Glock: Virgin musi przemyśleć swoje podejście
"Nie mamy wystarczającego docisku i ludzie w naszym zespole muszą zdać sobie z tego sprawę"
30.03.1116:24
2214wyświetlenia

Timo Glock powiedział, że zespół Virgin Racing musi przemyśleć swoje dotychczasowe podejście do projektowania w celu znalezienia sposobów na uczynienie samochodu znacznie szybszym, jeśli nie chce ponownie obawiać się o zakwalifikowanie do wyścigu w tym roku.
Glock i jego zespołowy kolega Jerome D'Ambrosio podczas piątkowych treningów nie mieścili się w przywróconej do F1 w tym sezonie zasadzie 107% najlepszego czasu, ale w kwalifikacjach skorzystali z faktu, że czołówka nie jeździła w Q1 na miękkich oponach i dzięki temu kierowcy Virgin nie mieli problemu z uzyskaniem wystarczająco dobrego wyniku, aby móc wystartować w wyścigu, aczkolwiek z ostatnich miejsc.
W pewnym momencie mieściliśmy się w 105%, jak mi się wydaje, więc mieliśmy pewien zapas, ale jeśli inni (kierowcy z czołówki) założą miękkie ogumienie i pójdą na całość w Q1, to znajdziemy się w ogromnych tarapatach- powiedział Glock.
Balans samochodu nie jest taki zły. Po prostu nie mamy wystarczającego docisku i ludzie w naszym zespole muszą zdać sobie z tego sprawę.
Zapytany czy decyzja zespołu Virgin o opieraniu się wyłącznie na obliczeniowej mechanice płynów i symulacjach komputerowych, bez sprawdzania rozwiązań w tunelu aerodynamicznym, może być przyczyną niewystarczającego tempa rozwoju samochodu, Niemiec odpowiedział:
Możliwe. Musimy pomyśleć teraz o tych sprawach. Inne zespoły używają CFD, ale w połączeniu z tunelem aerodynamicznym, zatem musimy dojść do pewnego punktu i przemyśleć to.
Dodał:
Pod względem całej struktury zespołu poszliśmy naprzód [...], ale jeśli chodzi o osiągi, to wykonaliśmy krok wstecz. Inni dokonali gigantycznych postępów, a my po prostu nie jesteśmy w stanie tego zrobić. Nie mogliśmy w to uwierzyć w Barcelonie, lecz teraz jest oczywiste, że nie jesteśmy tam, gdzie chcieliśmy być.
Nie będzie problemów z kondycją w Malezji
W innym wywiadzie Glock zapewnił, że jego niedawna operacja usunięcia wyrostka robaczkowego nie wpłynie negatywnie na jego przygotowania kondycyjne do najbardziej wymagającego fizycznie wyścigu w kalendarzu F1 - Grand Prix Malezji.
Wszystko jest w porządku,. Po prostu czuję, że w ostatnich trzech tygodniach nie mogłem wykonać odpowiedniego treningu, ale to nic krytycznego. Moje muskuły właśnie zdały sobie sprawę, że muszą się obudzić! Nie jest tak źle, abym musiał się martwić o swoją kondycję w Malezji.
Źródło: autosport.com (1), autosport.com (2)
KOMENTARZE