Hamilton: Nigdy nie sądziłem, że wyrównam rekord Schumachera

"To dla mnie wielki zaszczyt. Chylę czoło przed tym, czego dokonał Michael".
11.10.2017:12
Nataniel Piórkowski
481wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton przyznaje, iż nigdy nie wyobrażał sobie, że pewnego dnia wyrówna rekord 91 zwycięstw w Grand Prix, należący do Michaela Schumachera.

Po zwycięstwie w wyścigu na Nurburgringu, sześciokrotny mistrz świata otrzymał jeden z kasków Schumachera od jego syna, obecnego kierowcy Formuły 2 - Micka.

To dla mnie wielki zaszczyt. Nie wiem nawet, co powiedzieć. Gdy dorastasz obserwując kogoś, generalnie zaczynasz go ubóstwiać pod względem klasy sportowca - tego, że potrafi to robić ze swoim zespołem rok za rokiem, wyścig za wyścigiem.

Widząc dominację Michaela przez tak długi czas, nigdy nie sądziłem i nie wyobrażałem sobie, aby ktokolwiek - a w szczególności ja sam - zbliżył się do tych rekordów. To niesamowity zaszczyt. Oswojenie się z tą świadomością na pewno trochę potrwa.

Dopiero gdy zjechałem do alei serwisowej uświadomiłem sobie, że wyrównałem rekord Michaela. Nie odnotowałem tego mijając linię mety.

Nie mógłbym osiągnąć takiego sukcesu bez mojego wspaniałego zespołu. Za moimi plecami cała ekipa naciska, dając z siebie wszystko. Należą się im wielkie podziękowania. Chylę czoło przed tym, czego dokonał Michael.

Hamilton objął prowadzenie na trzynastym okrążeniu, gdy Bottas zblokował koła hamując przed wjazdem w pierwszym zakręt. Starałem się trzymać blisko Valtteriego tak długo, jak to tylko możliwe. Udało mi się dobrze zadbać o opony. Wiedziałem, że ma problemy z grainingiem przednich opon. Było dla mnie jasne, że muszę naciskać przez kilka okrążeń. Później Valtteri zblokował koła.

To wcale nie był jednak taki łatwy wyścig. Red Bull był tu bardzo szybki, a Max jechał wspaniale i nie popełniał błędów. Myślę, że jedyną szansą był dla niego restart. Na szczęście udało mi się zbudować nad nim całkiem dużą przewagę. W końcówce widać było ich mocne tempo. To naprawdę poważny pojedynek.