Alonso zaczyna dostrzegać wartość trzeciego tytułu

Hiszpan jest już w pełni przygotowany na swój debiut w zespole McLaren w Melbourne
09.03.0712:34
MDK
1189wyświetlenia

Po zdobyciu tytułu mistrzowskiego z Renault w 2005 i 2006 roku Fernando Alonso jest już w pełni przygotowany na swój debiut w zespole McLaren Mercedes w przyszłym tygodniu w Melbourne. Z dwoma tytułami w kieszeni Hiszpan zaczyna dostrzegać wartość trzeciego.

Zdobycie pierwszego tytułu mogło oznaczać, że miałeś najlepszy samochód w danym roku. - powiedział Alonso oficjalnej stronie internetowej zespołu McLaren. Zdobycie dwóch tytułów już jest wspaniałym osiągnięciem, ale wygranie kolejnego to będzie dopiero coś - wszystkie wielkie nazwiska w tym sporcie i kierowcy których pamiętamy, wygrali trzy lub więcej tytułów mistrza świata.

Jeśli zapytacie mnie co jest ważniejsze: zdobycie trzeciego tytułu z jednym zespołem czy z dwoma różnymi, to odpowiedź jest prosta. Czy zdobędę mistrzostwo kierowców w tym roku? Nikt nie jest w stanie tego teraz przewidzieć, ale będę mocno walczył wraz z zespołem aby to osiągnąć i zobaczymy jak rozwinie się sytuacja.

