Dennis: Nowy szef FIA nie powinien mieć powiązań z zespołem F1
"Szczerze mówiąc byłoby to według mnie niestosowne"
26.01.0914:59
2110wyświetlenia

Szef McLarena - Ron Dennis, ma nadzieję, że następca Maxa Mosleya na stanowisku prezydenta FIA nie będzie miał żadnych powiązań z przeszłości z zespołami Formuły Jeden. Mosley zamierza w czerwcu podjąć ostateczną decyzję, czy nie będzie się już ubiegał o reelekcję, co doprowadziło do pojawienia się wiele spekulacji na temat tego, kto powinien przejąć to stanowisko.
Najczęściej wymieniało się jak dotychczas Sir Freda Goodwina - byłego prezesa Royal Bank of Scotland oraz Jeana Todta, który był przez długi czas szefem zespołu Ferrari. Dennis twierdzi jednak, że błędem byłoby obsadzanie na tym stanowisku któregokolwiek z byłych szefów zespołów.
W rozmowie z magazynem F1 Racing, czy byłby zainteresowany tą pracą, Dennis powiedział:
Uważam, że żaden były członek któregokolwiek zespołu Formuły 1 nie powinien nigdy zajmować wysokiej pozycji w FIA. Ktoś, kto reprezentuje jakąś spółkę musi żyć, śnić i oddychać daną marką, a więc sądzę, że niemożliwe byłoby, abym był całkowicie neutralny wobec zespołów, mimo iż uważam się za osobę bardzo zdyscyplinowaną. Nie sądzę, że byłoby to możliwe dla kogokolwiek, kto prowadził zespół odnoszący sukcesy i szczerze mówiąc byłoby to według mnie niestosowne.
Dennis dodał również, że nie widzi siebie pracującego w tym sporcie dla kogokolwiek innego niż McLaren.
Jeśli skaleczycie mnie, to zobaczycie, że wypływać będzie ze mnie krew McLarena, ale to nie wszystko. DNA McLarena jest we mnie i ja jestem w DNA McLarena. Po prostu nie potrafię sobie wyobrazić, abym mógł pracować efektywnie w jakimkolwiek innym środowisku w F1. Tak to po prostu wygląda.- podsumował Dennis.
Źródło: Autosport.com
KOMENTARZE