Jordan: Piastri powinien zastąpić Pereza w Red Bullu

Były szef zespołu F1 jest zachwycony formą prezentowaną przez Australijczyka.
26.07.2319:04
Maciej Wróbel
1580wyświetlenia
Embed from Getty Images

Zdaniem Eddiego Jordana, Oscar Piastri powinien w przyszłości trafić do zespołu Red Bulla.

Zawodnik z Melbourne przed sezonem 2023 dołączył do McLarena wkrótce po tym, jak w dość burzliwy sposób zakończyła się jego współpraca z Alpine. Na półmetku tegorocznej kampanii Piastri ma na koncie 27 punktów, które dają mu jedenastą pozycję w klasyfikacji generalnej.

Najlepsze występy Australijczyka miały miejsce w ostatnich tygodniach, tuż po wprowadzeniu przez McLarena poprawek do MCL60. Szczególnie dobry weekend Piastri zaliczył w Wielkiej Brytanii, gdzie przez większość wyścigu liczył się w walce o podium, by ostatecznie zakończyć zmagania na czwartym miejscu. Dwa tygodnie później, na Węgrzech, 22-latek ukończył wyścig na piątej pozycji, pomimo uszkodzonej podłogi.

Ostatnie występy Piastriego wprawiły w zachwyt Eddiego Jordana, który był obecny w F1 z własnym zespołem w latach 1991-2004. Piastri to przyszły pretendent do tytułu mistrza świata - powiedział Irlandczyk w rozmowie z talkSPORT. Nigdy nie był na tym torze, może był raz w niższych seriach, a i tak był w stanie wyjechać i zakwalifikować się w drugim rzędzie, by potem ścigać się z Maksem i pojechać tak dobry wyścig.

Miejcie go na uwadze, ponieważ wydaje mi się, że rośnie nam gwiazda pierwszej wielkości. Jestem naprawdę zachwycony tym dzieciakiem, on jest jednym z tych kierowców, po których spodziewam się, że w przyszłości rzuci wyzwanie Maksowi.

Jordan zasugerował nawet, aby menedżer Piastriego, Mark Webber, wykorzystał powiązania łączące go z Red Bullem, żeby umieścić tam swojego podopiecznego kosztem Sergio Pereza. Jego menedżerem jest mój stary znajomy, Mark Webber i wszyscy widzieliśmy, jak wprowadził go do McLarena - kontynuuje Jordan. Wcale nie zdziwię się, gdyby w przyszłości Piastri został publicznie wytypowany do zajęcia miejsca w Red Bullu, jeśli zwolni się tam miejsce.

75-latek nie spodziewa się natomiast, by powracający do startów w F1 Daniel Ricciardo miał wkrótce wrócić do reprezentowania seniorskiej stajni Red Bulla. Nie widzę tego. Mieli już okazję pracować razem w przeszłości, a Red Bull zwykle nie cofa się w czasie, oni zdecydowanie spoglądają naprzód.

Jeśli dojdzie do zmiany w Red Bullu, to będzie to Mark Webber wprowadzający tego dzieciaka, którego ściągnął prosto z Australii i który okazał się rewelacją - dodał Jordan.