Wolff: Pewne zespoły wszczynają małą rewolucję

"Jak się domyślam są rozczarowane osiągami, jakie prezentuje Racing Point".
11.08.2010:05
Nataniel Piórkowski
1567wyświetlenia
Embed from Getty Images

Toto Wolff uważa, że niektóre zespoły próbują wykorzystać problemy Racing Point, aby osłabić zespół przed dalszą częścią sezonu 2020.

Wiadomo już, że cztery ekipy zamierzają domagać się od FIA nałożenia na Racing Point surowszej kary za naruszenie przepisów technicznych. W gronie tym znajdują się Ferrari, McLaren, Renault i Williams.

Racing Point nie zgadza się z werdyktem sędziów, na mocy którego straciło 15 punktów do klasyfikacji konstruktorów oraz musi zapłacić 400 tysięcy euro grzywny. Team z Silverstone także odwoła się orzeczenia dotyczącego kontrowersyjnych wlotów chłodzenia hamulców.

Podczas Grand Prix 70-lecia szef działu sportów motorowych Mercedesa - Toto Wolff, powiedział: Znam tę sprawę od podszewki. W pewnym sensie byliśmy zaskoczeni, ponieważ u wszystkich zaangażowanych w tę sprawę, panowało przekonanie, że wszystkie działania były zgodne z przepisami.

Problemem jest to, że wloty chłodzenia hamulców nie były częściami z listy a od 2020 zaczęły być na niej uwzględnianie. W 2019 roku Racing Point otrzymało elementy bolidu, które nie znajdowały się na liście. Kropka. Przepisy mówią, że jest to dozwolone.

Wydaje się, że FIA chciała wypracować takie rozwiązanie, które pozwoli wszystkim na spokojne kontynuowanie sezonu. Racing Point jest jednak mocno zawiedzione. Uważają, że mają silne argumenty a ich prawnicy przygotowują już apelację.

Z drugiej strony nietrudno zauważyć, że formuje się pewna grupa, mała rewolucja. W każdym sensie mała. Niektóre zespoły próbują ugrać coś dla siebie, ponieważ - jak się domyślam - są rozczarowane osiągami, jakie prezentuje Racing Point.