Booth zapowiada udział Manora w GP Malezji już od pierwszego treningu

Ekipa uporała się z oprogramowaniem, natomiast oba bolidy są kompletne
26.03.1514:24
Mateusz Szymkiewicz
1141wyświetlenia

Szef Manora - John Booth, jest pewny udziału swojego zespołu w Grand Prix Malezji.

Bolidy brytyjskiej ekipy nie były w stanie przystąpić do Grand Prix Australii ze względu na problemy z oprogramowaniem, przez co szefostwo musiało się tłumaczyć przed FIA, natomiast Bernie Ecclestone zapowiedział podjęcie odpowiednich kroków, jeżeli taka sytuacja znowu będzie miała miejsce. Szef Manora jest jednak pewien, że jego samochody będą aktywne już od pierwszego treningu.

Tak, jestem w 100 procentach pewny - powiedział John Booth. Zrobiliśmy ogromne postępy w Australii i większość problemów z oprogramowaniem rozwiązaliśmy w niedzielę po południu, by nie marnować czasu. Składanie samochodów przebiega właściwie i powinniśmy nimi wyjechać na tor jutro rano o 10:00. Przy tego typie samochodów cały czas pojawiają się problemy, aczkolwiek uważam, że jesteśmy w pozycji, by uruchomić je razem z bateriami.

Brytyjczyk przyznał, że po rozwiązaniu problemów z oprogramowaniem, inżynierowie dokonują teraz wnikliwych kontroli systemów hybrydowych, by nie powodowały one problemów po wyjeździe na tor. Pod względem mechanicznym bolidy zostały przygotowane w Australii, więc teraz nie ma zbyt wiele pracy do wykonania. Teraz jest to kwestia wzmożonych kontroli i sprawdzania pewnych konfiguracji.

Booth dodał również, że celem Manora na Grand Prix Malezji jest wykonanie jak największego przebiegu, natomiast kwestia zakwalifikowania się do wyścigu będzie zależała od tego, z jakich opon skorzysta Mercedes w Q1. Cały piątek będziemy ostrożni, to jest nasz cele. Znamy samochód, aczkolwiek jest trochę nowych osób, więc będzie to dobra okazja by mogły się one bliżej z nim zapoznać. Rozkład masy uległ nieco zmianie i będzie to miało pewny wpływ. Nos oraz skrzydła także są nowe, więc musimy zobaczyć co się stanie, ponieważ nie mieliśmy jeszcze szansy z tym popracować.

KOMENTARZE

4
SirKamil
26.03.2015 09:11
Może być różnie. Jeśli Marussia będzie w stanie objechać pętelkę w około 103 sekundy, to powinno się udać, nawet jeśli w Q1 Mercedes będzie musiał lekko przycisnąć na miększych gumkach.
mkaczu
26.03.2015 08:39
[quote="Aeromis"]...dopłacanie do ów ekip...[/quote] "owych", przysięgam to się odmienia.
Aeromis
26.03.2015 02:05
Raczej tak, zeszłoroczne ekipy jak Lotus, Sauber i Force India nie po to się burzyły (po tym jak odpadł Caterham i Marussia a oni zostali nagle ogonem stawki, co w biznesie F1 wymagało reakcji) żeby teraz zostać na lodzie, bo dla mnie po to powstał i został dopuszczony do F1 właśnie Manor - wyszło taniej niż dopłacanie do ów ekip, a obciąć kasy najpotężniejszym się nie da, bo taka umowa. Są pay driverzy, jest i pay team, F1 ewoluuje... :)
krzysiek000
26.03.2015 01:44
To jak, robimy zakłady? Zakwalifikują się do wyścigu, czy nie?