Toto Wolff szefem teamu Mercedesa do 2026 roku

W umowie Austriaka nie znajdują się żadne klauzule osiągów.
15.01.2413:22
Nataniel Piórkowski
1029wyświetlenia
Embed from Getty Images

Toto Wolff pozostanie szefem teamu Mercedesa przez kolejne trzy lata, do końca sezonu 2026.

Austriak pełni obowiązki szefa stajni z Brackley od 2013 roku. Dłuższy staż na stanowisku ma tylko Christian Horner z Red Bulla.

Wolff dysponuje 33-procentowymi udziałami w stajni Mercedesa, z którą w latach 2014-2021 świętował zdobycie ośmiu mistrzowskich tytułów z rzędu.

Po wejściu w życie nowych regulacji technicznych w 2022 roku, zespół wypadł ze ścisłej czołówki i rozpoczął pogoń za rywalami.

W ciagu dwóch ostatnich lat Mercedes wygrał tylko jeden wyścig - GP Brazylii 2022 a w klasyfikacji generalnej plasował się odpowiednio na trzeciej i drugiej lokacie.

Pomimo dwóch gorszych lat, reprezentanci współwłaścicieli teamu - Jim Ratcliffe z koncernu INEOS oraz dyrektor generalny Mercedes-Benz - Ola Kallenius, uzgodnili, że stabilność na stanowisku szefa ekipy leży w jej najlepszym interesie.

W rozmowie z dziennikiem Telegraph, Wolff stwierdził: Myślę, że najważniejszą rzeczą jest to, że cała nasza trójka wzajemnie sobie ufa. Wiadomo, że jako udziałowiec, chcę uzyskać jak największy zwrot z inwestycji. A najlepszy zwrot inwestycji to zwycięstwa.

Nie mam zamiaru kurczowo trzymać się stanowiska, na którym ktoś inny mógłby poradzić sobie lepiej ode mnie. Dbam o to, aby wokół mnie byli ludzie, którzy są w stanie przedstawić mi odrębne zdanie. Ostatecznie jednak cała nasza trójka zadecydowała: «Zróbmy to jeszcze raz».

Wolff dodał, że w jego kontrakcie nie znajdują się klauzule umożliwiające przedwczesne zerwanie współpracy z uwagi na rozczarowujące osiągi. Nigdy nie miałem takich klauzul. Albo ufamy sobie wzajemnie, albo nie. Jako udziałowcy mówimy jednym głosem.

Austriak dodał, że największym ryzykiem w jego sytuacji jest poszukiwanie motywacji w okresach sukcesów a nie popadanie we frustrację, w przypadku braku poprawy osiągów na torze.

Jestem częścią tego zespołu pełniąc różne funkcje. Jestem współudziałowcem, jestem w zarządzie. Te role nie zmienią się zależnie od tego, czy będę miał stanowisko wykonawcze lub niewykonawcze. Czuję się z tym w porządku.

W moim przypadku większym ryzykiem zawsze jest znudzenie a nie wypalenie. Dlatego podejmuję wyzwania, przed którymi dzisiaj stoimy. Nawet mimo tego, że czasem wydaje mi się, że są one bardzo, bardzo trudne.