Horner: Tankowanie w trakcie wyścigów nie poprawi widowiska

Toto Wolff uważa jednak, że należy szczegółowo przeanalizować tę propozycję.
26.06.1911:37
Mateusz Szymkiewicz
1742wyświetlenia
Embed from Getty Images

Christian Horner przyznał, że jest przeciwny idei przywrócenia tankowania podczas wyścigów Formuły 1.

Liberty Media szykuje rewolucję w przepisach na sezon 2021 i pojawiają się ciche sugestie, by dla urozmaicenia wyścigów F1 przywrócić tankowanie. Po Grand Prix Francji spadła fala krytyki na władze sportu za mało widowiskowe zmagania, które poza startem i ostatnim okrążeniem nie obfitowały w żadną dramaturgię.

Antti Aarnio-Wihuri, który przez wiele lat wspierał finansowo starty Valtteriego Bottasa, przyznał, że rozwiązaniem obecnych problemów Formuły 1 byłoby tankowanie. Jeżeli bolidy jadą z dokładnie tą samą prędkością, wówczas wyprzedzanie staje się dosyć trudne. Coś musi być zrobione. Przywróciłbym tankowanie - powiedział Fin.

Z tą propozycją nie zgadza się jednak szef Red Bulla - Christian Horner, który proponuje pozostawienie obecnych reguł. Zobaczcie wyścigi, kiedy mieliśmy pit stopy z tankowaniem. To były jedne z najnudniejszych zmagań, jakie kiedykolwiek widzieliśmy. Strategię determinował poziom paliwa w bolidzie i nie sądzę, by miało to coś wspólnego z show - powiedział Brytyjczyk.

Toto Wolff z Mercedesa jest jednak zdania, że należy przyjrzeć się z bliska propozycji startu w wyścigach z niższym poziomem paliwa. Tankowanie wprowadza nieco rozrywki oraz czynnik nieprzewidywalności. To także sprawiłoby, że bolidy będą lżejsze na starcie, a kierowcy mogliby mocniej naciskać. Musimy wszystko ostrożnie przeanalizować, by podjąć jak najlepszą decyzję.