Lindblad: Przebieg debiutanckiego sezonu przekracza moje oczekiwania

Kierowca Racing Bulls określił Grand Prix Australii jako najlepszy moment tego roku.
14.08.2608:49
Mateusz Szymkiewicz
34wyświetlenia
Embed from Getty Images

Arvid Lindblad przyznał, że przebieg debiutanckiego sezonu w Formule 1 przekracza jego oczekiwania.

Kierowca Racing Bulls jest jedynym nowicjuszem w tegorocznej stawce. Póki co jego występy zbierają pochlebne opinie, a robienie dobrego wrażenia umożliwia konkurencyjny bolid VCARB03, który od europejskiej fazy mistrzostw jest najszybszą konstrukcją w środku stawki.

Lindblad na półmetku sezonu ma w dorobku 23 punkty zdobyte przy okazji ośmiu weekendów, które plasują go na jedenastym miejscu w klasyfikacji. Brytyjczyk zapytany przez F1.com, czy dokładnie tak wyobrażał sobie debiut w Formule 1, odparł: Zdecydowanie. Czuję, że za mną jest kilka przyjemnych momentów na naprawdę krótkim odcinku czasu. Mój zespół jest niesamowity, zostałem przez niego miło przywitany, a także mogłem liczyć na jego pomoc przy jak najszybszym wejściu na konkurencyjny poziom osiągów. Dosyć głośno o tym mówię, ale w tym roku po prostu żyję swoim marzeniem.

19-latek zapytany o najbardziej wyjątkowy moment sezonu 2026, wskazał pierwszy wyścig o Grand Prix Australii, w którym sięgnął po cztery punkty za ósme miejsce. Melbourne było najbardziej wyjątkowe, ponieważ było pierwszą rundą i świetnie się dla mnie ułożyło. Przed samym wyścigiem udzieliło mi się trochę emocji. Potem było kilka nowych obiektów, jak Szanghaj czy Suzuka... Jeździłem po nich z myślą: «Tyle razy wybierałem je w grze F1, a teraz jestem tutaj naprawdę». Było dużo trudniej niż na konsoli! Kolejny wyjątkowy moment to Silverstone. Wielokrotnie oglądałem ten wyścig w domu. Pamiętam, że stałem na polach startowych i miałem jedną myśl: «To się dzieje naprawdę!».