Kubica: Alfa ma dużo do zrobienia z nowym symulatorem

35-latek przyznał, że konkurencyjne zespoły mają w tym obszarze sporą przewagę.
25.02.2008:37
Mateusz Szymkiewicz
1212wyświetlenia


Robert Kubica przyznał, że jego oraz Alfę Romeo czeka wiele pracy, by dopracować nowy symulator zespołu.

Polak dołączył do stajni z Hinwil jako jej nowy kierowca rozwojowy. W głównej mierze do obowiązków 35-latka będzie należała praca w symulatorze, który został otwarty pod koniec 2019 roku. Kubica w celu uzyskania jak najlepszego porównania z torem wyścigowym będzie otrzymywał szansę udziału w sesjach testowych oraz piątkowych treningach.

Zeszłoroczny zawodnik Williamsa zapytany, jak bardzo zmienił się symulator F1 oraz jak wiele można w nim odwzorować, odpowiedział: To dosyć skomplikowane, ponieważ technologia zmienia się co sezon, co miesiąc... Technologia idzie do przodu i tak samo jest z symulatorami. Oczywiście, jeśli chodzi o Alfa Romeo Racing Orlen, to jest to dopiero początek tej długiej i krętej drogi. To nie jest łatwe zadanie. Głównym celem jest wykorzystywanie symulatora do sprawdzania rozwiązań technicznych, do przygotowań do sezonu oraz do wyścigów, a nawet testów w ich trakcie. Niektóre czołowe zespoły wykorzystują symulator do optymalizacji ustawień.

Zależy to od tego jak bardzo symulator odwzorowuje rzeczywistość, co jest najtrudniejsze. Jesteśmy na początku tego zadania i musimy podejść do tego konsekwentnie oraz realistycznie. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Niektóre ekipy pracują nad symulatorami już dobre kilkanaście lat. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy dwadzieścia lat do tyłu, ponieważ ta technologia jest już bardziej dostępna. Myślę, iż startujemy z lepszego pułapu, ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy i potrzebujemy doświadczenia.