Perez: Nie rozumiem, za co dostałem karę czasową

Kierowca Racing Point jest zdania, że pozbawiła go ona zasłużonego finiszu w punktach.
23.06.1918:11
Nataniel Piórkowski
1100wyświetlenia


Sergio Perez nie rozumie, dlaczego sędziowie nałożyli na niego karę czasową.

Meksykanin otrzymał 5-sekundową karę za zyskanie przewagi wyjazdem poza tor. Kierowca Racing Point podkreśla jednak, że postąpił zgodnie z instrukcją zawartą w informacji wydanej przed startem Grand Prix przez dyrektora wyścigu - Michaela Masiego. Zaznaczono w niej, że każdy kierowca, który znajdzie się na poboczu w trzecim zakręcie, musi wracając na tor przejechać obok czerwono-białej tabliczki.

Nie rozumiem, za co dostałem karę. Zrobiłem to, co powinienem był zrobić. Ominąłem tabliczkę. Przypuszczanie trzeba pojechać tam wolniej, ale najwyraźniej zyskałem przewagę. Muszę zobaczyć, gdzie zrobiłem coś złego, ale z mojej perspektywy bardzo trudno to ocenić znajdując się na torze. Znalazłem się za Hulkenbergiem, za którym byłem w pierwszym zakręcie. Po prostu muszę to na spokojnie obejrzeć.

Gdy objeżdżasz słupek to tracisz przez to dużo czasu. Tak też zrobiłem. Czujesz ból wiedząc, że trzeba ominąć tabliczkę, ale trzymałem się zasad. Mimo tego i tak dostałem karę.

Przepisy są jasne. Jeśli z jakiegoś powodu znajdziesz się poza torem, musisz ominąć słupek. To właśnie zrobiłem, ale wygląda na to, że objechanie pachołka nie jest wystarczająco wolne. Trzeba chyba sprawić, że będzie jeszcze wolniejsze.

Zdaniem Meksykanina kara pozbawiła go szansy na zasłużony finisz w punktowanej dziesiątce. Byliśmy w dobrej formie - blisko Renault i bolidów Alfy. W tempie wyścigowym byliśmy dużo bliżej naszych rywali i zasługiwaliśmy na kilka punktów. Cóż, punkty zostały nam odebrane. Tempo wyścigowe było bardzo obiecujące. Jestem z tego zadowolony. Byliśmy dzisiaj dużo bliżej. Zobaczymy, czy w przyszły weekend uda nam się jeszcze bardziej poprawić. Liczę, że zgarniemy trochę punktów.