FIA: Otwory w podłodze RB8 niezgodne z przepisami

Red Bull Racing został zmuszony do ich usunięcia jeszcze przed Grand Prix Kanady.
02.06.1215:50
Nataniel Piórkowski
6629wyświetlenia

FIA odniosła się do spornej kwestii podłogi bolidów Red Bulla, obligując zespół do usunięcia znajdujących się w niej otworów zlokalizowanych tuż przed tylnymi kołami. Ekipa z Milton Keynes ma na to czas do Grand Prix Kanady.

Dzisiejszy werdykt FIA nie odbije się na rezultatach Red Bulla odnotowanych podczas Grand Prix Monako, ponieważ pomimo wcześniejszych sugestii żaden z zespołów nie złożył w tej sprawie oficjalnego protestu.

Decyzja Międzynarodowej Federacji Samochodowej może dziwić o tyle, że jeszcze wczoraj szef austriackiego zespołu - Christian Horner przekonywał na antenie Sky Sports F1, iż opracowana przez jego inżynierów koncepcja nie stoi w sprzeczności z przepisami technicznym. Pytany o powody zakwestionowania rozwiązania przez inne stajnie, Brytyjczyk odparł: Sądzę że to konsekwencja bycia szybkimi. Regulamin jest napisany w taki sposób, że pozostawia miejsce na interpretację, a ta nasza została zaakceptowana przez sędziów i delegata technicznego. Inne zespoły nieco się oburzyły. Zawsze byliśmy jednak przekonani, że nasz bolid jest w pełni zgodny przepisami. Sądzę że przepisy są szarą strefą i wydaje mi się, że zostaną one doprecyzowane odpowiednią dyrektywą przed rundą w Montrealu.

KOMENTARZE

49
JohnnyStick
04.06.2012 07:56
[quote="marrcus"][/quote] @marrcus... a Ty kim jesteś, żeby oceniać forumowiczów? Znamy się, że oceniasz poziom mojej wiedzy ?? Ty jarzysz ? taki obcykany jesteś ....kredki do piórnika i bach do szkoły ...sio
chinoMoreno
04.06.2012 07:37
Według takich interpretacji FIA to można by było co wyścig wprowadzać coś nielegalnego a po wyścigu dostawać karę bez anulacji wyników i tym sposobem zdobyć mistrzostwo
pawlos
03.06.2012 10:44
Widzę, że sprawa budzi niemało kontrowersji. Sprawa dziur w podłodze była weryfikowana przez delegatów technicznych FIA przed wyścigiem i bollid został dopuszczony, więc odbieranie punktów w tej sytuacji za GP Monaco byłoby w mojej ocenie dziwne i raczej niesprawiedliwe. No, ale to jest tylko moje zdanie. Za absurdalne uważam jednak uzależnianie ew. kary od tego czy jakiś zespół złożył czy nie złożył protestu. A tak na marginesie to uważam, że te dziury dają tyle co nic. Z tego co pamiętam, to ostatnimi czasy takie sprawy kończyły się podobnie, np. Mass dumper w Renault.
jpslotus72
03.06.2012 10:10
@Arya Przykład wyda się może ni z gruszki ni z pietruszki, ale tak mi się skojarzyło - w siatkówce, kiedy zespół popełnia błąd w ustawieniu, po jego wykryciu anuluje się wszystkie punkty zdobyte w tymże nieprawidłowym ustawieniu (czasem jest to po jednej akcji, czasem po kilku), korygując wynik na korzyść rywala. Wiem, że to dosyć odległa analogia, ale chodzi mi o samą zasadę - czyli jasność regulacji. Największą słabością FIA jest właśnie ta "szara strefa", niejasność, płynne granice - nie tylko w treści przepisów, ale i w procesie ich egzekwowania. Nigdy nie da się wszystkiego określić z matematyczną dokładnością, ale ten "margines interpretacji" jest wciąż zbyt szeroki. Zeszłoroczna chwiejność FIA - co gorsza, już w trackie sezonu - w sprawie "dmuchanych dyfuzorów" była tego najlepszym przykładem - jak widać, nie ostatnim.
