Szafnauer: Sędziowie nie powinni porównywać naszego projektu do kalki

"Jaki był punkt wyjścia dla projektu Haasa? Jaki był punkt wyjścia dla Toro Rosso?".
11.08.2010:05
Nataniel Piórkowski
740wyświetlenia
Embed from Getty Images

Otmar Szafnauer nie zgadza się z opinią sędziów, którzy porównali podejście Racing Point do projektowania wlotów chłodzenia hamulców do użycia kalki technicznej.

Decyzja o ukaraniu stajni z Silverstone wywołała niemałe poruszenie w padoku Formuły 1. Ferrari, McLaren, Renault oraz Williams uznały, że sankcje nałożone przez sędziów są zbyt łagodne. Z kolei Racing Point uznaje je za zupełnie nieuzasadnione. W efekcie pięć wspomnianych wyżej zespołów zapowiedziało złożenie odwołania do Międzynarodowego Trybunału Apelacyjnego FIA.

W wydanym w piątek orzeczeniu sędziowie stwierdzili, że Racing Point skopiowało kształty i wymiary z modeli CAD dostarczonych przez Mercedesa i zastosowało je do stworzenia nowego modelu CAD. Proces ten został porównany do użycia kalki technicznej, umożliwiającej skopiowanie kształtów bądź rysunków.

Racing Point otrzymało dostęp do wlotów chłodzenia hamulców Mercedesa, gdy te nie znajdowały się jeszcze na liście części, które każda z ekip musi zaprojektować samodzielnie.

Szef teamu z Silverstone - Otmar Szafnauer stwierdził, że sędziowie mylą się w swoim stwierdzeniu.

Mamy 886 unikalnych rysunków tych wlotów. Jeśli spojrzysz do przepisów, to mówią one o tym, że musi to być twój projekt. Zaprojektowaliśmy ten element samodzielnie. Sędziowie się z tym zgadzają, ale dodają, że naszym punktem wyjścia był projekt Mercedesa.

Trzeba pamiętać o tym, że w 2019 wloty chłodzenia hamulców nie znajdowały się na liście. W takim razie sobie pytanie - jeśli naszym punktem wyjścia był projekt Mercedesa, to jaki był punkt wyjścia dla Haasa? Jaki był punk wyjścia dla Toro Rosso.

Gdy dowiadujesz się czegoś o części spoza listy - co miało miejsce w 2019 a w naszym konkretnym przypadku 2018, bo to wtedy otrzymaliśmy informacje na ten temat, a wtedy było to legalne - to nie możesz się tego oduczyć.

Szafnauer nie obawia się procesu apelacyjnego i uważa, że dokładniejsza analiza udowodni tylko brak winy Racing Point.

Im głębiej kopią, tym lepiej dla nas. Sędziowie zrozumieją, w jaki sposób zaprojektowaliśmy ten bolid, w jaki sposób zaprojektowaliśmy te wloty chłodzenia hamulców. Zrozumieją, że przestrzegaliśmy przepisów, gdy poznają bolid i proces, który zastosowaliśmy. To właśnie zrobił już Nikolas [Tombazis - szef departamentu technicznego FIA] i jego zespół. Już to zrobili.