Bin Sulayem: Decyzja ws. nowych zespołów w ciągu 4-6 tygodni

Prezydent FIA ujawnił, że Greg Maffei także popiera dołączenie jedenastej ekipy do stawki.
25.07.2316:48
Maciej Wróbel
667wyświetlenia
Embed from Getty Images

Mohammed bin Sulayem ujawnił, że ostateczna decyzja w sprawie zielonego światła dla nowego - lub nowych - zespołów F1 zapadnie w ciągu najbliższych czterech-sześciu tygodni.

Otwarty w lutym przez FIA nabór na wolne miejsca w stawce F1 wkracza w decydującą fazę, a według ostatnich doniesień dwa zgłoszenia - Andretti-Cadillac oraz Hitech - miały już otrzymać zielone światło od władz federacji. Zarówno jednak działania FIA, jak i jej prezydenta, Mohammeda bin Sulayema, spotkały się z oporem ze strony Liberty Media oraz większości aktualnie startujących ekip.

Sam prezydent FIA nie ukrywa, że wciąż są pewne przeszkody do pokonania. Oczywiście istnieją pewne problemy natury politycznej i finansowej, ale dla mnie jasne jest, iż FIA musi uszanować ten proces. Regulacje Unii Europejskiej dotyczą również nas, więc nie możemy dopuścić się jakichkolwiek manipulacji - powiedział bin Sulayem w rozmowie z formula.hu.

Jeśli pojawia się zainteresowany zespół, a przepisy mówią, że możesz mieć tyle zespołów, to jak moglibyśmy odmówić?

Emiratczyk przyznał też, że rozumie mający podłoże finansowe sprzeciw zespołów z obecnej stawki, podkreślając jednak przy tym, iż ma obowiązek zrobić to, co odpowiednie dla sportu. Powszechnie uważa się, że faworytem prezydenta FIA jest zgłoszenie Michaela Andrettiego, wspieranego przez koncern General Motors.

Nie możemy powiedzieć wielkiemu zespołowi, chcącemu wejść do F1 żeby kupił sobie zespół, albo że nie może do nas dołączyć. Uważam, że to coś złego. To są poważni ludzie i nie chcemy nikogo wykluczać bez przeprowadzenia szczegółowej analizy złożonych aplikacji. Chodzi tu o wielkie nazwiska i wielkie pieniądze.

Oczywiście nie zamierzamy brać kogokolwiek, chodzi nam o zespoły z najwyższej półki lub producentów. Preferuję producentów, ponieważ to byłoby dobre dla sportu. Poświęciliśmy mnóstwo czasu, FIA ciężko pracowało, odbyliśmy spotkania z zespołami, na których omawialiśmy ich aplikacje i myślę, że ostateczna decyzja powinna zapaść w ciągu czterech-sześciu tygodni.

Bin Sulayem odniósł się także do niedawnych słów Toto Wolffa, którego zdaniem pojawienie się nowego zespołu miałoby negatywny wpływ na bezpieczeństwo w F1. Austriak stwierdził, iż już teraz wszyscy wpadają na siebie jak na torze gokartowym.

Nie rozumiem tego - odpowiedział prezydent FIA. Bezpieczeństwo jest kwestią najważniejszą dla FIA, a nasi eksperci w tej dziedzinie przekonują, że jedenasty czy dwunasty zespół nie wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo. Musimy czekać na zakończenie procesu ewaluacji zespołów, a potem zobaczymy.

Tak jak jednak wspominałem wcześniej - jak moglibyśmy odmówić General Motors? Nie rozumiem tak negatywnego nastawienia. Słyszałem też, że Liberty Media także chciałoby jedenastego zespołu - tak powiedział Greg Maffei. Wygląda na to, że obaj dbamy o interesy tego sportu i jego równowagę, ponieważ w ten sposób także i promotor może dużo zyskać.

Miejmy nadzieję, że w przyszłym miesiącu będziemy mogli wydać oświadczenie - zakończył bin Sulayem.