Piastri bez kary za incydent w alei serwisowej
Australijczyk mógł doprowadzić do kolizji z Georgem Russellem.
29.08.2519:00
102wyświetlenia
Embed from Getty Images
Oscar Piastri nie otrzymał kary sportowej po incydencie w alei serwisowej z udziałem George'a Russella, do którego doszło w trakcie drugiego piątkowego treningu Formuły 1 w Zandvoort. Zdarzenie mogło skończyć się dużo gorzej, szczególnie dla obsługi garaży.
Podczas drugiej czerwonej flagi wywołanej utknięciem Alexa Albona w żwirze w pierwszym zakręcie, kierowcy zjechali do alei serwisowej. Piastri próbował skręcić z szybkiego toru do swojego garażu, ale został skierowany do dalszej części alei. Wrócił więc na moment na pas szybkiego ruchu, co niemal doprowadziło do kontaktu z Russellem. Kierowca Mercedesa musiał gwałtownie hamować i wykonać manewr obronny.
Sędziowie zauważyli, że sytuacja
W raporcie FIA podkreślono:
Sędziowie podkreślili, że McLaren przyznał się do błędu i zaakceptował odpowiedzialność. Dlatego zamiast odwoływać się do artykułu 55.5 regulaminu sportowego (dotyczącego jazdy niebezpiecznej za samochodem bezpieczeństwa), zastosowano artykuł 12.2.1.h Międzynarodowego Kodeksu Sportowego, mówiący o
Oscar Piastri nie otrzymał kary sportowej po incydencie w alei serwisowej z udziałem George'a Russella, do którego doszło w trakcie drugiego piątkowego treningu Formuły 1 w Zandvoort. Zdarzenie mogło skończyć się dużo gorzej, szczególnie dla obsługi garaży.
Podczas drugiej czerwonej flagi wywołanej utknięciem Alexa Albona w żwirze w pierwszym zakręcie, kierowcy zjechali do alei serwisowej. Piastri próbował skręcić z szybkiego toru do swojego garażu, ale został skierowany do dalszej części alei. Wrócił więc na moment na pas szybkiego ruchu, co niemal doprowadziło do kontaktu z Russellem. Kierowca Mercedesa musiał gwałtownie hamować i wykonać manewr obronny.
Myślę, że Oscar skręcił trochę za wcześnie, potem wrócił na tor - to było niefortunne i trochę mnie przestraszyło- przyznał Russell.
Na torze jesteś przygotowany na wszystko, ale w alei serwisowej, jadąc powoli, zwyczajnie się relaksujesz. Patrzyłem w ekran, a tu nagle... To mnie bardzo zaskoczyło.
Sędziowie zauważyli, że sytuacja
mogła doprowadzić do obrażeń jednej lub kilku osób w alei serwisowej. Uznali jednak, że winę ponosi McLaren, który nie ostrzegł kierowcy w odpowiednim momencie. Zespół ukarano grzywną w wysokości 5000 euro.
W raporcie FIA podkreślono:
Kierowca samochodu nr 81 (Oscar Piastri) próbował zjechać do boksu podczas czerwonej flagi w drugim treningu. Wjazd został zablokowany przez członka ekipy z podnośnikiem, a inny mechanik wskazał, by kierowca pojechał dalej. W efekcie kierowca na moment wrócił na szybki pas, a następnie wjechał do swojego garażu. Doprowadziło to do sytuacji, w której kierowca samochodu nr 63 musiał gwałtownie hamować i omijać zagrożenie. Ostatecznie kolizji nie było, ale sytuacja mogła do niej doprowadzić i stanowiła zagrożenie dla personelu.
Sędziowie podkreślili, że McLaren przyznał się do błędu i zaakceptował odpowiedzialność. Dlatego zamiast odwoływać się do artykułu 55.5 regulaminu sportowego (dotyczącego jazdy niebezpiecznej za samochodem bezpieczeństwa), zastosowano artykuł 12.2.1.h Międzynarodowego Kodeksu Sportowego, mówiący o
jakimkolwiek niebezpiecznym działaniu lub braku podjęcia rozsądnych środków, skutkującym niebezpieczną sytuacją.