Ferrari: przepisy nie mogą doprowadzać zespołów do bankructwa
Szef marki uważa, że rozluźnienie przepisów dot. silników musi być odpowiednie
09.06.1522:05
1966wyświetlenia
Szef marki Ferrari, Sergio Marchionne, stwierdził, że ewentualne rozluźnienie przepisów związanych z sinikami musi się odbyć w taki sposób, aby nie doprowadziło do bankructwa zespołów. FIA załatała lukę w przepisach, przez co modyfikacje jednostek napędowych w trakcie sezonu 2016 nie będą możliwe.
To zrodziło sugestie ze strony Christiana Hornera, że Renault odejdzie nie mając możliwości ulepszania silnika. Pomysł modyfikacji w trakcie trwania mistrzostw popiera również Ferrari, jednak zdaniem Marchionne trzeba upewnić się, że koszty zostaną utrzymane na sensowym poziomie.
Rozluźnienie przepisów sprawi, że inżynierowie będą mieli wiele pomysłów i doprowadza cie do bankructwa- powiedział Włoch.
Ten sport pochłania pieniądze z prędkością światła i nie chodzi tutaj tylko o kierowców, którzy są najdroższymi ludźmi świata. Ważniejsza jest kwestia utrzymania struktury inżynierskiej. Niektóre mniejsze zespoły już mają problemy, a rozmrożenie rozwoju silników i pełna dowolność otworzyłaby worek bez dna. Musimy znaleźć sposób na utrzymanie kosztów pod kontrolą, co nie jest łatwe.
Marchionne dodał również, że jego zdaniem pierwotne przepisy zostały nieodpowiednio skonstruowane i dopiero teraz okazało się, że wpływ osób, które poprzednio stały u władzy również miał wpływ.
Ten sport, przepisy oraz sposób ich tworzenia są wynikiem wielu prób ludzi, którzy zajmowali kierownicze stanowiska w danych sezonach i starali się bronić swoich interesów. Ferrari jest równie winne, co Mercedes obecnie. Rozumiem to, bo pewnie będąc w ich pozycji staralibyśmy się robić to samo. Pytanie tylko czy to dobre dla sportu? Raczej nie.
KOMENTARZE