Pietrow: Mogę pokazać się z jeszcze lepszej strony

Rosjanin gorąco pragnie pomóc Caterhamowi w osiągnięciu nakreślonych celów.
17.02.1216:49
Nataniel Piórkowski
1607wyświetlenia

Witalij Pietrow przyznał, że odczuł ulgę po wyjaśnieniu swej dalszej przyszłości w Formule 1, która będzie rysowała się w barwach startów dla Caterhama.

Po kilku tygodniach spekulacji, Rosjanin zastąpił w malezyjskim zespole doświadczonego Jarno Trullego. Umowa została sfinalizowana za późno, aby Pietrow mógł pojawić się w samochodzie już podczas ubiegłotygodniowych testów w Jerez co oznacza, że jego pierwszą okazją do sprawdzenia nowego bolidu Caterhama będą rozpoczynające się we wtorek testy w Barcelonie.

Kierowca z Wyborga jest jednak zadowolony z powrotu do wyścigowego kokpitu. Oczywiście opuszczenie jednej tury testów nie jest dobre, ale jestem zadowolony, że będę mógł wziąć udział w drugiej, w Barcelonie. Zima była bardzo długim i trudnym okresem, ponieważ nie wiedziałem, co przyniesie przyszłość. Teraz podjęliśmy wreszcie decyzję z Caterhamem i od tego momentu mogę rozpocząć z nimi współpracę.

Pietrow uważa, że przenosiny do Caterhama są dobrą szansą dla niego i jego nowego zespołu, aby udowodnić, czego są w stanie dokonać. Sądzę że to dla mnie fantastyczna okazja i wydaje mi się, że pokażę dobrą stronę samego siebie. Myślę że wraz z zespołem mogę się poprawić. Przez ostatnie dwa lata pokazywali, że poprawiają swój samochód, zbliżając się do innych ekip. W tym roku do fabryki przybyło wiele nowych osób i przenosimy naszą siedzibę do dużego obiektu opodal Enstone. W oczach naszych ludzi możesz zobaczyć pragnienie zwycięstwa. Chcą dojeżdżać do mety w czołowej dziesiątce, więc bardzo się starają.

Źródło: autosport.com

KOMENTARZE

6
akkim
17.02.2012 07:56
@Yurek @IceMan11 Nie będę kopii kruszył, do trzech razy sztuka, jak znów będzie "młotem" - Vyborg takich szuka, ale przyznam, łechce mnie ich porównanie, kto na wysokości, kto zwali na ten rok zadanie.
Yurek
17.02.2012 06:48
@akkim - nie, nie chodzi o "wypadki, głupoty i stłuczki", a o to, że Heikki zna samochód, ma świetne relacje z zespołem, w którym jest nie od dziś, i według mnie po prostu jest szybszy. Doceniam postępy Witka - bo niewątpliwie ich dokonał, porównując 2010 i 2011 - ale nie uważam, by jakoś bardzo zagrażał Kovalainenowi.
IceMan11
17.02.2012 06:42
@akkim Również bym polemizował ;)
akkim
17.02.2012 05:17
@Yurek Ja wiem, że wypadki, głupoty i stłuczki, przynoszą w Twej ocenie takie oto skutki, ale gdy zechce, skupi się na torze, to nie tylko jedzie, ale ten tor orze. Pora tylko opanować swe ambicje wielkie i nie dać się nabić przez próżność w butelkę, jak tego nie ogarnie, nie poskłada trwale, to dla niego czasu nie będzie już wcale.
Yurek
17.02.2012 05:10
[quote="akkim"]W sumie dobrze, bo myślę podobna to klasa[/quote] Oj, polemizowałbym. Myślę, że Heikki będzie regularnie objeżdżał Pietrowa. Po prostu uważam go za szybszego kierowcę. Zresztą on jest w Caterhamie/Lotusie od początku jego istnienia, a Pietrow nie będzie miał zbyt dużo czasu na aklimatyzację i zaznajomienie się z samochodem.
akkim
17.02.2012 04:50
Mleko się rozlało i zbędny już lament, porównamy z Heikkim, co może ten "talent", rok kolejnej szansy, by coś udowodnić, kasa tylko jest w cenie czy może ciut zdolny. W sumie dobrze, bo myślę podobna to klasa, zobaczymy kto będzie pełnił rolę asa, jeśli ten rok zaliczy jako nieudany, wydoją chłopaka, zniknie z piętnem plamy.