Glock: Zostaję w Virgin na sto procent

"Jestem podekscytowany i owszem, definitywnie nadal będę startował z Virgin Racing"
03.12.1013:52
Igor Szmidt
2654wyświetlenia

Timo Glock zapewnił, że nie ma absolutnie żadnych wątpliwości co do tego, że pozostanie w zespole Virgin na sezon 2011. Glock ma kontrakt z zespołem na przyszły rok, jednak krążyły spekulacje o jego przejściu do innego zespołu po ciężkim pierwszym sezonie Virgin.

Nazwisko Niemca nie zostało uwzględnione w oficjalnej liście startowej opublikowanej przez FIA na początku tego tygodnia, jednak on sam twierdzi, że w stu procentach pozostaje z jego obecnym zespołem. Dodał również, że nie może doczekać się nadchodzącego sezonu, podczas którego spodziewa się poprawy osiągów jego zespołu.

Jestem podekscytowany i owszem, definitywnie nadal będę startował z Virgin Racing - napisał Glock na stronie internetowej zespołu. Było wiele spekulacji mówiących, że chcę opuścić zespół, jednak tu nie chodzi o to, a o poprawienie osiągów i pójście naprzód. To, że zostanę na 99,9 procent - jak donosiły media - jest pewne w stu procentach! Od samego początku miałem długoterminowy kontrakt z zespołem i zapewniłem, że pomogę w budowanie jego w przyszłości. To nie byłoby możliwe do wykonania w ciągu roku. Dodatkowo myślę, że ze wszystkiego, co nauczyliśmy się w tym roku, możemy wyciągnąć korzyści w następnym sezonie. To świetny zespół ludzi, którzy w pierwszym sezonie wylewali z siebie krew, pot i łzy. Niektórzy nie widzieli tego na własne oczy, ale ja widziałem, więc łatwo jest być krytycznym lub cynicznym.

Glock wsparł decyzję jego zespołu o przedłużeniu daty ogłoszenia drugiego kierowcy zespołu na przyszły sezon, chociaż ma nadzieję, że wydarzy się to jeszcze w tym miesiącu. Cóż, ja jestem już potwierdzony, więc jeśli chodzi o mnie, nie trzeba nic nowego ogłaszać. Rozumiem jednak, że zespół chce ogłosić cały skład, kiedy potwierdzone będzie również drugie miejsce. Uważam za właściwie przedłużenie swojego czasu i upewnienie się, że będziemy mieli dobrą kombinację młodości i doświadczenia. Dodatkowo musimy się upewnić, że będziemy mieli najlepszy przepływ informacji podczas testów i wyścigów, tak byśmy mogli rozwijać się jak najszybciej i wciąż czynić kroki do przodu. Nie sądzę, abyśmy musieli zbyt długo czekać na tę wiadomość - miejmy nadzieję, że pojawi się jeszcze przed świętami!

Niemiec przyznał, że poprzedni sezon był bardzo trudny i frustrujący, jednak przyznał, że był bardzo dumny z tego, co zespół osiągnął. Był bardzo trudny i wymagał dużo ciężkiej pracy - od całego zespołu - dodał. Rok 2010 był najcięższym testem dla nas wszystkich, lecz przetrwaliśmy i było to dla mnie niesamowite wynagrodzenie. Przez cały sezon były frustrujące momenty, a kiedy nie wszystko szło jak należy, jako ambitny kierowca przyznaję, że czasami było ciężko, ale dołączyłem do Virgin Racing wiedząc, że będą czekały mnie trudne chwile, więc nie była to dla mnie niespodzianka. Budowaliśmy coś od zera - bez żadnego zespołu, fabryki czy wcześniejszych bolidów, z których można czerpać by informacje. Wszystko co mamy, zbudowaliśmy sami w przeciągu niecałego roku. Powinniśmy również pamiętać, że podjęliśmy dość rewolucyjny projekt naszego bolidu VR-01. Jeśli spojrzysz na nasz sezon z tej perspektywy, dokonaliśmy czegoś praktycznie niemożliwego.