Źródło: F1-Live.com

KOMENTARZE

31
zgf1
12.03.2007 08:00
@rafaello85 - dokladnie tak samo mam, niektorzy uznali, ze to dziwne w koncu Robert to Polak, jednak dla mnie Schumacher jest kims wyjatkowym. Nie zapomne lat takich jak 97-2000 to co robil MS bylo po prostu niesamowite, czasem przegrywal jednak czasem dysponowal gorszym bolidem, a walczyl jak rowny z rownym... Teraz na pierwszym miejscu jest oczywiscie Ferrari, ale kciuki bede trzymal rowniez za innych kierowcow. Choc juz nigdy nikt nie wywola uczuc podobnych do MS. Pamietam starty chocby w sezonie 97 czy 98, ostatnie 15 min przed wyscigiem byly dla mnie koszmarem, a pozniej najgorsze chwile to okrazenie formujace i sam start, moze to dziwne ale wtedy tak bardzo sie denerwowalem, ze nawet nic przelknac nie moglem... Jak sie wyscig rozpoczal troszke to mijalo, ale do konca bylem jak w transie. Piekne czasy, szkoda, ze juz za nami. Pozdrawiam wszystkich, a szczegolnie Fanow Wielkiego Schu.
rafaello85
11.03.2007 10:05
zgf1... To tak jak ja. Zawsze przez te wszystkie lata byłem za Schumacherem i nigdy nikomu już tak nie będą kibicował. Nawet Kubicy. Gdyby Michael dalej jezdził i była walka: Schumacher-Kubica to trzymałbym kciuki za Niemca. Tylko Michael i nikt więcej. Schumacher Forever
zgf1
11.03.2007 07:28
no dokladnie, ale jest tez Robert i kilku innych kierowcow ktorych lubie i faktycznie nikomu nie kibicuje juz tak jak Schumacherowi i nie sadze abym kibicowal kiedykolwiek
A-J-P
11.03.2007 07:24
zgf1 ja ci powiem tak ja zawsze kibicowalem przede wszystkim Hillowi oraz Hakkinenowi. Jak Hill odszedl to zostal mi tylko Mika . Jak Mika odszedl to nie mialem juz takiego faworyta aby trzymac tylko za niego. dlatego kibicuje Mclarenowi. Jesli ty kibicowales Schumacherowi to teraz nie pozostaje Ci nic innego jak tylko kibicowanie Ferrari
MadKaras...psycho fan MS
10.03.2007 05:51
Poza tym w wiekszosci Kimi jest sam sobie winien
zgf1
10.03.2007 05:35
A-J-P czyli co sugerujesz, ze Kimi sam sobie jest winien? Wlasnie zobacz ile w latach 98-2006 mialo awarii Ferrari i McLaren. Co powiesz o silnikach McLarena ktore wybuchaly na swoich pierwszych okrazeniach? To tez wina Kimasa? Kibicowalem od zawsze Schumacherowi i nie zmieniam zdania na jego temat. Po jego odejsciu to chyba normalne, ze trzeba zmienic obiekt kibicowania chcac zostac z F1. Osobiscie bede kibicowal calemu Ferrari, Robertowi, Barriemu i Hamiltonowi... Nie lubie Alonso od poczatku i zawsze tak zostanie :]
Skarpeta
10.03.2007 05:18
Superb Stoner takes maiden victory :D
Bart
10.03.2007 01:23
Teoria A-J-P jest (jak dla mnie - niestety) wielce prawdopodobna, chociażby dlatego, że w McLarenie jest już w zasadzie wyklarowany lider, a w Ferrari nie... I któż mi teraz powie, że zespół skonstruowny "pod Schumachera" nie był rozwiązaniem gwarantującym sukcesy? Podobnie (nie mówię, że identycznie:P) jest teraz w McLarenie i myślę, że ten system się sprawdzi. A Kimiego faktycznie szlag trafi, gdy Alonso zdobędzie tytuł...
rafaello85
10.03.2007 11:18
A-J-P.. Podlicz sobie ile awarii w sezonach 1997-2006 miało Ferrari, a ile McLaren!
MadKaras...psycho fan MS
10.03.2007 10:56
widze opony mózgowe rozgrzane przed pierwszym GP;) tak ma byc..swoja droga to nie wiem czy Alonso sie nadaje na wieloktrotnego mistrza...predzej powiedzialbym to o Kubicy
A-J-P
10.03.2007 10:47
ale przypomne ci tez lata 1997-1998-1999 nawet 2000 i ferrari tez mialo awarie zreszta sami zobaczycie ,ze moja teoria sie sprawdzi , ze kimiemu beda sie ferarki sypaly a masa bedzie dojezdzal. zgf1 nie wiem komu ty kibicujesz ale debilne jest twoje rozumowanie i nie chcialbym w archiwach forum znalesc jakies twoje stare wypowiedzi natem kimiego - jaki to pijak jest i ,ze tytul sie takiemu czlowiekowi nie nalezy - bo wku**ia mnie takie cos. Pelno czerwonych tak biadolilo na kimiego , jakie txt lecialy na niego a teraz on jest taki super - smieszni jestescie P.S. Moze oto sie ciebie zgf1 nie tyczy - daje tylko przyklad.
zgf1
10.03.2007 10:44
A-J-P glupie gadanie, Alonso w 2005 zdobyl mistrzostwo tylko dzieki awaryjnosci McLarena i tylko slepiec tego nie widzi, tytul nalezal sie Kimiemu, podobnie w 2006 Ferdkowi szczescie sprzyjalo i nic wiecej...
rafaello85
09.03.2007 08:49
A-J-P.. Próbujesz znaleźć usprawiedliwienie dla zespołu McLaren, który de facto od wielu lat jest baaaaardzo awaryjny. Awarie w McLarenie często dotykały też Hakkinena i Coultharda. Oni też nie umieli jezdzić??? Zobaczymy jak będzie szło Alonso, czy przy jego stylu jazdy bolidy nie będą się psuły. Widziałeś jak cisnął Schumacher w Ferrari?? Na maksa!!!! I tam jakoś wszystko wytrzymywało.
