Hamilton: Sędziowie potraktowali Vettela zbyt łagodnie

Decyzję panelu FIA tłumaczył dyrektor wyścigu - Charlie Whiting.
25.06.1813:10
Nataniel Piórkowski
3020wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton uważa, że Sebastian Vettel otrzymał zbyt łagodną karę za doprowadzenie do kolizji z Valtterim Bottasem na starcie Grand Prix Francji.

Brytyjczyk uważa, że agresywna jazda kierowcy Ferrari doprowadziła do utracenia przez Mercedesa wysokich szans na dublet. Urzędujący mistrz świata zasugerował, iż fakt, że Vettel dojechał do mety przed Bottasem pokazuje, iż nałożona na Niemca 5-sekundowa kara czasowa była zbyt niska.

To wielkie rozczarowanie dla zespołu, bo mieliśmy szansę na dublet. To byłoby coś wspaniałego. To maksymalny cel. Wszyscy dojeżdżamy do pierwszego zakrętu tak ostro, jak tylko się da, ale gdy ktoś rujnuje twój wyścig w wyniku błędu, dostaje karę która w praktyce jest zaledwie muśnięciem, może wrócić do walki i ukończyć zmagania przed kierowcą, który ucierpiał w zdarzeniu, to coś się tu nie równoważy. Vettel nie powinien mieć szans, by dojechać do mety przed Valtterim bo zniszczył jego wyścig.

Charlie Whiting zaznaczył, że analizując incydenty sędziowie nie biorą pod uwagę konsekwencji, jakie wywierają one na sytuacji poszczególnych kierowców. Delegat FIA zaznaczył także, że orzeczenie wydane w sprawie Vettela było zgodne z poprzednimi karami nakładanymi w przypadku podobnych zdarzeń.

Sędziowie mieli do wyboru cztery opcje: 5-sekundową karę czasową, 10-sekundową karę czasową, karę przejazdu przez aleję serwisową lub karę stop/go. Wybrali tę pierwszą. Była ona zgodna z wcześniejszymi decyzjami podejmowanymi przy tego rodzaju incydentach. Jeśli spojrzymy na konsekwencje incydentu, to być może sędziowie mogliby pomyśleć inaczej. Próbują jednak tego nie robić.

