Tsunoda nie przedłużył umowy z Hondą przed sezonem 2026
Japończykowi daje to pełną swobodę przy próbie powrotu do stawki F1.
10.01.2615:13
373wyświetlenia
Embed from Getty Images
Prezes Honda Racing Corporation - Koji Watanabe, potwierdził, że Yuki Tsunoda nie jest już formalnie związany z koncernem.
25-latek wkroczył w szeregi japońskiego producenta na bardzo wczesnym etapie kariery, ciesząc się jego wsparciem w juniorskich seriach. Z kolei po związaniu się Hondy z Red Bullem, Tsunoda został podopiecznym również austriackiego koncernu, co utorowało mu drogę do Formuły 1.
W sumie Japończyk spędził w zespołach Red Bulla pięć sezonów, przechodząc drogę od juniorskiej do seniorskiej stajni. Mimo to rozczarowujące wyniki w minionym roku kosztowały Tsunodę posadę i najbliższą kampanię spędzi jako kierowca rezerwowy obu zespołów austriackiego giganta.
Jak potwierdził Koji Watanabe, 25-latek nie jest również formalnie związany z Hondą. Prezes HRC nie wyklucza jednak, iż w najbliższym czasie dojdzie do odnowienia współpracy z kierowcą, co zagwarantuje mu w przyszłości możliwość dołączenia do Astona Martina.
Obecna sytuacja daje jednak Tsunodzie dużą swobodę przed próbą powrotu do stawki Formuły 1 w 2027 roku. Kierowca pozbawiony formalnych zobowiązań wobec Hondy, będzie miał duże ułatwienie podczas rozmów z zespołami, co dotychczas uniemożliwiało mu wyjście poza obóz Red Bulla.
Prezes Honda Racing Corporation - Koji Watanabe, potwierdził, że Yuki Tsunoda nie jest już formalnie związany z koncernem.
25-latek wkroczył w szeregi japońskiego producenta na bardzo wczesnym etapie kariery, ciesząc się jego wsparciem w juniorskich seriach. Z kolei po związaniu się Hondy z Red Bullem, Tsunoda został podopiecznym również austriackiego koncernu, co utorowało mu drogę do Formuły 1.
W sumie Japończyk spędził w zespołach Red Bulla pięć sezonów, przechodząc drogę od juniorskiej do seniorskiej stajni. Mimo to rozczarowujące wyniki w minionym roku kosztowały Tsunodę posadę i najbliższą kampanię spędzi jako kierowca rezerwowy obu zespołów austriackiego giganta.
Jak potwierdził Koji Watanabe, 25-latek nie jest również formalnie związany z Hondą. Prezes HRC nie wyklucza jednak, iż w najbliższym czasie dojdzie do odnowienia współpracy z kierowcą, co zagwarantuje mu w przyszłości możliwość dołączenia do Astona Martina.
Obecna sytuacja daje jednak Tsunodzie dużą swobodę przed próbą powrotu do stawki Formuły 1 w 2027 roku. Kierowca pozbawiony formalnych zobowiązań wobec Hondy, będzie miał duże ułatwienie podczas rozmów z zespołami, co dotychczas uniemożliwiało mu wyjście poza obóz Red Bulla.
Chciałbym, aby Yuki mógł dalej ścigać się dla zespołu wspieranego przez Hondę. Jeżeli jednak wybierze inną drogę, nie będziemy się temu sprzeciwiać- powiedział Koji Watanabe, prezes Honda Racing Corporation, cytowany przez japońską edycję Motorsport.com.
Mateusz Szymkiewicz