Arya
03.06.2012 09:46
A ja się zgadzam, że prawo nie działa wstecz. Niby reguły są już ustalone, ale zespoły często robią coś na granicy i FIA to akceptuje lub nie, np. taki system reaktywnego zawieszenie w Lotusie, elastyczne skrzydła i inne takie. Mogliby od razu skontrolować Red Bulla i orzec, że mają coś niezgodnego z regulaminem. A taka afera szpiegowska z McLarenem to grubsza sprawa, nie dało się po prostu przejrzeć bolidu, tylko wypłynęła sprawa o przekazaniu dokumentów itp. Tutaj minęło jedno GP, a jakby FIA ich sobie "złapała" po kilku, to też, co tam, pozbawiamy tylu punktów?...
tommyline
03.06.2012 09:36
Już widzę wysyp protestów "pro forma", tak na wszelki wypadek wobec każdego zwycięskiego zespołu. Tak na wszelki wypadek, a nuż okaże się, że mają coś co później okaże się nielegalne.
bogoosh
03.06.2012 08:02
Informacja dla osób, które porównują tę sytuację do zabicia człowieka i pozostaniu bezkarnym, bo poszkodowany nie złoży przecież doniesienia. Przykład o tyle nietrafiony, że przestępstwo zabójstwa jest ścigane z urzędu, a nie na wniosek albo z oskarżenia prywatnego ;) Myślę, że FIA powinna również więcej kwestii regulaminowych sprawdzać z urzędu (jak testy paliwa po Q na przykład), a nie na wniosek innych zespołów dopiero, jak w tej sytuacji.
oxiplegatz
03.06.2012 01:20
Nie należę do zwolenników RBR, ale to FIA się kompromituje i to już nie pierwszy i pewnie nie po raz ostatni. Jeśli coś nie jest zabronione (a w Monaco nie było) to znaczy, że jest dozwolone. Zespoły inwestują kasę w różne rozwiązania na co FIA zezwala, a potem raptem coś im się odwidzi i zabraniają. To dopiero jest marnotrawstwo środków. Za to czerwona kartka należy się FIA!
Yurek
02.06.2012 10:56
[quote="Sir Wolf"]Towarzyszu, afera szpiegowska to rok 2007.[/quote] Ja się machnąłem, przecież w 2008 jeździł już Kovalainen, a gdyby nie DQ w 2007, to McLaren cieszyłby się po 9 latach mistrzostwem konstruktorów.
Adakar
02.06.2012 10:48
IMO wszystko zależy od interpretacji regulaminu, a dokładniej rzecz ujmując luk o których mówi Horner. To coś jak z DDD. Otwory BYŁY "legalne" do GP Monako. I tak to należy rozpatrywać. Zapewne otwory tez nie stały w sprzeciwie z żadnym punktem regulaminu dotyczącym podłogi etc. FIA po głębszej analizie idei, zastosowania i funkcji, doszła do wniosku, że stoi to w sporze z innymi zapisami w regulaminie, więc nakazała usunąć otworki. Przypomina to trochę bałagan z mapowaniem silników przed Silverstone rok temu, albo nazbyt "chybotliwe" przednie skrzydła w RBR
jpslotus72
02.06.2012 08:46
@rado123F1 [quote="rado123F1"]Sprawa RBR wygląda przy tym jak ukradzenie batonika za 1.80 ze sklepu[/quote] http://wiadomosci.wp.pl/kat,340,title,Starsza-kobieta-skazana-za-batonik,wid,743776,wiadomosc.html?ticaid=1e8f6 Dura lex, sed lex... (Źródło może nie najwyższych lotów - ale o sprawie pisało swego czasu wiele portali.)
zgf1
02.06.2012 08:46
Mysle, ze RB powinno sie zdyskwalifikowac z sezonu 2012, a dodatkowo w 2013 zabronic uzywania DRS i KERS ;)
rado123F1
02.06.2012 08:41
@ Yurek bo to było właśnie takie wyścigowe zabójstwo(wykradzenie danych). Sprawa RBR wygląda przy tym jak ukradzenie batonika za 1.80 ze sklepu(do tego wszyscy o tym wiedzieli) :)
Sir Wolf
02.06.2012 08:29
@rado123F1 Towarzyszu, afera szpiegowska to rok 2007.