KOMENTARZE

27
bartoszcze
26.06.2018 01:10
@marios76 Niektórzy próbowali wmawiać, że stuknięciem opona w oponę uszkodził mocowanie zagłówka :) A skoro Lewis bez trudu dojechał do mety, to raczej uszkodzeń nie miał. Poza tym jakbyś chciał to mierzyć, wysokość kary uzależniona od tego czy komuś skrzynię wymienią za dwa tygodnie?
marios76
26.06.2018 09:31
@bartoszcze Vettel w Baku to nie tyle za najechanie dostal karę, co za ten drugi manewr z grozeniem puknieciem w bok. Czy cos mu uszkodzil? Hmmm a nie bylo wymiany skrzyni biegow po tym wyscigu i incydencie??
bartoszcze
26.06.2018 06:24
[quote="idylla"]W Baku Sirotkin dosta plus trzy na starcie za "puknięcie" Pereza[/quote] Ciekawe ile by dostał, gdyby zakręt dalej nie został rozwalony w incydencie wyścigowym z Alonso i Hulkenbergiem. Trzy pozycje na starcie to chyba najniższa kara jaką za kolizję dają kierowcy, który nie ukończył wyścigu. Perez dojechał na podium, bo SC zniwelował mu straty wynikające z konieczności wymiany nosa po tym "puknięciu". @marios76 Kurczę, od dyskutowania o tym samym w równoległych wątkach można oczopląsu dostać :) Punktem wyjścia zawsze jest "jak bardzo kierowca zawinił". W Baku Vettel dostał stop&go, ale czy w jakikolwiek sposób zaszkodził wtedy Hamiltonowi? No nie. Stop&go dostał Kwiat w Soczi za przywalenie Vettelowi dwa razy. W niedzielę Vettel minimalnie przestrzelił dohamowanie do pierwszego zakrętu. Czasem to się kończy puknięciem koło w koło, czasem rozcięciem opony, czasem piruetem.
Staszek2010
26.06.2018 06:08
Powtarzam się po raz 56, ale powtórzę się jeszcze raz, bo niektórym to się nie da. Oczywiście, kara Vettela mogła wydawać się mała, ale wpłynęło na nią parę czynników 1. To zderzenie miało miejsce na starcie wyścigu, a wtedy sędziowie zawsze lżejszym okiem patrzą na wszelkie przewinienia (nie muszę chyba tłumaczyć, dlaczego) 2. Vettel nie wyeliminował zupełnie Bottasa z wyścigu 3. Sam Vettel uszkodził swój bolid i spadł na sam koniec stawki, czym częściowo się ukarał Gdyby do zderzenia doszło gdzieś w połowie wyścigu albo na jego końcu, Bottas odpadłby kompletnie z rywalizacji, a Vettel nie uszkodził znacząco bolidu, no to wtedy pewnie skończyłoby się na Stop&Go. I tą właśnie karę dostał Raikkonen (w Ferrari!!! - to do wszystkich, co mówią, że niby "Ferrari International Assistance") za wyeliminowanie Bottasa w końcówce GP Rosji 2015.
idylla
26.06.2018 05:13
Kara rzeczywiście trochę nieadekwatna. W Baku Sirotkin dosta plus trzy na starcie za "puknięcie" Pereza w tył, przy czym PER skończył wyścig na podium. Mam wrażenie, że sędziowie w tym sezonie podchodzą do większości incydentów na zasadzie " a niech się dzieje", a jak już trzeba karę nałożyć to znacznie "bardziej i chętniej" karani są kierowcy ze słabszych zespołów. edit:"za Baku"
marios76
26.06.2018 01:34
@bartoszcze Chodzilo mi o przekroczenie dozwolonej szybkosci o 51km/h- myslalem, ze zajarzysz, gdy pisalem o utracie prawa jazdy... :/ @kumien @bartoszcze nie wyjasnil- w takim razie po co w ogole kara? :) Jak mi nie bedzie pasowac sytuacja punktowa, to jade jak Senna z Prostem w pamietnym GP Japonii... i nic. Kasuje rywala zbyt delikatnie hamujac, lub zbyt ostro ( i poslizg) i nic. :/ Tu juz naprawde nie chodzi o Vettela, ale co to za kara 5sekund? To bylo, jest i bedzie nic. 5 sekund, tk mozna dostac za sciecie szykany, a nie za skoszenie rywala. Ja naprawde nie o tym pisze, ze trzeba delikwentowi leb uciac, ale niech odczuje, choc troche. DT bylo by ok. Przypomne, ze nie walczyli bok w bok... Tu Valtteri nie mial w wine wkladu wlasnego...
kumien
25.06.2018 10:00
@mariusz0608 Mniej emocji Mariusz, bo ci żyłka pęknie i jak będziesz pisał dalsze komentarze. Przytoczę jeszcze raz, bo widzę problem z czytaniem. W pierwszym zakręcie kierowcy/bolidy są dużo bliżej siebie, jest mniej czasu na reakcje to i o błąd łatwiej. Dlatego kara powinno być mniejsza niż w przypadku innych zakrętów (dlatego też różne kary). Seb dostał karę na etapie, gdzie Bottas był tuż za nim i sędziowie nie znali co będzie dalej. Jakby dostał karę przejazdu przez boksy i przejechałby w trakcie SC na torze (tu nie wiem czy na to regulamin pozwala, ale narazie zakładam, że tak), a w ostatecznym rozrachunku i tak byłby przed Valterim to też byłoby źle? Bo miał dojechać za nim? Koniec i basta. Mniej emocji wam życzę, a teraz wracam do roboty.
