Porsche nie dołączy do Formuły 1

Rozmowy z obecnymi zespołami nie znalazły pozytywnego zakończenia.
22.03.2321:09
Łukasz Godula
1663wyświetlenia
Embed from Getty Images
Porsche nie dołączy do stawki Formuły 1 od 2026 roku. Mówi się, że firma zakończyła badanie programu pomimo dalszego zainteresowania ze strony mistrzostw. Marka posiadana przez Volkswagen Group zamierzała dołączyć do stawki wraz z siostrzaną firmą Audi, jako efekt nowych regulacji dotyczących silników.

Podczas gdy Audi zdecydowało się stworzyć swój silnik F1 i dopięło transakcji zakupu Saubera, rozmowy Porsche z Red Bullem i McLarenem spłonęły na panewce, ponieważ Porsche chciało wykupić w tych ekipach znaczne udziały, a nawet je kontrolować. Na chwilę obecną perspektywy dołączenia do stawki w 2026 roku wyglądają na wyczerpane, a Porsche ma się skupić na istniejących programach w sportach motorowych.

Wchodzi w to fabryczny zespół w Formule E i powrót do najwyższej klasy w Le Mans 24 wraz z projektem samochodu 963. Porsche w dalszym ciągu jest zainteresowane F1, jednak nie dołączy do żadnego zespołu, ani go nie stworzy w średniej perspektywie czasowej.

Na tym zakończyła się najlepsza okazja dla F1, by przywrócić do sportu Porsche pierwszy raz od czasu nieudanego partnerstwa z Footwork w 1991 roku. Pomimo faktu, że formalnie firma nie zakończyła poszukiwania partnera w F1 to wydaje się wysoce nieprawdopodobne, by udało się nawiązać jakąkolwiek współpracę do 2026 roku.

Wtedy też do sportu wchodzą nowe regulacje dotyczące samochodów oraz silników. Jednostka napędowa nie będzie już posiadała skomplikowanego układu MGU-H, co daje nowym uczestnikom szansę na podjęcie walki z istniejącymi zespołami i dostawcami silników. Gdy przedstawiono w zespołym roku chęć wejścia do F1, dyrektor wykonawczy Volkswagena, Herbert Diess przyznał, że jest to ostatnia szansa w tej dekadzie na dołączenie do stawki.

Nie da się dogonić stawki gdy dołączasz do niej jako nowy zespół - powiedział Diess. Potrzeba pięciu, a nawet dziesięciu lat, by dołączyć do czołówki. Inaczej mówiąc, wskoczyć się da tylko gdy mamy znaczącą zmianę przepisów. To oznacza, że o dołączeniu do F1 możesz zadecydować teraz, a później następna okazja pojawi się może za dziesięć lat.

Najbardziej zaawansowane rozmowy toczyły się z Red Bullem, gdzie chciano wykupić 50% udziałów w firmie projektującej samochody - Red Bull Racing. Dałoby to Porsche możliwość tworzenia własnych silników, gdyż Red Bull stworzył wydział Powertrains, by zbudować swoją pierwszą jednostkę napędową.

Gdy rozmowy upadły zeszłego lata, Porsche dalej szukało opcji na dołączenie do stawki, ale jedynie poprzez wykupienie udziałów w istniejącej ekipie, gdyż brakuje im infrastruktury, by stworzyć samodzielnie silnik.

Dlatego też Porsche nie pojawiło się wśród producentów oficjalnie zarejestrowanych jako zainteresowani przepisami na 2026 rok. Po rozmowach z Red Bullem jakiekolwiek zaangażowanie w F1 oznaczałoby używanie silników Audi, które planuje budowę swojej jednostki. Prawdopodobnie zespół zmieniłby też nazwę na Porsche.

Nie jest jasne z jak wieloma ekipami toczono rozmowy. McLaren bezpośrednio odzywał się zarówno do Porsche jak i Audi, jednak nie był zainteresowany oddaniem kontroli nad ekipą lub zmianą nazwy, co uniemożliwiło kontynuowanie rozmów. Stworzenie własnego zespołu od zera, gdyż FIA prowadzi również proces rekrutacyjny dla dwóch nowych ekip, również nie wchodził w grę ze względu na koszty i kwestię infrastruktury.

VW osiągnęło połowę swojego celu, gdyż Audi będzie posiadało w pełni fabryczny zespół od 2026 roku. Obecnie posiada 25% udziałów w Sauberze, a zaangażowanie wzrośnie do 75%. Obecny większościowy udziałowiec, Finn Rausing stanie się wtedy udziałowcem mniejszościowym. Cały proces jest rozłożony w czasie, ponieważ obecnie Sauber ściga się pod barwami Alfy Romeo. Dodatkowo dostawy silników Ferrari przewidziane są do końca 2025 roku.