Alonso: Nasze dobre występy zaczynają umykać uwadze publiczności

Hiszpan podkreśla, że pomimo spadku tempa bolidu utrzymuje topową dyspozycję.
23.09.2315:16
Nataniel Piórkowski
919wyświetlenia
Embed from Getty Images

Fernando Alonso uważa, że ostatni spadek formy Astona Martina sprawił, że jego występ w kwalifikacjach do GP Japonii pozostał w dużej mierze niezauważony.

W ostatnich tygodniach team z Silverstone stracił konkurencyjne tempo, dzięki któremu na początku sezonu włączał się do rywalizacji o miejsca na podium. Coraz większą przewagę nad ekipą z Silverstone zaczęły zyskiwać takie stajnie jak McLaren, Ferrari czy Mercedes.

W przeciwieństwie do Lance'a Strolla, który odpadł z kwalifikacji do GP Japonii już po Q1, Alonso awansował aż do finałowego bloku. Musiał się w nim jednak zadowolić ostatnią, dziesiątą pozycją.

Z tego co pamiętam mieliśmy czternaste miejsce w Q1, dziesiąte w Q2 i dziesiąte w Q3. Cały czas balansowaliśmy na granicy. To dla nas trudny weekend, chociaż z drugiej strony zachowujemy sporą regularność w wizytach w Q3. Prawdą jest jednak, że dzisiaj dostaliśmy się do najlepszej dziesiątki rzutem na taśmę.

Na papierze powinniśmy być zaniepokojeni naszymi osiągami w szybkich zakrętach i ogólnie charakterystyką Suzuki. Wydaje mi się, że podobnie może być w Katarze. Ten tor także może nam nie sprzyjać.

Cieszy mnie to, że nawet wtedy, gdy zdarza się nam cięższy dzień, wciąż jesteśmy w stanie zameldować się w Q3 dzięki bardzo dobrym okrążeniom. Tego typu występ w kwalifikacjach umyka uwadze wielu osób, ale ja jestem z niego bardzo dumny.

Dwukrotny mistrz świata zapewnia, że jest równie zmotywowany i pełny energii, jak miało to miejsce w początkowej fazie kampanii.

Na początku roku walczyłem o dziewięć lub dziesięć punktów, teraz o cztery lub pięć, ale wciąż jestem na tak samo wysokim poziomie. To trochę tak, jak ostatnio z Maxem. W Singapurze wykręcił jedenasty czas w kwalifikacjach, ale mimo tego wciąż był najlepszy z nas wszystkich. Jest cały czas na tym samym, wysokim poziomie. Tutaj to udowodnił, zdobywając pole position.