mariusz0608
25.06.2018 09:31
Co Ty pierniczysz z tym 1 zakrętem ? Pogięło Cię ? 1 zakręt jest poza regulaminem sportowym ? Weź się ogarnij i nie powołuj na gościa, który bredzi faramzony, bo on tak ma. Zrobiłeś w sposób całkowicie niewymuszony innemu kierowcy z dupy garaż, eliminując go prawie całkowicie z rywalizacji i co, RA, bo 1 zakręt ? Popełniłeś błąd, ok., ale wyrządziłeś komuś szkodę, za którą musisz ponieść adekwatne konsekwencje. I Tyle. Tak jest w relacjach cywilnoprawnych i regulamin sportowy w seriach wyścigowych nie ma prawa odbiegać o tych reguł, a jeżeli odbiega, to oznaczałoby, że F1 jest jak wolna amerykanka, a sędziowanie jest karykaturą odbiegającą od sensownych zasad. Póki co, taką niestety jest. Większą karę dostałby kierowca, który by przekroczył limit prędkości w alei serwisowej w trakcie wyścigu. Kumasz, czy dalej nie dociera ?
kumien
25.06.2018 08:02
@marios76 Tu już @bartoszcze wyjaśnił. Jeśli widzisz różnicy pomiędzy pierwszym zakrętem, gdzie jest mega tłok, wszyscy startują bardzo blisko siebie i jedynym celem jest wejście w zakręt przed rywalem, a sytuacją gdzie masz jednego przeciwnika do którego zbliżasz się kilka okrążeń i na spokojnie możesz przeanalizować, gdzie jest szansa na tak to pewnie będziemy mieli różną opinię.
bartoszcze
25.06.2018 04:28
@marios76 Eeee. Przecież charakterystyczną cechą "incydentów pierwszego zakrętu" jest to, że jest większy tłok i walka o kolejność, co zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia incydentu wskutek drobnego błędu, który w innych warunkach do niczego by nie doprowadził. Policz wszystkie opony przecięte w pierwszym zakręcie w sezonie, a potem powiedz, że za każdy taki przypadek drive-through, tylko co zrobisz z jakimś rzeczywiście niebezpiecznym manewrem, skoro DT za przeciętą oponę? PS Jak jedziesz 51 km/h to dostaniesz mandat 200 zł i dwa punkty karne, jeżeli nie ugadasz się na upomnienie. Celem jest w końcu, żebyś nie przekraczał prędkości, a nie żeby Cię usunąć z drogi.
michael85
25.06.2018 04:21
Hamiltonek chyba nie pamięta jak jego traktowali przez lata!
marios76
25.06.2018 03:03
@kumien Nie pojmuje twojego toku myślenia. Bardzo przepraszam za forme zwrotu, ale jak dostaniesz w pape za rogiem to sie nie liczy, a jak za drugim to juz by byla napasc? Kolego- oni nie walczyli bok w bok. Teraz napisz co na tej karze stracil Vettel? Co ona dala i co pokazala. Jak jedziesz 51 km/h za szybko ,to dostaniesz mandat i zabiora ci prawo jazdy na 3miesiace... to jest kara. A gdybys dostal upomnienie to co by dalo??
mariusz0608
25.06.2018 02:37
[quote="kumien"]Co jak co, ale był to incydent wyścigowy w pierwszym zakręcie. Z winy Vettela bez dwóch zdań, ale dalej był to pierwszy zakręt.[/quote] Nie, no bez przesady. Co z tego, że 1 zakręt ? To znaczy, że w nim ma być zawsze na skutek kraksy z czyjejś winy RA ? BOT miał tak uszkodzoną podłogę, że stracił sporo docisku na tylnej osi. Widać było, że męczył się do końca z autem. VET po wymianie skrzydła odrabiał straty wręcz koncertowo. Ja rozumiem, gdyby po kontakcie z winy VET obaj pojechali dalej, a przede wszystkim BOT bez uszkodzeń auta, nawet w odwrotnej kolejności niż na starcie, to taka kara była by w pełni akceptowalna. Jednak VET całkowicie zniszczył wyścig BOT i uszkodził mu samochód. W takich przypadkach kara musi być adekwatna do wyrządzonych szkód innemu kierowcy. To co zapodali sędziowie to są czyste kpiny. Taką samą karę, lub większą, dostałby kierowca, który w wyścigu, podczas przejazdu w alei serwisowej, przekroczyłby dozwoloną prędkość np. o 2 km/h. Widzisz tutaj jakąś analogię między winą, a poniesioną karą ?
bartoszcze
25.06.2018 02:19
@TheStig Kara jest nakładana w danym momencie. Jeżeli zawodnik jedzie, to wymierza się czasową. Jeżeli przestanie jechać, wtedy można nałożyć karę cofnięcia. Also, patrz niżej... @maciejas512 Cofnij się o pięć wyścigów... @marios76 Vettel był, ja się czepiam tylko wersji że Hamilton też ;)
maciejas512
25.06.2018 01:42
Zadam wam pytanie. Jak by spojrzeli na tą sytuację wszyscy gdyby skasował Hamiltona i dojechał przed nim. Pewnie wtedy wszyscy by grzmieli. A teraz, to tylko Bottas. Co tam. Jakby co nie mam nic do Lewisa. Po prostu uderzam w logikę niektórych osób.