Yurek
02.06.2012 08:27
[quote="rado123F1"]gdzie należało ukarać McLarena[/quote] Hmm, więc jednak prawo działa wstecz? :) Zasada lex retro non agit stanowi tylko, że jeżeli kodeks wszedł w życie np. w 1997, to nie można go zastosować do sprawy z 1995. Jeżeli np. od 2015 roku alkohol byłby nielegalny, to nie mogą Cię ukarać za to, że piłeś w 2012. Proste.
rado123F1
02.06.2012 08:21
@Yurek W przypadku Tyrrella chodziło o poważniejsze złamanie przepisów, ale uważam, że anulowanie wyników z sezonu było trochę na wyrost W sprawie Schumiego się nie wypowiadam A afera szpiegowska 2007 ze względu na charakter sprawy była przypadkiem wyjątkowym, gdzie należało ukarać McLarena @jpslotus72 I tu wychodzi niekonsekwencja FIA. Albo uznaje coś za nielegalne i w odpowiednim momencie reaguje(nawet w trakcie trwania weekendu) albo uznaje coś za prawidłowe i problemu nie ma. Mam wrażenie, że teraz już za późno na radykalne kroki. Ale jak FIA przez tydzień analizuje legalność pewnych rzeczy... A jak FIA nie ma pewności, czy coś jest legalne to powinno się danej nowinki zabronić do momentu sprawdzenia jej legalności
zgf1
02.06.2012 08:18
Doklanie, albo zabijam kogos no i jestem niewinny prawda? Bo przeciez osoba zabita nie zlozyla doniesienia! Cudownie :D
jpslotus72
02.06.2012 08:09
Pokrętny jest "kodeks" FIA, który pozwalać karać za nieregulaminowe rozwiązania tylko na podstawie "pozwu cywilnego" ze strony tych, którzy poczuliby się "poszkodowani"... Jeśli jakieś rozwiązanie jest sprzeczne z regulacjami, to jego zastosowanie w "akcji" powinno być "ścigane z urzędu" - nie tylko poprzez zakaz ale i stosowną karę. Przede wszystkim powinny zostać anulowane (potencjalne choćby) korzyści, odniesione w trakcie używania nielegalnego elementu czy rozwiązania technicznego. No dobrze - napiszę to po ludzku (w końcu żaden ze mnie "mecenas" czy "prokurator"): jeśli FIA uznała, że "dziurki" są nielegalne (bo taki jest logiczny wniosek z nakazu ich usunięcia), to absurdem jest czekanie na protest innych zespołów, żeby móc anulować punkty zdobyte z ich pomocą (nawet jeśli ta "pomoc" jest śladowa). Wiadomo, ze zespoły kierują się w takich przypadkach nie do końca czystymi intencjami ("my nie oprotestujemy oficjalnie was - wy przy innej okazji odwdzięczycie się tym samym") - robi się medialny szum, żeby FIA zajęła się sprawą, ale nie składa się formalnego protestu... I tak wszyscy poruszają się w "szarej strefie" regulaminowej - co nie służy czystości rywalizacji, przejrzystości zasad i jednoznaczności w ich egzekwowaniu. A co do zasady "prawo nie działa wstecz", to większość chyba niewłaściwie to rozumie - w zgodzie z taką logiką można by karać tylko złodziei złapanych na gorącym uczynku - bo gdyby złapano ich nazajutrz czy w tydzień po włamaniu, to pozostaliby bezkarni, ponieważ przestępstwo dokonane zostało w "przeszłości"... Gdyby RBR złamał regulację, która ma zostać wprowadzona dopiero w przyszłości, nie byłoby podstaw do nakazu "załatania dziur" już teraz - jeśli jest taki nakaz, to znaczy że złamano istniejące już zasady - i to powinno być podstawą do wymierzenia kary.
Yurek
02.06.2012 08:04
[quote="rado123F1"]ale pamiętajcie PRAWO NIE DZIAŁA WSTECZ.[/quote] Jasne. Tyrrell '84, Schumacher '97 i McLaren '08 świetnym przykładem.
