Portugalia nadal walczy o miejsce w kalendarzu na sezon 2023

Władze toru mają być gotowe wnieść opłatę licencyjną w wysokości 25 milionów euro.
06.12.2214:06
Nataniel Piórkowski
533wyświetlenia


Władze toru Portimao czynią ciągłe starania na rzecz powrotu Grand Prix Portugalii do kalendarza Formuły 1.

Okazują ku temu jest odwołanie zaplanowanego na kwiecień przyszłego roku Grand Prix Chin w związku z restrykcyjną polityką zero-covid, realizowaną przez tamtejsze władze. W efekcie w grafiku mistrzostw powstała miesięczna luka.

SIC Noticias donosi, że promotor zainteresowany organizacją GP Portugalii, jest gotów wnieść opłatę licencyjną w wysokości 25 milionów euro. W sprawie cały czas prowadzone są negocjacje.

W terminie odwołanego GP Chin w Algarve miała zostać zorganizowana runda WEC. Ponieważ seria ta jest sankcjonowana przez FIA, rozmowy w sprawie znalezienia alternatywnego terminu nie powinny stanowić znaczącej przeszkody.

Rywalem Portimao w walce o wolne miejsce w grafiku jest Turcja i zlokalizowany tam tor Istanbul Park. Prezes portugalskiej federacji samochodowej i kartingowej Ni Amorim, przyznaje: Zdajemy się być faworytem, ale nie jesteśmy jedynym zainteresowanym krajem. W grze jest także Turcja.

Tor w Portimao dwukrotnie gościł Grand Prix F1, organizując wyścig w naznaczonych pandemią sezonach 2020 i 2021. W obu edycjach triumfował Lewis Hamilton.

Niewykluczone, że decyzja w sprawie wskazania zastępczej eliminacji w miejsce GP Chin zostanie podjęta już 7 grudnia, podczas posiedzenia Światowej Rady Sportu Motorowego.