Robert Wickens rozmawiał w Montrealu z Force India
Podczas Grand Prix Kanady za posadą w F1 rozglądał się także Bruno Spengler
17.06.1021:06
1974wyświetlenia

Na padoku w Montrealu, gdzie w miniony weekend odbyło się Grand Prix Kanady, byli obecni dwaj kierowcy właśnie z tego kraju, których ambicją są starty w Formule 1. Jednym z nich jest startujący w DTM Bruno Spengler, a drugim Robert Wickens z Toronto.
Spengler, który jest obecnie liderem DTM, korzystał z gościnności Mercedesa na padoku w Montrealu. Dyrektor działu sportowego niemieckiego producenta samochodów - Norbert Haug zadeklarował, że wygrana Spenglera w tegorocznych mistrzostwach może otworzyć mu furtkę do F1.
Z kolei Wickens w tym roku startuje w GP3 Series. Do Montrealu przybył, by m.in. zaprezentować się potencjalnym sponsorom. W trakcie weekendu rozmawiał przynajmniej z jednym przedstawicielem zespołu jeżdżącego w Formule 1. W niedzielę widziano go, jak rozmawiał z szefem operacyjnym Force India.
Jeśli mam być zupełnie szczery, to nie jestem w stu procentach zadowolony z dotychczasowego przebiegu sezonu, ponieważ mamy potencjał by być wspaniałym zespołem, ale z powodów głównie poza naszą kontrolą tak się nie dzieje. Teraz musimy wykonać krok do przodu. Jesteśmy 10 punktów w tyle za liderami przed rundą w Walencji za dwa tygodnie.
Od czasu weekendu w Stambule, gdzie wszystko poszło nie tak, jak powinno, a koncentruję całą swoją uwagę na GP3. Chcę mieć pewność, że jesteśmy w dobrym położeniu ze wszystkim, i że jesteśmy przygotowani na Walencję, ponieważ to będzie znaczący weekend. Już teraz otrzymałem oferty od kilku zespołów, ale jeśli się zdecyduję, muszę mieć pewność, że postępuję właściwie. Chcę wygrywać, a nie być tu tylko ze względu na atmosferę.
Wickens prawdopodobnie będzie jeszcze w Kanadzie latem. Ma zamiar wybrać się na wyścig IndyCar w Toronto.
Źródło: gp3.totalh.com
KOMENTARZE