kumien
25.06.2018 01:17
^^ Kara przejazdu przez boksy lub STOP/GO byłaby za duża. Co jak co, ale był to incydent wyścigowy w pierwszym zakręcie. Z winy Vettela bez dwóch zdań, ale dalej był to pierwszy zakręt. Być może powinien dostać 10 sekund co uważam za bardziej adekwatne, ale i tak pewnie dojechałby przed. Tak wyszło. Nie można od sędziów wymagać, aby dali mu karę taką, aby na końcu wyścigu był za Bottasem. Poza tym kiedy nakładali na niego karę to Fin był za nim na końcu stawki tylko gorzej wyprzedzał i miał uszkodzoną podłogę o czym sędziowie nie mogli wiedzieć, więc teraz płacz jak to kara jest niewłaściwa, bo jednak dojechał przed Vallterim jest słaba.
marios76
25.06.2018 01:12
@szajse Charlie bal sie dac wiecej, zeby Sebastian znowu go nie zwyzywal ;) PS Hejterem Vettela nie jestem, choc fakt- nie przepadam za nim. Zle mu nie zycze, ale dal ciala, zniszczyl Bottasowi wyscig, a dojechal przed nim :/ Takie kary sa niesmaczne. Co wg ciebie stracil na tych 5 sekundach Vettel? Chocby jedna pozycję? Bo Finowi przepadlo tak 12 punktów :( @bartoszcze No Vettel byl ostry, zeby nie tylek Bottasa, to by przestrzelil! ;)
TheStig
25.06.2018 12:49
Dokładnie. Kara powinna być taka aby się to nie opłacało, inaczej zespoły może zaczną kalkulować. Kara w której VET kończy przed BOT i nie ma konsekwencji na kolejny wyścig to żart i zachęta do ponawiania takich akcji. To nie Destruction Derby. VET tym manewrem wyprzedził BOT przy akceptacji sędziów.
bartoszcze
25.06.2018 12:43
@marios76 Ale ja nie mam pretensji do mercedesiaków że pojechali zespołowo, tylko zwracam uwagę, że ostrej jazdy do zakrętu w tym nie było :)
maciejas512
25.06.2018 12:20
A co ma to kto jest kim, albo nikim. Ludzie, ważne jest to co jest teraz. Niektórym proponuje jeszcze raz obejrzeć albo kilka razy obejrzeć jak Vettel wjeżdża w Bottasa. Totalna amatorszczyzna i błąd Vettela. Uważam, że +5sek to żart. Moim zdaniem adekwatna kara to przejazd przez boksy albo +3 lub +5 pozycji w następnym wyścigu. Najlepsze są opinie niektórych, że sam też zmarnował sobie wyścig i w ten sposób się ukarał. Ale kto odda Bottasowi to co zabrał mu Sebastian?
kumien
25.06.2018 12:13
Uderz w stół o Brytyjczyk się odezwie. Pierwszy święty F1. Cała jego rozmowa z Maxem w trakcie jazdy jak to łagodnie potraktowali Vettela była tak miałka, że słów mi brakowało. Rozumiem jeszcze jakby takie rzeczy mówił Jenson Button lub sam Bottas, ale oni :D Pierwszy od zawsze jest głaskany przez sedziów, a drugi po swoich akcjach z początku sezonu mógłby sobie odpuścić komentarze. Chociaż i tak największym marudą był Lewis. Patrzy chłop tylko na siebie, bo jakby oboje dojechali poza TOP10 to nie byłoby problemu, a tak nie odskoczył Sebowi na tyle pkt ile chciał. Seb oczywiście nie jest bez winy, bo jak chce zgarnąć majstra to nie może popełniać takich błędów. Musi maksymalizować zyski tak długo jak się da. Mam nadzieję, że w końcu się ogarnie.
Patok12
25.06.2018 12:04
Bottas to w ogóle ma jak na razie zmarnowany sezon. W Australii wypadek w kwalifikacjach, Bahrajn i Chiny to było niemal pewne zwycięstwo ale skończył na 2, w Baku ten dramat i teraz zepsuty wyścig. Vettel jak będzie tak jeździł to nie zdobędzie mistrzostwa. Kara stop&go byłaby dla niego odpowiednia bo to co zrobił na starcie to woła o pomstę do nieba.
szajse
25.06.2018 11:57
Charlie weź się ogarnij i wlep mu dla świętego spokoju dodatkowe 5 sekund żeby ostatecznie wyszło 10. W innym przypadku hejterzy Seba będą beczeć aż w końcu wszystkich głowy rozbolą od tego wrzasku. Oszczędź nam tego!
marios76
25.06.2018 11:34
@bartoszcze Kto jedzie z przodu, dyktuje tempo- goniacego w tym glowa, czy to wykorzysta, czy mu w tylek nie wjedzie. W Chinach Vettel z Raikkonenem zagrali podobnie i jakos nikt w nich na starcie nie wjechal...
benethor
25.06.2018 11:28
@bartoszcze to nie było ostro tylko taktycznie :P
TheStig
25.06.2018 11:23
Co innego jest jechać zgodnie z przepisami a co innego wjechać w bok czy tył innego bolidu
bartoszcze
25.06.2018 11:18
Lewis, nie chrzań o dojeżdżaniu na ostro do pierwszego zakrętu, bo ostro to przytrzymaliście Seba, żeby nie wykorzystał lepszej szybkości po starcie :)