Binotto: Kolejne ruchy Vettela nie są jasne

Szef Ferrari wyjaśnił również, dlaczego następcą Niemca nie został Antonio Giovinazzi.
15.05.2010:51
Mateusz Szymkiewicz
2480wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Ferrari - Mattia Binotto, przyznał, że nikt nie wie co planuje Sebastian Vettel po sezonie 2020.

We wtorek potwierdzono, że Niemiec pożegna się ze stajnią z Maranello z końcem tego roku. Początkowo łączono go z posadą w McLarenie lub Renault, jednakże stajnia z Woking sięgnęła już po Daniela Ricciardo, a francuski producent ma pracować nad przywróceniem Fernando Alonso do Formuły 1.

Jedyną opcją Vettela pozostaje Mercedes, jednakże w tym przypadku musi liczyć na wiele szczęśliwych splotów okoliczności. Nie można więc wykluczyć, że Niemiec po sezonie 2020 wypadnie ze stawki Formuły 1.

Uważam, że ta decyzja, która jest w pełni transparentna oraz jasna, pokazuje jego dojrzałość - powiedział Mattia Binotto dla Sky Sport Italia. Moim zdaniem to dobry ruch zarówno dla niego jak i dla nas. Tylko Sebastian wie co będzie robił w przyszłości. To świetny kierowca i zdaje sobie sprawę, co będzie dla niego najlepsze. Ściga się dla nas od sześciu lat i ma Ferrari w swoim sercu. Po rozmowie z Sebastianem wiem, że ma on zupełnie inne cele w krótszej i dalszej perspektywie. Sebastian zamyka pewien cykl.

Relacje z nim są dobre, nawet jeżeli dojdzie do separacji, która nie jest oczywista. Uzasadnienie tej zmiany będzie jednak zrozumiałe. Zakładam, że spiszemy się w tym roku bardzo dobrze, ponieważ to wielki profesjonalista, któremu zależy. Przekażemy mu idealny samochód, by mógł pokazać się z jak najlepszej strony. Moim zdaniem ma wielką pasję do tego sportu. Będzie chciał się ścigać, choć musi skłonić się do kilku refleksji.

Szef Ferrari zapytany również, dlaczego wybór nowego kierowcy padł na Carlosa Sainza, zamiast juniora Antonio Giovinazziego, odpowiedział: Antonio jest chłopakiem, do którego mam wielki szacunek. W zeszłym roku zaliczył pierwszy sezon w Formule 1, więc wydaje mi się, że dołączenie do Ferrari krótko po debiucie byłoby dla niego zbyt dużą odpowiedzialnością. Liczymy na jego rozwój i pomożemy mu w tym. To część naszego planu. Wciąż jednak potrzebuje większego doświadczenia w Formule 1.