Sgt Pepper
02.06.2012 08:02
FIA powoli, krok po kroku zabija ten sport. Szkoda, bo co to za sport skoro wyniki uzyskane za pomocą nielegalnego rozwiązania są legalne ??? Rekord świata na 100 metrów przez płotki zdobyty na haju/koksie też pozostaje rekordem ? Nie sądzę. Żal :( Dopóki przepisy będą aż tak skomplikowane- będziemy świadkami powolnej śmierci F1. Powinny być proste i przejrzyste: moc, waga, wymiary maksymalne auta, etc a dalej - róbta co chceta. Wtedy legalnie i bez takich jaj widać by było kto ma coś do powiedzenia w dziedzinie innowacyjności i wyciśnięcia ile się da.
rado123F1
02.06.2012 08:00
Wiem, że większość z was jest nastawiona przeciw RBR(sam za nimi nie przepadam), ale pamiętajcie PRAWO NIE DZIAŁA WSTECZ. W trakcie weekendu FIA mogła zanegować to rozwiązanie, ale tego nie zrobiła. Po wyścigu nikt nie złożył protestu, czyli wszyscy pogodzili się z wynikami. I dlaczego niby teraz miałyby zostać RBR odebrane punkty za wyścig. Za to, że nikt wcześniej nie zauważył, że coś jest nielegalne? Za to, że być może RBR nie wiedział, że przekracza przepisy? @zgf1 Akurat w przykładzie, który podałeś najprawdopodobniej któryś zespół oprotestowałby wyniki i w takim przypadku mógłby on domagać się odebrania pkt zespołowi. Ale my mówimy o przypadku, gdzie nie było protestu, a więc nikt nie uznał tego za nielegalne(mimo że wszyscy o tych otworach wiedzieli).
marios76
02.06.2012 07:49
Kolejna wtopa FIA... Serce się kraje! Dobra- może kierowcy nie zawinili (?) ale zespół powinien stracić punkty! No cóż, przyłączam się do zdania "są równi i równiejsi!"
zgf1
02.06.2012 07:21
Nie zawsze mozna wszystko sprawdzic na miejscu(nie mowie o otworach). Oczywiscie, ze punkty powinni odebrac skoro po przyjrzeniu sie bolid byl nieregulaminowy, RB znal przepisy, a mimo to cos wykonal niezgodnego z nimi. @BullBull - a gdyby Ferrari wygralo Monze, bolid zostalby dopuszczony do wyscigu, jednak po wyscigu okazaloby sie, ze pojemnosc silnika jest wieksza od ustalonej o 500cc - nie odbierac punktow? Przeca bolid dopuscili, nie?
marrcus
02.06.2012 06:39
BullBull nie warto tłumaczyć takim typom jak JohnnyStick itp. on i tak nie zajarzy
BullBull
02.06.2012 06:16
[quote="JohnnyStick"]Tak Panowie Sędziowie...żeby wilk był syty i owca cała.....szkoda...wg. mnie należy się odjąć punkty za Monaco.[/quote] A niby dlaczego, skoro bolid został dopuszczony? Oczywiście tylko dzięki tym dziurkom Webber dostał PP i wygrał wyścig? Nie mówię, że by wygrał bez otworów, ale w takiej sytuacji niesprawiedliwe by było odejmowanie punktów.
JohnnyStick
02.06.2012 05:29
Tak Panowie Sędziowie...żeby wilk był syty i owca cała.....szkoda...wg. mnie należy się odjąć punkty za Monaco.
SirKamil
02.06.2012 05:15
[quote]a ta nasza została zaakceptowana przez sędziów i delegata technicznego.[/quote] I to jest skandal. Po raz kolejny decyzje Whitinga i jego koleżków są stabile jak listki na wietrze, warte tyle co zgniłe ryby... a sami pisali ten regulamin... Indolencja, amatorka.
BullBull
02.06.2012 04:06
@kruczek11 każdy kombinuje, a że często RBR to lepiej wychodzi, to już nie ich wina.
artur_fan_f1
02.06.2012 04:06
Mercedes pluje sobie w brodę, bo gdyby złożyli protest i RBR byłby zdyskwalifikowany to Rosberg wygrałby GP Monaco... Byłby pierwszym kierowcą w tym sezonie z dwoma wygranymi :/
kruczek11
02.06.2012 03:59
Właśnie dlatego nie lubię tych cwaniaczków. Przez cały 2011 jechali 'po bandzie' i na pewno coś kombinowali. Vettel nie jest aż tak dobry, żeby dominował przez większość kwali i wyścigów. Życzę im środka stawki.
