Russell: Będąc wyprzedzanym czułem się tak, jakbym stał w miejscu

Brytyjczyk jest jednak względnie zadowolony ze swojego występu w Grand Prix Chin.
17.04.1912:02
Nataniel Piórkowski
1598wyświetlenia


George Russel nie ukrywa, że walcząc w Chinach z innymi kierowcami czuł się tak, jak gdyby jego bolid stał w miejscu.

Kierowca Williamsa wyruszył do rywalizacji na pośredniej mieszance, dzięki czemu po pit stopach zawodników ze środka stawki zdołał przesunąć na dwunaste miejsce. Później Brytyjczyk tracił kolejne pozycje i nie myślał nawet o bronieniu się przed atakami rywali.

Nawet nie zwracałem na to uwagi. Różnica w tempie jest tak duża, że naprawdę mogłem poczuć się tak, jak gdybym stał w miejscu.

Russell podkreśla, że nie był zaskoczony finiszem wyścigu na odległym, szesnastym miejscu. Jesteśmy realistami - zaakcentował junior Mercedesa, opisując obecną dyspozycję bolidu FW42. Pomimo tego 21-latek opisał Grand Prix Chin jako intrygujący wyścig.

Kierowca z Kings Lynn zrealizował strategię dwóch pit stopów dojechał do mety z przewagą 16 sekund nad zespołowym kolegą - Robertem Kubicą, który wykonał jeden zjazd po świeże opony.

Byłem bardzo zadowolony z mojego pierwszego przejazdu. Zyskałem na nim sporą przewagę nad Robertem. Na tym etapie jest on jedyną osobą, z którą mogę się porównywać. Do pewnego stopnia trzymaliśmy się wtedy bolidów, które znajdowały się przed nami.

Środkowy stint był bardzo wymagający, bo wyjechałem z boksów na twardszej mieszance. Pokonałem dwa naprawdę dobre okrążenia, ale później zacząłem być dublowany przez liderów. Gdy pokazywano mi niebieskie flagi opony wypadły z optymalnego zakresu operacyjnego. Naciskałem tak mocno, jak tylko się dało, ale praca ogumienia nie ulegała poprawie. Moje tempo było coraz gorsze, a temperatura opon spadała. Dlatego też musieliśmy wykonać nieplanowany drugi postój.