Coughlan wierzy w Williamsa

Brytyjczyk jest pewny, że tegoroczny bolid stajni dorównuje tempem swemu poprzednikowi
10.03.1313:01
Nataniel Piórkowski
1325wyświetlenia

Dyrektor techniczny Williamsa, Mike Coughlan wierzy, że nowy bolid stajni - FW35, jest na tyle konkurencyjny, aby wygrać choć jeden z tegorocznych wyścigów.

Od 2009 roku stajnia z Grove notowała nienajlepsze rezultaty, zajmując z reguły miejsca w środku stawki. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie w ubiegłym sezonie, gdy dzięki zaskakująco solidnej konstrukcji FW34 i bezbłędnej jeździe Pastora Maldonado w Grand Prix Hiszpanii, Williams zdołał wywalczyć swoje pierwsze zwycięstwo od prawie ośmiu lat.

Coughlan pytany przez Autosport o to, czy wierzy, że tegoroczne mistrzostwa przyniosą więcej okazji do świętowania, odparł: Tak. Melbourne i oczywiście kilka pierwszych wyścigów padnie łupem tych, którzy najlepiej poradzą sobie z oponami. Kierowcy takich zespołów będą w dobrym położeniu do ustrzelenia miejsc na podium. Jeśli pojawi się szansa, to zrobimy wszystko, aby z niej skorzystać. W ubiegłym roku stawaliśmy przed podobnymi okazjami wiele razy, ale później - jako zespół - traciliśmy grunt pod nogami. Teraz czujemy się przynajmniej tak samo konkurencyjni jak rok temu, choć być może jesteśmy nieco bliżej samochodów z czołówki.

Źródło: f1times.co.uk

KOMENTARZE

4
mbg
10.03.2013 08:12
FW34 mógł regularnie stawać na podium, ale ilość pecha jakiego miał zespół sir Franka w tamtym sezonie był ogromny. No i błędy Pastora bo Bruno nic nie był wstanie zrobić tylko ciułać małe punkty.
SirKamil
10.03.2013 06:29
To nie kwestia wiary, tylko tego co ten facet zrobił i pod czym się podpisał. Oby to było dobre.
jpslotus72
10.03.2013 05:07
Przed sezonem jakoś niewiele mówi się o potencjale Williamsa. Może rzeczywiście nie bardzo jest o czym - ale zawsze pozostaje do obsadzenia rola "czarnego konia"... Mam nadzieję, że sir Frankowi, który także teraz przeżywa trudne chwile, jego zespół sprawi jeszcze trochę radości - a jeśli bardziej niż "trochę", to tym lepiej. Bo i ja szczerze dzieliłbym tę radość.
kabans
10.03.2013 12:18
czyli znowu niewykorzystany potencjał