Hamilton: Mercedes wyprzedza oczekiwania

Brytyjczyk uważa, że jego zespół nie spodziewał się takiej formy
22.02.1412:06
Paweł Zając
2314wyświetlenia

Lewis Hamilton przyznał, że jego ekipa zdecydowanie przewyższa oczekiwania podczas trwających testów w Bahrajnie.

Mistrz Świata z 2008 roku był najszybszy podczas wczorajszych jazd i rozpoczął już prace nad ustawieniami Mercedesa W05.

Co prawda ekipa z Brackley także musi zmagać się z problemami i spędza trochę czasu w garażu, jednak zdaniem Hamiltona nie ma to większego znaczenia, a zespół zmierza w dobrym kierunku.

Taki przebieg jest wręcz błogosławieństwem. Jesteśmy znacznie dalej niż się spodziewaliśmy i dalej niż inni. Problemy staramy się odbierać jako coś dobrego, gdyż znajdujemy je, wracamy do projektu i rozwiązujemy to, co mogłoby nas wyeliminować w Melbourne. Cieszę się więc, że to wszystko się pojawia. Chce znaleźć ich jeszcze więcej i jak najbardziej popsuć samochód, abyśmy mogli jak najwięcej naprawić przed wyścigami.

Brytyjczyk tonował również oczekiwania, jakby jego zespół był faworytem do tegorocznego tytułu. Skupiamy się na sobie. Ogólnie to podczas każdych testów jakiś zespół stara się skupić uwagę na kimś innym, aby odciągnąć ją od siebie. Wszyscy tak robią, więc to tak naprawdę nic nie znaczy. My po prostu pracujemy nad własnym programem i staramy się iść na przód. W tym roku ciężko ocenić kto gdzie jest. Niektórzy robią po 10 okrążeń, inni długie przejazdy, jednak dobre jest to, że Mercedes wydaje się wykonywać fantastyczną robotę. Jednostka napędowa dobrze się spisuje i pokonujemy kolejne okrążenia. Pracujemy krok po kroku, jednak aż do Melbourne nie dowiemy się gdzie jesteśmy.

KOMENTARZE

3
Kamikadze2000
22.02.2014 11:09
Albo też Rosberga i Buttona... :))
rno2
22.02.2014 01:26
Mam nadzieję, że jeśli już silniki Mercedesa będą dominować, to McLaren tak łatwo nie odpuści. Walka Hamiltona i Magnussena o tytuł byłaby piękna :)
macieiii
22.02.2014 12:17
jak się czyta że mistrz 2008 roku do dziś włącznie nie zdobył tytułu a przepisy znów się zmieniają (być może) na korzyść to historia zatoczyłaby wielkie koło. Oczywiście hipotetycznie, a Rosberg przy nie wiem jak faworyzującym bolidzie to wielki rywal.