Ferrari ogłosi w trakcie GP Włoch przedłużenie umowy z Raikkonenem?

Według włoskich mediów Scuderia poinformuje także o nowym kontrakcie z Jamesem Allisonem.
01.08.1515:08
Nataniel Piórkowski
1977wyświetlenia


Podczas wrześniowego Grand Prix Włoch, Ferrari może ogłosić przedłużenie kontraktu z Kimim Raikkonenem oraz Jamesem Allisonem - donosi portal Motorionline.

Pomimo tego, że w mediach od długiego czasu wymienia się potencjalnych następców Fina we włoskiej ekipie, ciągle możliwe jest, iż ta skorzysta z opcji rocznego przedłużenia kontraktu i zatrzyma u siebie mistrza świata z 2007 roku. Do ogłoszenia tej informacji może dojść już na Monzy.

Wcześniej spekulowano, że miejsce Raikkonena może zająć jego rodak - Valtteri Bottas. Oczywiście pojawiało się trochę denerwujących plotek. Nie są one prawdziwe. Są także nie fair wobec Williamsa oraz samego Kimiego - skomentował medialną karuzelę nazwisk kierowca stajni z Grove.

Podczas GP Włoch Ferrari może poinformować nie tylko o przedłużeniu umowy z Raikkonenem, ale także odnowić kontrakt z dotychczasowym dyrektorem technicznym - Jamesem Allisonem, który odegrał kluczową rolę w procesie restrukturyzacji ekipy po wymagającym sezonie 2014 i nadzorował prace związane z konstrukcją SF15-T, w której Sebastian Vettel wygrał GP Malezji i Węgier.

KOMENTARZE

3
Siux
02.08.2015 12:26
Stare dobre Ferrari... ;) zawsze woleli mieć kierowcę nr 1 oraz "pomocnika" ktory dojezdza za nr 1 i mu punktów nie odbiera. Gdyby mieli dwóch rownorzędnych kierowców to by chyba pół ekipy zawału dostało. Nie wierzę, że Ricciardo wezmą jak będzie Vettel. Będą się bali rywalizacji pomiędzy nimi, a Daniel jako dwójka nie przyjdzie.
kabans
01.08.2015 03:28
Pewnie wygrana Vetela to kisiel w majtach i takie decyzje podejmuja
Aeromis
01.08.2015 03:25
Co sugeruje że Ferrari prędzej poczeka na Ricciardo niż weźmie Bottasa lub Hulkenberga. Słaba decyzja, mało odważna i raczej nierozsądna, podyktowana obecnym stanem ... punktów i niezagrożonym drugim miejscem w klasyfikacji konstruktorów, ktoś tu zaczyna spoczywać na laurach.. Bottas może sporo kosztować, Hulkenberg raczej grosze, a ryzyko że będzie gorszy od Kimiega - minimalne, a jakby się nie sprawdził to za rok mogą spróbować ściągnąć Daniela Ricciardo. Typowa głupawka w stylu starego Ferrari. Fanatyczne oszołomy z Maranello bawią kolejny raz, bo śmiem wątpić że powtarzanie tego samego błędu może w końcu przynieść inny skutek...