiał wycofać się z wyścigu.

Na szczęście w niedzielę nie było już żadnych przykrych niespodzianek. Tym razem pierwszą część wyścigu pojechał Klingmann, a po zmianie kierowców Giermaziak znalazł się na drugiej pozycji. Udało mu się jednak wyprzedzić Lukę Ludwiga, który zaczął mieć kłopoty z elektroniką w drugim Audi R8 LMS zespołu ABT i uszkodził też obręcz podczas kolizji. Tym samym Polak odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w mistrzostwach ADAC GT.

Już podczas pierwszego treningu byliśmy najszybsi i uzyskaliśmy pierwszy czas - powiedział Kuba Giermaziak. Na drugim treningu testowaliśmy różne ustawienia i mimo to mieliśmy drugi rezultat, co zapowiadało naprawdę udany weekend. W kwalifikacjach do wyścigu wywalczyłem pole position z przewagą 0,7 sekundy nad drugim zawodnikiem, co w języku bokserskim można porównać do małego knock-outu. Sobotni wyścig, mimo bardzo dobrej jazdy, był mniej udany. Zacząłem bardzo agresywnie i szybko utrzymując bezpieczną - 10. sekundową przewagę nad kolejnym rywalem.

Zaraz przed pit stopem zaczęło lekko kropić, więc zadecydowałem o założeniu opon deszczowych i przekazałem samochód koledze z zespołu. Klingmann jechał dobrze, a padający deszcz dał nam około minutową przewagę, ponieważ byliśmy jedyną ekipą, która zdecydowała się na deszczowe opony. Niestety w dalszej części wyścigu doszło do kolizji i mój partner musiał wycofać się z rywalizacji. W niedzielę poszło nam już dużo lepiej. Zawody rozpoczął Klingmann szybko przekazując mi samochód, ponieważ na torze w Assen uzyskiwałem rewelacyjne czasy. Po wyjechaniu na piątej pozycji, szybko awansowałem na drugą lokatę, a następnie w wyniku awarii liderującego samochodu byłem pierwszy. Trochę skorzystaliśmy na tej awarii, ale i tak pokazaliśmy, że w ten weekend byliśmy najszybszym teamem w Assen. Naprawdę zasłużyliśmy na to zwycięstwo.

Zobacz także:


Źródło: Autoklub.pl, vervaracingteam.pl

KOMENTARZE

1
cichy
19.07.2010 11:33
Gratulacje !!