Jos Verstappen: Do zespołu Red Bulla wrócił spokój

Holender chwali silnik Forda, a także szefa, Laurenta Mekiesa.
22.02.2613:40
Karol Kos
14wyświetlenia
Embed from Getty Images

Jos Verstappen przyznał, że jest usatysfakcjonowany zimowymi przygotowaniami Red Bulla i cieszy się, że w ekipie ponownie panuje spokojniejsza atmosfera.

W rozmowie z RTBF w Bahrajnie ojciec czterokrotnego mistrza świata, Maxa Verstappena, podkreślił, że na ostateczne wnioski po testach jest jeszcze za wcześnie. Nigdy nie wiesz. Nie widzisz wszystkiego, co dzieje się za kulisami testów, ale muszę powiedzieć, że jestem zadowolony z tego, co się dzieje. Zwłaszcza jeśli spojrzeć na silnik. Działa dobrze i jest niezawodny. W pierwszym wyścigu zobaczymy, gdzie naprawdę jesteśmy - powiedział 53-latek.

Nowa jednostka napędowa Red Bulla, rozwijana wspólnie z Fordem, była pod szczególną obserwacją, ale już zebrała wiele pozytywnych opinii w padoku. Jesteśmy zadowoleni. Kilka drobnych problemów, ale to normalne. Na razie wszystko działa idealnie, auto pokonuje kolejne kilometry i wygląda to obiecująco.

Po burzliwych sezonach 2024 i 2025, naznaczonych kontrowersjami wokół Christiana Hornera, Jos Verstappen uważa, że wraz z przyjściem nowego szefa zespołu Laurenta Mekiesa atmosfera znacząco się poprawiła.

Jesteśmy bardzo zadowoleni. Zespół pracuje bardzo dobrze, pojawiło się wiele nowych twarzy. Atmosfera jest świetna. Na szczęście wrócił spokój i ma to pozytywny wpływ na całą ekipę. Ma doskonałe podejście do ludzi. Świetnie ich rozumie. Nikt nie jest w stanie go oszukać, bo perfekcyjnie rozumie dane. A poza tym to po prostu wyjątkowy człowiek - podkreślił Holender.

Były kierowca Ferrari Ivan Capelli zauważył z kolei, że duża część fundamentów pod obecny projekt silnikowy Red Bulla została położona jeszcze za czasów Hornera. Trzeba oddać Christianowi Hornerowi zasługi, bo to on przekonał inżynierów Hondy, by zostali, a jednocześnie ściągnął kluczowych specjalistów z Mercedesa. Silnik jest nowy, ale pracowali nad nim bardzo doświadczeni ludzie - stwierdził Włoch w rozmowie ze Sky Italia.

Jos Verstappen odniósł się również do krytyki nowych regulacji 2026 ze strony swojego syna, jak również podkreślił, iż ich relacja pozostaje bardzo silna. Max mówi to, co myśli, ale wie też, czego chce. W jego żyłach płynie więcej benzyny niż krwi. Daje z siebie wszystko - tutaj i wszędzie indziej. To nie kwestia słuchania się nawzajem, po prostu mamy bardzo dobrą relację. Rozumiemy się, kiedy rozmawiamy - zakończył Holender.