Źródło: autosport.com

KOMENTARZE

19
NEO86
19.12.2010 10:49
Timo musi po sezonie 2011 znaleźć sobie innego lepszego pracodawcę bo to dobry kierowca i w lepszym zespole pokazałby o wiele więcej
Kamikadze2000
04.12.2010 10:22
@renegade - cóż, Paul zasłużył sobie na debiut w F1, bez wątpienia! Pewnym jest również to, że Adrian Sutil będzie jego partnerem. Tonio rezerwowym.... ;)
renegade
04.12.2010 12:29
Autosport podal dzisiaj ze Di Resta podpisze umowe z Farce India na starty w 2011. Tytul tego watku powinien chyba brzmiec "...na 99%..."?! ;-)
kovalf1
03.12.2010 09:33
Oj, oby Timo nie ugrzązł w tym zespole na długo. Każdy kolejny rok w Virgin na pewno nie pomoże mu jeśli chodzi o znalezienie lepszego pracodawcy... Zwłaszcza, że ostatnio F1 mocno zaatakowali pay driverzy.
jpslotus72
03.12.2010 07:38
Jeszcze w nawiązaniu do tytułu newsa - Glock na 100% zostaje w Virginie, ale trudno mu będzie w nim pokazać swoich 100% możliwości...
Simi
03.12.2010 06:38
Nie sądzę, by Di Resta się załapał. Coś tema ucichł i chyba jeszcze nie teraz. Co do Glocka - myślę, że nie ma szans na sukces w Virginie. Lotus może się mocno rozwijać, HRT w sumie też, a Virgin??? Obok niego pojedzie Aleshin, na stówę. Co do Senny - Valsecchiemu ciężko będzie przebić to, co płaci Embratel, więc Brazylijczyk raczej zostanie.
mbg
03.12.2010 04:08
Myślę że Bruno nie załapie się do F1 na 2011. ja liczę że Renault zatrudni QN, W Virgin będzie jeździł ktoś z czwórki GVDG, JD'A, ALE, DIG. HRT - DLR i VAL F.INDIA - SUT, DIR
omen10
03.12.2010 04:01
W takim razie nadzieja w tym, że do Renault przejdzie Senna ;D
maciej
03.12.2010 03:57
Liczyłem na Renault :) Trudno.
SirKamil
03.12.2010 03:11
"dokonaliśmy czegoś praktycznie niemożliwego”. Faktycznie- z tym trzeba się zgodzić. Przegrana z HRT to coś co historia powinna zapamiętać za zawsze.
Jędruś
03.12.2010 02:37
@Masio Hahah. To nie kierowcy wybierają sobie zespoły. Glock z pewnością jeździlby w lepszym zespole gdyby jakiś lepszy zespół go chciał. Nie tylko talent decyduje o wyborze do zespołu.
Kamikadze2000
03.12.2010 02:25
Cóż, skoro związał się z tym zespołem i deklarował kilkuletnią współpracę, teraz nie ma co uciekać. Oczywiście, gdyby miał okazję, z pewnością skorzystałby z okazji, ale najwidoczniej miejsca w Renówce czy też FI, są zaklepane (ale nie potwierdzone). Powodzenia Timo!!! ;) Osobiście mam nadzieje, ze razem z Lucasem ponownie stworzą duet MVR!!! :))
robsonhein
03.12.2010 02:25
Jeżeli miał umowę na 2 lata to musiałby wypłacić zespołowi odszkodowanie ,więc nie dziwcie mu się ,że pozostał nie sądzę, że nie przedłuży umowę ,która wygasa po 2011.
Masio
03.12.2010 02:12
I to jest błąd. Jeżeli chce, by jego wyniki były lepsze, to niech odejdzie z Virgin. Jest jeszcze dużo wolnych miejsc.
MairJ23
03.12.2010 01:45
lepsza opcja byl by nawet lotus
jpslotus72
03.12.2010 01:37
Już kiedyś cytowałem wypowiedź Eddie Jordana z początku sezonu, który w rozmowie o Glocku powiedział: "Nie rozumiem, dlaczego taki kierowca jest w Virgin a nie w Renault"... Virgin po Toyocie był dla Timo krokiem wstecz - i można to było traktować jako "opcję na przeczekanie". Ale kolejny rok w tym zespole będzie chyba rzeczywiście dla niego - jak napisał @Master - rokiem straconym. Jeśli nie Renault, to już chyba lepszą opcją byłaby np. Force India.
General
03.12.2010 01:12
Jak nie mial szans na lepszy zespol, to lepiej stracic go w F1 w slabszym teamie niz np. w lepszym w innej serii. Nie mozna wykluczyc jakiegos wysicgu, ze moze im sie fartnac zdobycie jakis punktow. Ze wszystkimi spekulacjami trzeba czekac do pierwszego wyscigu, a to chyba ponad 3 miesiace jeszcze.
cobra
03.12.2010 01:09
Lepsze to niż ławka rezerwowych. ;)
Master
03.12.2010 01:05
Kolejny rok stracony