Wolff: Dwa zespoły deklarowały gotowość zatrudnienia Ocona
Szef Mercedesa stwierdził, że Francuz padł ofiarą polityki, ukrytych zamiarów i kłamstw.
14.09.1818:15
3247wyświetlenia

Toto Wolff skrytykował dwa konkurencyjne zespoły za wycofanie ofert mogących zapewnić Estebanowi Oconowi możliwość kontynuowania startów w Formule 1 w sezonie 2019.
Wolff ujawnił, że Ocon dysponował dwoma ofertami na nadchodzące mistrzostwa świata. Wskutek przetasowań do jakich doszło na rynku kierowców Francuz może jednak jeszcze w tym sezonie stracić swój wyścigowy fotel w Force India na rzecz Lance'a Strolla.
W rozmowie ze Sky Wolff stwierdził:
To co działo się w tym roku w lipcu i sierpniu jest po prostu niesamowite. Mieliśmy do czynienia z zakulisową polityką, ukrytymi zamiarami, kłamstwami. Nie wszystkie dobre chłopaki otrzymają szansę ścigania i prawdopodobnie jednym z nich będzie Esteban.
W lipcu mieliśmy na stole dwie oferty kontraktów. Musieliśmy tylko wybrać tę właściwą. Skończyło się na tym, że Esteban nie ma gdzie się ścigać, bo pewni ludzie po prostu nie mają jaj, aby trzymać się tego, co zadeklarowali wcześniej- wyjaśniał szef działu sportów motorowych Mercedesa.
Wolff zaznaczył, że jego koncern
będzie troszczył sięo Ocona.
Jest jedną z naszych przyszłych gwiazd. Jestem tego w stu procentach pewien. To silny facet. W swojej karierze przechodził już przez trudne momenty. Z tym także sobie poradzimy- przekonywał Austriak.
Mercedes nie zamierza zwalniać Ocona z warunków obecnego kontraktu, by zapewnić mu miejsce w konkurencyjnym zespole.
Nie ma takiej możliwości, bo pewnego dnia Esteban będzie w Mercedesie. Będzie wygrywał wyścigi, zdobywał mistrzostwa i pokazywał wszystkim, że popełnili błąd.
Ocon jest jednym z dwóch juniorów Mercedesa, którzy prawdopodobnie nie będą mieli szansy rywalizowania w Formule 1 w trakcie nadchodzącego sezonu. Drugim wychowankiem Mercedesa jest pretendent do mistrzowskiego tytułu F2 - George Russell.
Obaj zasługują na to, by być w Formule 1. Nie mam żadnych wątpliwości, że będą w Formule 1, niezależnie od tego czy w zespole, który uzna ich talent czy w naszym. Zobaczymy- podsumował Wolff.
KOMENTARZE