Symonds: Opony o wysokim poziomie degradacji nie sprawdziły się

F1 debatuje obecnie nad nową specyfikacją ogumienia, ale nie chce rezygnować z pit stopów.
17.07.1913:16
Nataniel Piórkowski
1315wyświetlenia


Pat Symonds uważa, że Formuła 1 popełniła błąd decydując się przed kilkoma latami na wprowadzenie opon odznaczających się wysoką degradacją.

Sport przygotowuje się do podjęcia kluczowych decyzji w sprawie specyfikacji bolidów na sezon 2021. Ważnym elementem pakietu jest określenie charakterystyki nowej generacji ogumienia.

Symonds, dyrektor techniczny F1 z ramienia Liberty Media, uważa, że dotychczasowe podejście względem opon nie przyniosło oczekiwanych efektów.

Jestem zdania, że przez ostatnie lata prosiliśmy Pirelli o zupełnie niewłaściwe rzeczy. Opony o wysokiej degradacji się nie sprawdzają - cytuje Brytyjczyka portal Race Fans.

Wiadomo już, że od sezonu 2021 w Formule 1 zaczną być wykorzystywane 18-calowe opony. Symonds potwierdza, że władze sportu czeka duże wyzwanie związane z określeniem tego, jak powinno zachowywać się na torze nowe ogumienie.

Póki co nie mamy oczywistego pomysłu. Wykonujemy wiele symulacji. Mamy różne możliwości. Naszym zdaniem postoje są ważnym elementem Formuły 1. Wiemy, że fanom podobają się 2-sekundowe pit stopy. Nie chcemy tego zmieniać. Oczywiście można powiedzieć, że najłatwiej byłoby wprowadzić opony w stylu Le Mans, które wytrzymałyby od startu do mety, ale wtedy stracilibyśmy postoje.