Gasly: Mam nadzieję, że moja przyszłość wyjaśni się za 2-3 tygodnie

Francuz od kilku tygodni łączony jest z przenosinami do Alpine.
29.09.2220:10
Maciej Wróbel
384wyświetlenia
Embed from Getty Images

Pierre Gasly przyznał, że kolejne dwa-trzy tygodnie powinny dać jasną odpowiedź w kwestii jego przyszłości w Formule 1.

26-latek dysponuje ważną umową na starty w AlphaTauri w sezonie 2023, jednak od kilku tygodni spekuluje się na temat możliwości transferu Francuza do zespołu Alpine. Stajnia z Enstone miała już nawet ustalić warunki wykupienia Gasly'ego ze struktur Red Bulla.

Austriacki koncern ma być otwarty na oddanie kierowcy pod warunkiem, że zdoła znaleźć odpowiedniego następcę. W ostatnich tygodniach Red Bull wnioskował o warunkowe przyznanie superlicencji gwieździe IndyCar - Coltonowi Hercie, lecz spotkał się z odmową ze strony FIA.

Innym rozwiązaniem dla Red Bulla może być jeden z bohaterów ostatniego Grand Prix Włoch, Nyck de Vries, który odbył nawet spotkanie z Helmutem Marko kilka dni po wyścigu na Monzy. Zatrudnienie Holendra pod uwagę ma jednak brać również Alpine, z którym 26-latek odbył przed tygodniem test na Hungaroringu.

Pierre Gasly ujawnił, że w jego sprawie nie zapadła jeszcze żadna decyzja, lecz podkreślił, że spodziewa się jej w ciągu najbliższych tygodni. Każdy wie, że toczą się rozmowy i dyskusje. Jeśli chodzi o mnie, to mam nadzieję, że w ciągu kolejnych dwóch-trzech tygodni powinniśmy otrzymać jasną odpowiedź w sprawie mojej przyszłości.

Na tę chwilę nic się jednak nie zmienia. Gdy tylko coś w sprawie mojej przyszłości zostanie potwierdzone, to zapewniam was, że się o tym dowiecie!

AlphaTauri z okazji Grand Prix Singapuru przygotowało pakiet poprawek aerodynamicznych, do których zaliczają się przede wszystkim przeprofilowane nos i elementy przedniego skrzydła. Gasly liczy na to, że ulepszenia te pomogą w odwróceniu trendu polegającego na tym, że jego zespół radzi sobie dobrze tylko na torach o niskim poziomie docisku w sezonie 2022.

W Spa było dobrze, podobnie jak na Monzy - kontynuuje Gasly. Jednak na torach z wyższym dociskiem, takich jak ten w Singapurze, zdaje się że mamy większe trudności. Mam więc nadzieję, że poprawki, jakie otrzymaliśmy w ten weekend pomogą nam to zmienić. Wiemy, że McLareny są dość szybkie w takich warunkach, podobnie jak Alpine czy Aston.

Nie mamy konkretnych oczekiwań. Po prostu mam nadzieję, że poprawki dadzą nam więcej prędkości, a wiem, że jeśli ją otrzymamy, to otrzymamy również szansę na walkę o punkty.

Obecnie AlphaTauri plasuje się na ósmej pozycji w klasyfikacji konstruktorów z zaledwie jednym punktem straty do Haasa i dziewiętnastoma do szóstej w tabeli Alfy Romeo. Gasly uważa, że pokonanie Haasa powinno być głównym celem jego ekipy na resztę sezonu. Francuz po cichu liczy także na nawiązanie walki z Alfą.

Ważne jest to, aby zachować pozytywne nastawienie i być konstruktywnym aż do końca sezonu - powiedział kierowca AlphaTauri. Dla niektórych ludzi to nie ma znaczenia, gdy walczysz o siódme miejsce w klasyfikacji konstruktorów, ale mówimy tu o całkiem dużych pieniądzach na kolejny sezon.

Taki jest więc nasz cel - aby pokonać przynajmniej Haasa. Alfa jest 19 punktów przed nami, a biorąc pod uwagę to, że zdobyliśmy tylko 33 punkty po szesnastu wyścigach to całkiem sporo. Nie ma jednak rzeczy niemożliwych.

Widzieliśmy podobne rzeczy w przeszłości, potrzebujemy tylko jednego bardzo mocnego rezultatu i to może być do zrobienia. Haasa musimy dopaść na pewno, a potem, gdy będziemy wybierać się do Abu Zabi, zobaczymy o co będziemy walczyć - zakończył Gasly.