Verstappen zadowolony ze zmodernizowanego Zandvoort

Pomimo remontu, tor zdołał utrzymać oldschoolową charakterystykę.
22.03.2017:39
Łukasz Tarnacki
586wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen cieszy się, że pomimo przeprowadzonego remontu jego domowy obiekt utrzymał swój pierwotny klimat.

Przed powrotem do kalendarza Formuły 1 Zandvoort przeszło szeroką modernizację, mającą dostosować tor do obecnych standardów ścigania. Grand Prix Holandii nie dojdzie jednak do skutku w planowanym terminie ze względu na pandemię koronawirusa.

Niezbędna przebudowa kilku zakrętów została zakończona już w lutym, co pozwoliło Verstappenowi na przeprowadzenie przejazdu pokazowego bolidem Red Bulla z 2012 roku. Holender po raz pierwszy przetestował zakręty 3 oraz 14, które zostały przeprofilowane w celu ułatwienia wyprzedzania.

Trzeci i ostatni zakręt wyglądają imponująco. Przy remoncie wykonano naprawdę dobrą robotę. Już prowadzenie bolidu z silnikiem V8 przysporzyło mi wiele frajdy, nie mogę się więc doczekać, aż pościgam się tu w tegorocznych maszynach.

Pętla w Zandvoort jest kręta i wąska. Oferuje jedynie kilka opcji do wyprzedzania, z których najlepsza znajduje się na końcu prostej startowej - z tego względu tor często poddawany jest krytyce. Verstappen broni jednak swojego domowego obiektu powołując się na przykłady Monako oraz Suzuki.

Holender twierdzi że wąski tor ze żwirowymi poboczami będzie karał wszelkie błędy kierowców: Nie uważam tego za problematyczne. W zasadzie całkiem mi się to podoba. Na pewno jest to lepsze rozwiązanie niż pobocza asfaltowe, gdzie po popełnionym błędzie możesz spokojnie wrócić z powrotem na tor. Jedynie wyprzedzanie może być nieco problematyczne.