Renault nie obawia się kolejnych torów

Zespół ma nadzieję na zakończenie sezonu z trzecim miejscem w tabeli konstruktorów.
18.10.2009:07
Nataniel Piórkowski
786wyświetlenia
Embed from Getty Images

Dyrektor sportowy Renault - Alan Permane przekonuje, że jego zespół nie obawia się żadnego z kolejnych torów znajdujących się w nietypowym kalendarzu Formuły 1.

W klasyfikacji konstruktorów toczy się zacięta walka o trzecią pozycję - Racing Point, McLarena i Renault dzieli tylko sześć punktów. W wywiadzie udzielonym po Grand Prix Eifelu Permane podkreśla, iż francuska ekipa ma tempo, by myśleć o pokonaniu najbliższych rywali.

Nie wydaje mi się, byśmy musieli mieć powody do obaw. Zdobyliśmy naprawdę sporo punktów w ostatnich wyścigach. Mamy dobrą passę od rundy na Spa. Przed tym jak tutaj przyjechaliśmy, ktoś powiedział mi, że w ostatnich czterech czy pięciu wyścigach jesteśmy drugim zespołem po Mercedesie pod względem zdobytych punktów. Złapaliśmy impet, to nie ulega żadnej wątpliwości.

Permane dodaje, że Renault pozytywnie ocenia pracę Estebana Ocona, który notuje coraz mniejsze straty do zespołowego kolegi - Daniela Ricciardo.

Ostatnie podium jest niczym kamień milowy. Najważniejsze jest to, że prezentujemy teraz regularność. Bolid ma dobre tempo niezależnie od toru. Gdy spojrzymy na kwalifikacje, to z tego co pamiętam Esteban stracił do Daniela około 0,05s. Naprawdę nas to cieszy. Esteban zaczyna dogadywać się z bolidem. To dobrze dla nas wróży.

Przed Formułą 1 seria wyścigów na torach, które w ostatnim czasie nie gościły eliminacji Grand Prix. Team z Enstone nie obawia się jednak żadnego z obiektów.

Jak już powiedziałem, nie mamy się czego bać. Portimao to tor, na którym ważny jest dobry docisk. Jego poziom będzie chyba zbliżony do tego z Nurburgringu. Na Imoli docisk będzie delikatnie niższy, ale jeśli mam być szczery, to tylko nam to pomoże. Jeśli coś odpowiadało nam w Niemczech, to nie widzę
powodu, aby nie miało nam odpowiadać na Imoli
.