A-J-P
09.03.2007 08:34
a zobacxzycie - alonso ma to co cos co ma schumacher,hakkinen,senna,lauda czy prost - dzieki czemu to sa wielcy kierowcy i on tez taki bedzie - kimi jest tylko i wylacznie szybki ale nie ma tego czegos aby byc najlepszym. i wcale sie nie zdziwie jak teraz w maku alonso pokaze gore nad hamiltonem i bedzie wyciskal z auta max - nie niszczac go przy okazji. Bo dla mnie caly czas te awarie kimiego skads sie biara - bo inni kierowcy maka nie miali takich problemo - poprostu lkimi nie umie jezdzic szybko ale oszczednie - tak samo bylo z frentzenem jak przeszedl do williamsa. Wtedy P.Head powiedzial ,ze on znacznie szybciej niz villneuve czy wczesniej hill , zuzywa podzespoly auta i czesciej sa one do wymiany.
zgf1
09.03.2007 07:40
@mkpol - nie powiedzialem nic takiego, jednak chcialem wiedziec czy wlasnie tak kibicujesz bo wyniklo to z tego co piszesz, ja nie potrafilbym tak, zazwyczaj jak kibicuje komus to od poczatku do konca, na dobre i na zle :) rafaello85 - a Ferdkowi moglyby zostac te 2 :P
rafaello85
09.03.2007 06:34
Alonso ma dużo racji - 3 tytuły mistrzowskie to już jest absolutna elita: Senna, Lauda, Stewart. Każdy kolejny później to już pokonanie najlepszych w historii bo: 4 ma Prost; 5 ma Fangio; 7 ma Schumacher. Fernando się marzy 3 tytuł, ale na marzeniach się skończy;)
JaJacek
09.03.2007 05:56
Gdyby Alonso wygrał tytuł w tym roku to byłaby to ironia losu wobec Raikonena, który był z McLarenem przez kilka lat ocierając się o tytuł w ciągle psującym się bolidzie.
mkpol
09.03.2007 05:36
zgf1 a ja się deklarowałem jako czyjś kibic? bo sobie nie przypominam cuś :-). Kibicowanie zwycięzcy jest dosyć wygodne bo zawsze się można cieszyć :-). A tak poważnie to jestem kibicem F1 i fanem super ogórków, dokladnie w takiej kolejności
zgf1
09.03.2007 04:49
@mkpol - a wiec tak sie przerzucasz i kibicujesz temu ktory wygrywa?
A-J-P
09.03.2007 04:40
ale ogolnie nie ma racji? przeciez to jest logiczne - jakby zdobyl 3 tytuly z renault to by bylo ,ze auto ma dobre i nie oszukujmy sie ,ze jesli uda mu sie zdobyc tytul w maku to bedzie osiagniecie bardzo duze. A kimiego trafi szlak wtedy.
oligator
09.03.2007 04:14
w wywiadzie ktory czytalem dosyc dawno, bylo napisane cos w stylu "nawet moja babcia by zrozumiala ze lepiej zdobyc 3 tytuly z 2 roznymi zespolami niz z jednym"... z ta bacia to mnie wtedy rozsmieszyl. A jesli taki jest jego punkt widzenia, to normalne, ze mowi to w roznych wywiadach...
Pussik
09.03.2007 02:47
Alonso powiedział to co my 2 miesiące temu na forum.
LowR
09.03.2007 02:00
możliwe, że McLaren przedrukował z jakiejś polskiej stronki. To nawet do nich podobne. W końcu po co mieli pytać Fernando, skoro mogli poczytać w internecie.
Pieczar
09.03.2007 01:48
LowR - żebym to ja pamiętał gdzie to było... Możliwe, że na Ultrze, bo pamiętam że czytałem to po polsku, ale ręki ani niczego innego sobie nie dam uciąc :)
mkpol
09.03.2007 01:30
Generalnie z kierowcami F1 jest tak samo jak z każdym innym sportowcem, wszyscy pytają ich o to samo więc odpowiadają to samo :-). Jeśli Alonso w tym sezonie będzie w trójce to będzie Boss, a jeśli zdobędzie tytuł to zacznę mu chyba kubicować, a może go nawet polubię :-)
LowR
09.03.2007 01:05
Pieczar, weź daj ten adres gdzie Alonso to powiedział to 2 miesiące temu. Surfuję czasem po stronach F1 i bym chętnie odwiedzał jakąś nową, co ma takie szybkie dojścia do Fernando. Bo ten tekst czytam tutaj po raz pierwszy. Z góry dzięki.
Pieczar
09.03.2007 12:49
To chyba w takim razie Mclaren odgrzał starego kotleta :).
deeze
09.03.2007 12:42
Słusznie Fernando. Jego szanse na tytuł? 60% może...ale pod warunkiem, że Kimi ma 80% a Massa 70% co mi się raczej nie wydaje ;)
Maraz
09.03.2007 12:31
To są fragmenty wypowiedzi z wywiadu opublikowanego 6 marca przez zespół McLaren. Jeśli odkopali jakiś stary materiał, no to należą im się tęgie baty, ale raczej myślę, że Alonso po prostu powiedział wcześniej coś podobnego.
Pieczar
09.03.2007 12:13
Trochę "przeterminowany" ten artykuł - ja już go gdzieś czytałem ze 2 miesiące temu ;)
im9ulse
09.03.2007 12:04
Alonso juz czuje pismo nosem...ma swietny bolid ,nowa motywacja i praktycznie tylko Ferrari do pokonania...moim zdaniem szanse na tytul Alonso to 60% reszta to Kimi i Massa...pozostali zawodnicy beda bic sie o pozostale punkty ewentualnie o okazyjne wizyty na podium.