Buemi odczuwa ogromną presję w walce o pozostanie w F1

Szwajcar chce się obronić swoimi wynikami na torze.
25.08.1121:15
Karol Zając
1067wyświetlenia

Sebastian Buemi przyznał, że czuje olbrzymią presję w walce o jego przyszłość w F1.

Nie jest żadną tajemnicą, że albo Buemi, albo jego partner zespołowy, Jaime Alguersuari, będzie musiał zwolnić miejsce w kokpicie po zakończeniu sezonu nowemu talentowi Red Bulla - Danielowi Ricciardo.

Jednak Szwajcar powiedział korespondentowi dziennika Blick, że jest zdeterminowany, by jego wyniki na torze zaważyły na zdobyciu kontraktu z Toro Rosso na kolejny sezon: Jedynym sposobem, w jaki mógłbym wpłynąć na przedłużenie kontraktu, to uzyskiwanie dobrych wyników. Tak więc idę na pełnym gazie jakby jutro miało nie nadejść - powiedział 22-latek. To zadanie, które nakręca mnie nawet z tą niesamowitą presją - zakończył.

Źródło: onestopstrategy.com

KOMENTARZE

5
Simi
26.08.2011 10:24
Też tak myślę. jpslotus72 - nie wiem, czy ty też, ale ja szczerze nie wiem, czy taki Buemi, czy Alguersuari mają szanse na ściganie się w czymś innym niż RBR, STR lub HRT. Najczęściej, pracodawcy nie biorą ich pod uwagę, sądząc, że to sprawa Red Bulla... Tak więc ta akademia to taka...hmm...pułapka ;)
Tom_Bombadil
26.08.2011 06:37
Również kibicuję Buemiemu! Miał w tym sezonie sporo pecha, inaczej jego sytuacja wyglądałaby znacznie lepiej.
yaper
25.08.2011 09:48
Atmosfera napięcia, jak zwykle w przypadku STR.
jpslotus72
25.08.2011 09:16
Toro Rosso to dziwne miejsce - można stąd trafić do RBR albo HRT - niezły rozrzut (antypody)... Można też oczywiście ominąć HRT i w ogóle wylecieć z orbity F1. Więc co - "na troje babka wróżyła?" (żeby było śmieszniej, "babka" ma w tym przypadku wpisane w paszporcie "Helmut Marko").
Simi
25.08.2011 07:25
Trzymam kciuki za Buemiego. Myślę, że ma on niezły talent i może uzyskiwać dobre wyniki w dobrym bolidzie.