Vettel: Strategia Ferrari nie miała sensu

Czterokrotny mistrz świata przyznaje, że ma za sobą dwa ciężkie weekendy.
09.08.2018:59
Nataniel Piórkowski
3212wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sebastian Vettel stwierdził, że strategia zastosowana przez Ferrari nie miała w jego przypadku żadnego sensu.

Niemiec spadł na ostatnie miejsce po tym, jak tuż po starcie obrócił swój bolid w pierwszym zakręcie. Czterokrotny czempion F1 powoli odrabiał straty, jednak po pit stopie utknął za wolniejszymi kierowcami. Niemiec nie był zadowolony z decyzji Ferrari, czego dowodem były niepochlebne słowa wypowiedziane przez niego w radiu zespołowym.

Ostatecznie Vettel minął linię mety na dwunastym miejscu - osiem pozycji za swoim zespołowym partnerem - Charlesem Leclerkiem, który z powodzeniem zrealizował strategię jednego pit stopu.

Dzisiaj rano rozmawialiśmy o tym, że nie ma sensu zjeżdżać na pit stop, gdy wiemy, że wyjedziemy w korku. Dokładnie to zrobiliśmy w wyścigu. Chodzi mi o to, dlaczego dostaję twardą mieszankę na 10 okrążeń po czym muszę przejechać 20 na pośredniej? Pod koniec wyścigu zaczynało brakować mi opon. Dokładnie o takiej sytuacji rozmawialiśmy przed wyścigiem. Mogliśmy dziś wykonać dużo lepszą pracę.

Chociaż Vettel notował lepsze czasy niż przed tygodniem, to nie odczuwa, aby w ciągu ostatniego tygodnia Ferrari dokonało jakichkolwiek znaczących postępów.

Szczerze mówiąc moje tempo było takie samo. Nie sądzę, że dokonaliśmy jakiegoś postępu. Odczucia z jazdy były trochę lepsze niż przed tygodniem, ale osiągi pozostały bez zmian. Tempo było takie samo i jest to dla nas znakiem zapytania. Nie mogę jednak na to zbyt wiele poradzić.

Za nami dwa bardzo słabe weekend. Nie wiem, co wydarzyło się pod względem tempa. To dziwne. Z całą pewnością nie był to dla mnie najlepszy dzień. Raczej trochę frustrujący.

Próbowałem coś zmienić, ale sposób w jaki obróciłem bolid na pierwszym okrążeniu na pewno nie pomógł. Nie wiem, co się stało. Starałem się trzymać z daleka od problemów, ale poczułem uderzenie. Jego źródłem musiał być krawężnik. Straciłem przyczepność i wykonałem piruet. To wszystko stało się zupełnie niespodziewanie.