Haas: Z wypadku Schumachera przetrwały tylko podwozie i silnik

Gunther Steiner ocenia koszt zniszczeń nawet na milion dolarów.
29.03.2211:00
Michał Bielicki
1543wyświetlenia
Embed from Getty Images

Haas przyznał, że jedyne znaczące części samochodu Micka Schumachera, które przetrwały jego wypadek podczas kwalifikacji do GP Arabii Saudyjskiej, to jednostka napędowa oraz podwozie.

Niemiec, walcząc o przejście do Q3, stracił kontrolę nad swoim VF-22 na wyjściu z zakrętu numer 10, po czym uderzył w betonową barierę na zewnętrznej zakrętu 11. Następnie bolid siłą rozpędu sunął dalej przez tor, uderzając w bariery po jego drugiej stronie, ostatecznie zatrzymując się w zakręcie 12.

Kierowcy nic się nie stało, jednak sam samochód został doszczętnie rozbity. W zasadzie bolid został uderzony z każdej możliwej strony, a w trakcie próby sprzątnięcia go z toru, ułamała się tylna jego część, razem ze skrzynią biegów. W Haasie zdawano sobie sprawę, że skala zniszczeń będzie duża, a dochodzenie zespołu potwierdza, że prawie nic nie udało się uratować.

Podwozie nie wydaje się być zniszczone - powiedział szef zespołu, Gunther Steiner. Sekcje boczne owszem, ale je można wymienić. Oczywiście musimy jeszcze wykonać bardziej dokładne oględziny podwozia, ale nie wygląda to tak źle. Także silnik, dostałem informację od Ferrari, że wygląda on dobrze. Tak samo bateria, jednak wszystko inne jest zniszczone!

Zapytany o koszt naprawy, Steiner przyznał, że to może być nawet kwota rzędu miliona dolarów. Myślę, że koszt jest naprawdę duży, ponieważ straciliśmy całe zawieszenie, z wyjątkiem lewego przodu. Tam coś zostało, z reszty został tylko proch z włókna węglowego. Nie jestem pewien dokładnie ile to będzie pieniędzy, ale biorąc pod uwagę skrzynię biegów, nadwozie, chłodnicę - powiedziałbym, że między pół miliona a milionem dolarów.