Alonso: Jestem gotowy na kolejną zmianę zespołu

Hiszpan dodał, że trudności Hamiltona pokazują "jaką rolę w sukcesie odgrywa bolid".
20.05.2209:03
Mateusz Szymkiewicz
3531wyświetlenia
Embed from Getty Images

Fernando Alonso przyznał, że jego celem pozostaje zdobycie trzeciego tytułu mistrza świata i pozostaje gotowy na kolejną zmianę zespołu.

Hiszpan wrócił w ubiegłym roku do Formuły 1 z ekipą Alpine. Kontrakt kierowcy wygasa z końcem tego sezonu i zrozumiałe, że stajnia z Enstone rozważa zatrudnienie w jego miejsce obiecującego juniora - Oscara Piastri.

Alonso zadeklarował już, że jego celem są starty w kolejnych dwóch-trzech sezonach i tym samym łączy się go z miejscem w Astonie Martinie na 2023 rok. Niepewny posady w brytyjskim zespole pozostaje z kolei Sebastian Vettel.

Zawsze pojawia się nadzieja, że pewnego roku otrzymasz pakiet, którym będziesz zdolny do walki o mistrzostwo i po prostu będziesz szybki oraz konkurencyjny - powiedział Fernando Alonso dla Sky Sports F1. Wierzę w to i dlatego wciąż się tutaj ścigam. Wydaje mi się, że w tej chwili jest niewielu zawodników cieszących się statusem numeru jeden. Zespoły potrzebują wsparcia z obu stron garażu, by móc się rozwijać. Jest to szczególnie istotne przy nowych przepisach, kiedy to uczysz się czegoś nowego na każdym okrążeniu. Zobaczymy jakie możliwości pojawią się w kolejnych latach.

40-latek dodał, że tegoroczne problemy Lewisa Hamiltona w Mercedesie pokazują, jak istotną rolę w sukcesie kierowcy odgrywa samochód. To jest Formuła 1. Nie oczekujcie tutaj sprawiedliwości pod względem liczb. Nie ma żadnej innej dyscypliny, w której jesteś aż tak uzależniony od zespołu, szczególnie przy odnoszeniu sukcesów. Doświadczyłem tego podczas walki z Schumacherem, kiedy to zdobyłem dwa tytuły. Miałem bardziej niezawodny samochód, który prezentował bardzo dobre osiągi. Mimo to na nagłówkach gazet wciąż był kierowca. Podobnie jest z Lewisem.

Zdobycie ponad stu pole position jest czymś nie do pomyślenia. Musisz mieć przez lata najlepszy pakiet w stawce. Zdarza nam się przejeżdżać magiczne okrążenia i to wciąż starcza tylko na piętnaste pole startowe. Jak to wytłumaczyć widzom? To niemożliwe. Zasługuje on na wszystkie swoje sukcesy, jednakże ten rok to dobre przypomnienie, że ogromną rolę odgrywa pakiet, który masz w swoich rękach.

Alonso zapytany, czy jest zaskoczony, że po pięciu rundach górą z zespołowego pojedynku w Mercedesie wychodzi George Russell, odpowiedział: I tak i nie. George był bardzo szybki w poprzednich latach i każdy spodziewał się, że będzie trudnym rywalem dla Lewisa. Mimo to wciąż wierzę, że Hamilton skończy mistrzostwa przed nim. Za nami dopiero pięć wyścigów i wiele się jeszcze wydarzy. Lewis ma duże doświadczenie i być może większy talent.