PINHEAD
02.06.2012 03:54
powinni im zabrac punkty. oni zawsze cos robia nielegalnego i modla sie zeby nikt tego nie zauwarzyl. Nie cierpie ich.
maciejas512
02.06.2012 03:53
Helmut!!! Helmut!!!!!!!!!!! Jaaaa? FIA!!!!
Kamil-F1
02.06.2012 03:43
Mówi się, że prawo nie działa wstecz.Po wyścigu FIA uznała to rozwiązanie za legalne więc nie ma podstaw do dyskwalifikacji.Oczywiście dopiero po czasie- tak jak to miało miejsce z dmuchanym dyfuzorem-nastąpiła kolejna kompromitacja ze strony FIA i nagle zmienili zdanie.
Adam2iak
02.06.2012 03:32
Czekam tylko na lament dr Helmuta jaka to FIA jest zła i rzuca Red Bullowi kłody pod nogi :)))
IceMan11
02.06.2012 03:18
@MarekW Także co? Punkty kierowców Maca w 2007 także powinny być usunięte, a nie były. Mimo, że jeździli cały sezon w nielegalnym bolidzie...
Witek
02.06.2012 03:04
Jakby to był Sauber, to pewnie skończyłoby się 2 x DSQ
zgf1
02.06.2012 03:00
Oszukiwali niestety, szkoda, ze zespoly tyke gadaly tylko o protescie.
Dae
02.06.2012 02:49
[quote]...ponieważ pomimo wcześniejszych sugestii żaden z zespołów nie złożył w tej sprawie oficjalnego protestu...[/quote] Kurcze jakie to jest debilne tłumaczenie... Cała ta sytuacja wygląda tak jak z aferą Crash-Gate. Niby FIA wiedziała, ale nikt do nich nie przyszedł i nie powiedział. Sytuacja odzwierciedlająca działania FIA. Policjant widzi włamanie do sklepu, spisuje przestępcę, ale skoro właściciel nie wniósł oskarżenia to przestępstwa nie było. Chyba jednak nie tylko u Nas są takie absurdy.
zgf1
02.06.2012 02:49
To ja zabije kogos, zabity nie wniesie oskarzenia(bo niby jak?) - jestem niewinny! :D Nie ma oskarzenia, nie ma sprawy :D
Gie
02.06.2012 02:40
Czy wiadomo jak miały działać te otwory? Jakie było ich zadanie? Jakie zyski z ich obecności?
Kamikadze2000
02.06.2012 02:25
I tak będą najlepsi! :))
MarcinPuz
02.06.2012 02:18
Ciekawie ile to kosztowało Ferrari i McLarena na głowe dla sędziów po 500 tyś dolarów? Czy więcej?
jednooki_cyklop
02.06.2012 02:14
Coś czuję, że jeszcze przed Kanadą otwory nagle okażą się legalne :)
hamilton3
02.06.2012 02:14
Wielka ulga, a już myślałem że Red Bulle odskoczą od innych.
Ralph1537
02.06.2012 02:10
Dlaczego podczas poprzedniego sprawdzenia przez fia nie zauważono otworów?
MarekW
02.06.2012 02:09
Panowie, [quote]Dzisiejszy werdykt FIA nie odbije się na rezultatach Red Bulla odnotowanych podczas Grand Prix Monako, ponieważ pomimo wcześniejszych sugestii żaden z zespołów nie złożył w tej sprawie oficjalnego protestu.[/quote] Niemniej jednak dziwię się. Na miejscu szefów innych zespółów w mig zlożyłbym protest i domagał się wykreslenia RBR z listy wyników w Monako. Przecież to się kupy nie trzyma - nielegalne, ale OK, punkty zdobyte nielgalnym rozwiązaniem są już "legalnie" zdobyte? I, proszę, nie mówcie tu o dobrze kierowców. Kierowcy to pracownicy zespołu.
akkim
02.06.2012 02:00
Sędziowie w tym wieku z refleksem wspaniałym, doszukali się wreszcie w puszkach dziury w całym, dziwi za to decyzja, że się nie odbije, nie zabrali nigdy punktów? Czy może się mylę?
Sasilton
02.06.2012 01:57
gdyby to był sauber albo np mclaren to jestem na 100% pewny ze dostali by DQ za gp monaco
WooQash
02.06.2012 01:51
Czemu mnie to nie dziwi?