Steiner: Cztery dobre wyścigi nie oznaczają naprawionej F1

Szef Haasa uważa, że szefostwo F1 nie może zaprzestać zmian
10.08.1914:36
Łukasz Godula
1138wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Haasa, Gunther Steiner ostrzegł szefostwo Formuły 1, by nie uważali, że wszystko jest fantastycznie tylko dlatego, że ostatnie cztery wyścigi były bardziej emocjonujące.

Po nudnym GP Francji w czerwcu, gdzie dominował Lewis Hamilton przyszła seria czterech emocjonujących weekendów w Austrii, Wielkiej Brytanii, Niemczech i na Węgrzech. Pomimo serii trzymających w napięciu wyścigów, Steiner uważa, że F1 nie powinna osiadać na laurach i musi kontynuować starania w celu zmian, by przez cały sezon wiele się działo.

Trzeba być świadomym tego i nigdy nie zapominać o poprawie, tylko dlatego że mieliśmy cztery dobre wyścigi - powiedział Steiner. Ciągle musimy się poprawić jako całość, wyrównać stawkę, ponieważ może to być najbardziej emocjonujący sport na świecie. Taka jest moja opinia, nie możemy o tym zapominać.

Nie jest tak, że z powodu tych czterech wyścigów już wszystko jest dobrze. Ktoś posiada miliardowy budżet i żyje sobie w swoim świecie. Mieliśmy cztery dobre wyścigi, jednak istnieje ryzyko, że będziemy mieli cztery nudne. Wtedy bierzemy się za narzekanie. Podchodzimy do tego zbyt emocjonalnie. Trzeba brać pod uwagę szerszy punkt widzenia. Tak, mieliśmy dobre weekendy, ale chcemy, by takie było 21 czy 22.

Steiner uważa, że głównym priorytetem F1 musi być zbliżenie stawki, zaczynając od redukcji kosztów. Musimy poukładać szerszy obraz sportu i dla mnie jest to ograniczenie budżetów, które nadchodzi - dodał. Ta jedna rzecz nie rozwiąże wszystkich problemów, ale to krok w dobrym kierunku. Później musimy pozwolić ścigać się tym ludziom. Jednak nie możemy teraz powiedzieć, że z powodu czterech wyścigów wszystko jest fantastycznie, ponieważ nie jest.

Max Verstappen wygrał dwa z czterech ostatnich wyścigów i walczył o zwycięstwo na Węgrzech, gdzie ostatecznie zdobył drugie miejsce. Szef zespołu Verstappena, Christian Horner uważa, że jego kierowca był głównym powodem, dlaczego ostatnie wyścigi były ekscytujące.

Dzięki Bogu mamy Maxa i Red Bulla w F1, ponieważ inaczej mielibyśmy dość nudne wyścigi - powiedział Horner. To świetna sprawa, wyścigi takie jak na Węgrzech, pomimo tego że nie wygraliśmy, są dobre dla F1, bo takie coś chcemy oglądać.

Ostatnie cztery wyścigi były świetne po najnudniejszym jaki mógł być we Francji. Miejmy nadzieję, że na nadchodzących torach będzie jeszcze lepiej i może Max będzie walczył z Lewisem i Ferrari. Przyszłość wydaje się dobra.