Perez "zachwycony" szczerością Helmuta Marko

Kierowca Red Bulla podkreśla, że darzy Austriaka wielkim szacunkiem.
18.05.2119:20
Maciej Wróbel
1905wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sergio Perez zdradził, że odpowiada mu charakterystyczna - nierzadko brutalna - szczerość w wypowiedziach Helmuta Marko.

Perez dołączył do Red Bulla w sezonie 2021 w miejsce spisującego się poniżej oczekiwań Alexandra Albona. Meksykanin zdołał już raz pokonać Maxa Verstappena w kwalifikacjach, co miało miejsce na Imoli, jednak w dalszym ciągu przegrywa z Holendrem podczas niedzielnych zmagań. Znany z ciętego języka Helmut Marko przyznał otwarcie, że gdyby Perez włączył się w Grand Prix Hiszpanii do walki o najwyższe pozycje, to Verstappen mógł wygrać ten wyścig.

Sam kierowca przyznaje jednak, że jest bardzo zadowolony z możliwości współpracy z drem Marko. Prawdę mówiąc, jestem zachwycony Helmutem - powiedział Perez. Zawsze mówi mi, co myśli. Jeśli pojedziesz dobrze, mówi ci o tym. Jeśli źle, też ci o tym mówi. Nie tylko tobie, ale również i prasie.

Jest bardzo bezpośredni i darzę go wielkim szacunkiem, gdyż posiadanie w F1 kogoś takiego nie jest zbyt powszechne. Myślę, że mamy dobre relacje. Poznajemy się coraz lepiej. Zazwyczaj po wyścigu dzwonię do niego, a on wtedy mówi mi, czy wypadłem dobrze czy źle.

31-latek wciąż dostosowuje się do sposobu pracy swojego nowego zespołu, jednocześnie wierząc, że poczynił spore postępy za kierownicą RB16B. Gdy jedziemy na kolejne, bardzo różne tory, ścigamy się w różnych warunkach, ta adaptacja i zrozumienie samochodu bardzo mi pomaga, szczególnie podczas wyścigów - twierdzi Perez.

Myślę, że w wyścigach poprawiłem się najmocniej, ponieważ to, co robiłem w poprzednich zespołach, tutaj nie działało. Musiałem zmienić swoje podejście do ścigania. Zrobiłem duży krok naprzód w Portugalii.

Mam zwycięskie aspiracje. Sezon jest wciąż na wczesnym etapie, więc muszę być cierpliwy. Wiem, że dopiero za jakieś dziesięć wyścigów będę wiedział, w jakim jestem położeniu i na co mam szanse w mistrzostwach. To dopiero początek i nie ma powodu, by teraz wszystko zbytnio analizować. Sezony w F1 są długie. Nie ma znaczenia to jak i skąd zaczynasz, ale to jak kończysz w Abu Zabi.

Meksykanin ma za sobą nieudane kwalifikacje do Grand Prix Hiszpanii, w których wywalczył zaledwie ósme pole startowe, tracąc przy tym osiem dziesiątych sekundy do Maxa Verstappena. Kierowca z Guadalajary ujawnił później, iż w trakcie czasówki zmagał się z bólem barku.

To był trudny weekend, który został spowodowany słabym występem w sobotnich kwalifikacjach - przyznał kierowca Red Bulla. Nie byłem w stu procentach sprawny fizycznie, więc trochę się męczyłem, ale już wróciłem do pełnej sprawności. Czuję się coraz bardziej komfortowo w samochodzie, więc mam nadzieję pokazać to w Monako i zaliczyć dobry występ w sobotę.